Czwarty co do wielkości region Polski, Kraina Tysiąca Jezior, od lat zachwyca bogactwami przyrody. Tutejsze lasy i puszcze, zajmujące prawie 30 proc. powierzchni, co roku pełne są przyjeżdżających na wakacje turystów. Gdzie w tym wszystkim miejsce na handel, hobby i zoologię?
– Moje miasto, Olsztyn – tak jak i województwo warmińsko-mazurskie – nie jest bogate. Artykuły zoologiczne z tak zwanej górnej półki rzadziej w tym regionie znajdują nabywców. Mimo to jestem przekonany, że i tak kochający zwierzęta właściciele, zrobią wszystko, aby ich pupilom niczego nie brakowało – uważa Krzysztof Zmysłowski, współwłaściciel hurtowni wędkarsko-zoologicznej Dozmes z Olsztyna. Nieco innego zdania jest Damian Pasterowski, właściciel hurtowni zoologicznej Koliber z Ostródy: – Mimo powszechnej wiedzy dotyczącej poziomu życia i zamożności społeczeństwa warmińsko-mazurskiego, handel artykułami zoologicznymi dynamizuje. Nie są to kroki milowe, jak w innych zamożniejszych regionach, ale tzw. górna półka zaczyna być dostępna dla szerszej grupy klientów. Z kolei Hubert Głowiński, właściciel hurtowni weterynaryjno-zoologicznej Bio Farma z Olsztyna, uważa, że zwłaszcza w sezonie letnim charakterystyczne dla miejscowej specyfiki są odczucia, iż nieznany klient kupujący droższe produkty podejrzewany jest tu o warszawskie pochodzenie – brak wówczas odniesień do lokalnego klienta i jego portfela.
Warmia i Mazury
Województwo warmińsko-mazurskie jest czwartym co do wielkości regionem Polski o powierzchni 24 tys. km kwadratowych. Podzielone jest administracyjnie na 116 gmin i 19 powiatów. Stolicą regionu jest Olsztyn (ponad 170 tys. mieszkańców). Inne duże miasta to Elbląg (130 tys.) i Ełk (60 tys.). Województwo warmińsko-mazurskie zamieszkuje ponad 1,4 mln osób. Gęstość zaludnienia jest najniższa w Polsce – 59 osób na kilometr kwadratowy. Ten najbardziej zróżnicowany etnicznie region Polski zamieszkują liczne mniejszości narodowe: Ukraińcy (ok. 80 tys. osób), Niemcy (20 tys.), Romowie, Białorusini i inni. Tym, którym region kojarzy się wyłącznie z przyrodą, turystyką, rolnictwem ekologicznym, produkcją zdrowej żywności – odpowiadamy – następują zmiany społeczno-gospodarcze. Skąd to wiemy? Fakty mówią same za siebie: spośród największych inwestorów zagranicznych na Warmii i Mazurach należy wymienić Michalin (fabryka opon w Olsztynie), Safilin (Francja, przetwórstwo lnu w Miłakowie i Szczytnie), Philips Lighting (Holandia, oprawy oświetleniowe w Kętrzynie), Heineken (Holandia, browar w Elblągu), Schieder (Niemcy, przemysł meblowy), Ikea (Szwecja, zakłady meblarskie w Lubawie i tartak w Wielbarku), Alstom Power (producent turbin w Elblągu), Smithfield Ford (USA, udziałowiec w zakładach mięsnych w Morlinach, Ełku i Iławie). Te i inne podmioty gospodarcze stawiają region w korzystnym świetle. To stwarza możliwości także dla zoologii. Więcej miejsc pracy to większa konsumpcja. Włączając w to niezbadane skarby przyrody – element sprzyjający hodowli i posiadaniu czworonożnych przyjaciół – skala potencjału lokalnego rynku staje się nieograniczona.

Fakty ekonomiczne
Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego, w lipcu stopa bezrobocia wyniosła 18 proc. Bez pracy pozostaje 94,6 tys. osób. Liczba bezrobotnych na 1 ofertę pracy wynosi 117 osób. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw jest nadal niższe niż średnia dla kraju (Polska – 3185 zł). W lipcu 2009 roku wyniosło 2616,24 zł. Warto dodać, że w 2000 roku była to kwota 1671 zł, a w 2004 roku – 1967 zł i 2273 zł w 2007 roku. Od siedmiu lat nieznacznie zmienia się wartość sprzedaży detalicznej (ceny bieżące). W roku 2000 w całym województwie wydano 8854,0 mln złotych, z kolei w roku 2003 kwota ta wyniosła 10 895 mln zł. Na przestrzeni trzech kolejnych lat (2004-2007) wartość sprzedaży detalicznej wahała się na poziomie ok. 12 220,9 mln zł. Systematycznie rośnie natomiast PKB. W 2000 roku wynosił on 21 722 mln zł, w roku 2004 była to wartość 26 839 mln zł, a w roku 2006 kwota 28 153 mln zł. PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca województwa łódzkiego w latach 2003-2006 powiększał się w skali roku średnio o 1,3 tys. zł. Na przestrzeni lat 2000-2007 dwukrotnie wzrosły nakłady inwestycyjne w przeliczeniu na jednego mieszkańca województwa. W roku 2000 była to kwota 1845 zł, a w roku 2007 – 3769 zł. Według raportu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego „Atrakcyjność inwestycyjna województw i podregionów Polski w 2008 roku” województwo warmińsko-mazurskie plasuje się na 13. miejscu. Wyprzedza zajmujące ostatnie pozycje województwa podlaskie, lubelskie i świętokrzyskie.
Rodzinne biznesy
Robert Zdunek, dyrektor ds. sprzedaży w firmie A. Ziarko z Łodzi, chwali lokalną ludność: – Tu wiele osób prowadzi rodzinne biznesy – otwartość, sympatia, dbałość o własne placówki to cechy, które posiadają lokalni przedsiębiorcy. Ze zdaniem Roberta Zdunka zgadza się Jakub Koralewski, klient sklepu zoologicznego Egzotyka z Suwałk, który chwali profesjonalizm sprzedawców i docenia ich zaangażowanie. Enigmatyczne Mazury odkrywają przed nami nowe perspektywy sprzedaży produktów zoologicznych. Tu nowoczesność przeplata się z tradycją. Widać to w specyfice handlu. Wiele sklepów to interesy całych rodzin: mama z córką, wujek z siostrzeńcem, brat z siostrą itd. Portret klasycznego pet shopu? Trudne pytanie – odpowiadają klienci. Występują tu zarówno placówki małe (do 40 m2, jak i bardzo duże (ponad kilkaset metrów kwadratowych). A co z klientem? Uściślijmy. Po pierwsze, tubylec. Ten kupuje produkty z półki najniższej oraz średniej. – Oczywiście, klient na produkty najlepszej jakości też się znajdzie – odpowiada Damian Pasterowski. – Lokalny klient rzadko sięga też po nowości wędkarskie – twierdzi Krzysztof Zmysłowski – bo mieszkaniec Krainy Tysiąca Jezior wędzisko i kołowrotek ma. Pozostaje ewentualny zakup drobnego sprzętu, jak żyłka, haczyk, zanęta (choć często wykonana samodzielnie). Na drugim biegunie mamy turystę. Ten z kolei – posługując się przykładem wędkarskim – przyjeżdża w jasno określonym celu. Będzie wędkował – czyli jeśli kupuje, to tzw. drobnicę, lub chce spróbować przygody z wędką – wówczas jest to zakup jednorazowy i stosunkowo tani. Lepiej przedstawia się sytuacja, gdy klient zaopatruje się w żywność dla czworonogów. Turysta częściej sięga po produkty droższe i lepsze jakościowo. Choć, jak twierdzi Hubert Głowiński, oczekiwania średnio zamożnego klienta warunkuje jego średnio gruby portfel, szuka więc taniego, ale jednocześnie dobrego produktu. Często też zakup ogranicza się do niezbędnego minimum, tj. pokarmu oraz witamin. Smakołyki i zabawki cieszą się mniejszym powodzeniem.
Handel hurtowy
Kilka hurtowni posiada dominującą pozycję na rynku, reszta zaś to mniejsze podmioty gospodarcze ukierunkowane na sprzedaż, dystrybucję wąskiej grupy towarów. Charakterystyczne dla regionu jest funkcjonowanie wielu hurtowni weterynaryjnych. Zapewne na taki stan rzeczy wpływa obecność jednego z czterech wydziałów weterynaryjnych w Olsztynie. Lokalna specyfika handlu jeszcze bardziej przywiązuje klienta. – Na przestrzeni ostatnich lat od kiedy hurtownia weterynaryjna prowadzi również dział zoologiczny, nastąpiła duża dynamika wzrostu w handlu tym asortymentem, co dowodzi, że branża rozwija się w bardzo szybkim tempie, a wielu naszych klientów rozwija się razem z nami. Ma to niebagatelny wpływ na wielkość oferty, profesjonalną i kompetentną obsługę oraz realizację wszelkich działań w zakresie sprzedaży – uważa Hubert Głowiński.
Kurs na sklep specjalistyczny
Ci, dla których zoologia to temat ważny i aktualny, mają świadomość ogromnej dynamiki branży. Szybkość rozwoju nowych kanałów sprzedaży, miejsc handlu zoologicznego realnie wskazuje nowe trendy. A co z cenami na Warmii i Mazurach? Są podobne do cen w innych województwach. Najbogatszy koszyk zakupowy mają mieszkańcy największych miast: Olsztyna, Elbląga, Ełku. – Wygodnictwo oraz szybkie tempo życia ludzi, którzy coraz więcej czasu spędzają poza domem, spowodowały także konieczność kupowania gotowej karmy dla zwierząt z korzyścią dla nich samych. Średnia wartość koszyka zakupów (wyłączając weekendy) to w dużym sklepie w centrum Olsztyna ok. 67 zł, a w mniejszych sklepach średnio 35 zł. W dni powszednie zyski sklepów zoologicznych są średnio o 17-24 proc. niższe niż w weekendy. Charakterystyczny dla Warmii i Mazur jest brak wyraźnej dysproporcji między miastem a terenami niemiejskimi. 24 miasta powyżej 10 tys. mieszkańców to potencjał, którego nie sposób ominąć. Iława, Ostróda, Giżycko, Kętrzyn, Szczytno, a nawet Suwałki to tereny, gdzie tradycje związane z chowem i żywieniem zwierząt, a także solidnym handlem na trwałe zakorzenione są w świadomości społeczeństwa. Te i wiele innych czynników sprawiają, że zoologia w województwie warmińsko-mazurskim wciąż zmienia się i ewoluuje.

autor: Łukasz Smolarek