Od czasu do czasu można spotkać się z akcjami adopcji zwierząt w sklepach zoologicznych. Jest to nie tylko akt dobrego serca, ale także chęć przyciągnięcia klientów. Czy taki proceder jest legalny?
Zdecydowanie nie. Ale z drugiej strony, jeśli taką akcję przeprowadza się we właściwy sposób, zwłaszcza w porozumieniu ze schroniskiem dla zwierząt, jest to bardzo szlachetna i, rzecz jasna, legalna inicjatywa. Co należy rozumieć pod pojęciem „właściwie” lub „niewłaściwie” przeprowadzona akcja adopcji zwierząt w sklepie zoologicznym?
Pomysł adopcji
Skąd w ogóle bierze się pomysł na przeprowadzenie adopcji w sklepie zoologicznym? Powodów jest wiele. Zdarza się, że ludzie świadomie podrzucają niechciane zwierzęta pod sklep zoologiczny lub „oficjalnie” przyprowadzają lub przynoszą je do niego, licząc na to, że placówka, która bądź co bądź sprzedaje artykuły dla zwierząt, zgodzi się na ich przyjęcie. Bywa i tak, że właścicielom np. świnek morskich rozmnożą się te zwierzątka. Wówczas powstaje problem, co zrobić z maluchami. – Ludzie najczęściej przynoszą takie zwierzątka do sklepu, uważając wręcz, że przyjęcie ich jest naszym obowiązkiem. Niestety, często musimy odmawiać, ponieważ i tak nie możemy ich sprzedać, a jednocześnie nie mamy też możliwości, by znaleźć im nowy dom – wyjaśnia pan Wiesław Nowak, właściciel sklepu zoologicznego w Gdyni.
Są jednak właściciele sklepów, którzy w organizowaniu akcji adopcyjnych widzą po prostu zysk materialny. Dlaczego? Mały kotek chodzący po wystawie sklepowej przyciąga klientów, zwłaszcza dzieci z rodzicami. I choć powodem wejścia do sklepu był tylko ten kotek, to jednak w większości przypadków klienci nie wychodzą z pustymi rękoma. Zazwyczaj coś jeszcze kupią – a o to właśnie chodzi.
Skąd jeszcze biorą się w sklepie zwierzęta do adopcji? Niekiedy akcja adopcyjna przeprowadzana jest w porozumieniu z jakimś schroniskiem, według określonych reguł. Zdarza się również, że zwierzęta do adopcji są wyłapane z ulicy…
Jak można i jak nie wolno
Na szczęście przeprowadzanie akcji adopcyjnych psów czy kotów pochodzących z takiej ulicznej „łapanki” nie jest częstym zjawiskiem, nie popiera ich też Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
– Kiedy sklepy zoologiczne włączają się w działania, by zwierzęta jak najkrócej przebywały w schroniskach, wypadałoby takim sklepom pogratulować i podziękować – mówi Piotr Jaworski, inspektor w zarządzie głównym Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Jednak przepisy jasno mówią o tym, że zwierzęta przebywające, sprzedawane w sklepie zoologicznym powinny zostać przebadane, nie mogą powodować zagrożenia dla innych zwierząt, muszą być legalnie wprowadzone do obrotu. W sklepie nie może znaleźć się kot wzięty z podwórka, bez szczepienia, bez książeczki zdrowia, ponieważ sklep zoologiczny jest skupiskiem określonych zwierząt i istnieje realne zagrożenie powstawania chorób u pozostałych zwierząt. Dlatego prowadzenie adopcji w taki sposób jest absolutnie niedopuszczalne. Każdy sklep zoologiczny powinien mieć nadzór weterynaryjny i jeśli takie zwierzątka jednak do niego trafią, trzeba fakt ten niezwłocznie zgłosić weterynarzowi. Kwestia wygląda zupełnie inaczej, jeśli w sklepie znajdą się odchowane koty czy psy z podstawowymi szczepieniami, całkowicie zdrowe i udomowione. Wówczas szukanie domu takim zwierzakom jest szlachetne i jak najbardziej słuszne.
Zwierzęta w schroniskach przeżywają ogromny stres, wiele z nich jest także niestety poddawanych eutanazji. Zatem jeśli jakiś sklep angażuje się w akcję promowania bezdomnych zwierząt, to oczywiście jest to jak najwłaściwsze działanie. Przeprowadzając taką akcję, zawsze trzeba pamiętać o zdrowiu i bezpieczeństwie nie tylko innych sprzedawanych w sklepie zwierząt, ale także ludzi, którzy do niego przychodzą.
Czy warto?
Czy opłaca się przeprowadzać takie akcje w swoim sklepie zoologicznym? Opłaca się, głównie dlatego, że pomagamy w ten sposób bezdomnym zwierzętom, dając im szansę na godne życie w nowych domach, a nasz sklep zyskuje opinię placówki, która dba o dobro zwierząt. Oczywiście nie pozostaje to także bez wpływu na zyski, ponieważ dzięki temu można zdobyć klientów nie tylko w okresie trwania akcji, ale także potem, ponieważ pozostawia to trwały, pozytywny ślad w opinii klientów.
Musimy mieć też świadomość, że takie akcje skutkują również tym, że do sklepu zaczynają licznie przychodzić ludzie ze zwierzętami do wydania. A sklep przecież nie jest organizacją zobowiązaną nieść pomoc zwierzętom w trudnej sytuacji. Po zakończeniu akcji warto wyjaśnić klientom, że akcja była prowadzona tylko przez wyznaczony okres czasu.
Klientom, szukającym pomocy w znalezieniu domu dla zwierząt, zaproponujmy inne rozwiązanie. W swoim sklepie można zawiesić małą tablicę z ogłoszeniami i tam zamieścić informację, że ktoś ma do wydania psa, kota czy inne zwierzę. Jeśli nie ma na to miejsca lub po prostu nie chcemy mieć w swoim sklepie takiej tablicy, warto zaproponować tym osobom zamieszczenie ogłoszenia na jednym z portali internetowych (bardzo często jest to nieodpłatne). Warto pamiętać, że istnieją spore korzyści wynikające z istnienia takiej tablicy w sklepie – daje ona do zrozumienia klientom, że sklep czas dba o los zwierząt i jednocześnie sprawia, że ludzie mogą z takim problemem zgłosić się do nas. To przysparza nie tylko pojedynczych sympatyków, ale także stałych klientów, o których nie jest przecież tak łatwo zdobyć.
Aleksandra Galus