Fluorescencyjne obroże, klimatyzowane budy dla psów, trawnik z WC, aby pupil nie załatwiał się na podłogę, miski, które mogą mówić nagranym wcześniej głosem właściciela, a także praktyczny w użyciu zamrażacz do psich odchodów to tylko niektóre z niestandardowych zamówień klientów sklepów zoologicznych…
Wśród klientów sklepów zoologicznych zdarzają się ekscentrycy, którzy zamiast karmy, szamponu czy żwirku będą chcieli nabyć ekskluzywne legowisko, obrożę z kryształami Swarovskiego, zautomatyzowaną miskę pozwalającą zaprogramować do czterech posiłków dla psa, schody, po których pupil wejdzie na kanapę, a nawet urządzenie do masażu dla kota. – Tak naprawdę konsumenci odwiedzający sklepy zoologiczne niewiele różnią się od klientów innych sklepów – zapewnia Joanna Szupryczyńska, sprzedawca ze sklepu zoologicznego Łapka. – Miłośnicy zwierząt bywają zainteresowani przyrządami do szkolenia m.in. fretek, szelkami dla gekonów czy jaszczurek, z którymi chcą wychodzić na spacer, dmuchanymi minimateracami dla żółwi wodnych, zabawkami dla węży. Często właściciele myszek, chomików czy świnek morskich poszukują ubranek w najmniejszych rozmiarach, które ochronią pupili przed mroźną zimą. Wielokrotnie klienci zamawiali też akwaria dla chrabąszczy, modliszek czy mrówek, ale nie łąkowych lub faraonek, lecz bardziej egzotycznych, np. amazońskich. Jak widać, nietypowe zachcianki, które w pierwszej kolejności wywołują uśmiech na ustach sklepowej załogi, nie są wcale rzadkością. I tak w sklepie zoologicznym Borsuk konsumenci równie często proszą o okulary przeciwsłoneczne dla psów, jak o karmę dla nich. – Jeszcze kilka lat temu, kiedy klient chciał kupić samoczyszczącą się kuwetę, drzwiczki reagujące na szczekanie pupila, szachy lub kamizelkę ratunkową, trudno mu było wytłumaczyć, iż sklep nie posiada takich produktów w swoim asortymencie. Dziś takie prośby nikogo już nie dziwą – tłumaczy Piotr Szulc. – Na przykład wielu konsumentów byłoby zainteresowanych kupnem łóżek wodnych dla swoich pupili – dodaje.
Klienci z wielką wyobraźnią
Anna Hrabia, koordynator regionu południe w sieci sklepów Zoo Natura
Niektórzy ludzie przychodzący do sklepu zoologicznego chyba nie do końca wiedzą, co w takiej placówce można kupić. Sugerując się tym, iż prowadzimy sprzedaż drewnianych żwirków dla kotów, proszą np. o rozpałkę do grilla. Widząc preparaty na pchły i kleszcze, chcą kupić trutkę na szczury. Wielu klientów stojących przy saszetkach dla kotów, pyta pracowników o to, czy mają przed sobą towar-mączkę, który zalewa się gorącą wodą. Inni proszą o małpy, surykatki. Zdarza się, że chcą kupić wodę do akwarium, świetlówkę do lampy pokojowej, drapak w kształcie stolika na kawę, rybkę Nemo, robocika do sprzątania dna akwarium, ryby, które nie wymagają opieki i karmienia, samoczyszczące się akwarium, żółwia miniaturkę, ślimaki zjadające rybie odchody. Do tego bardzo często pytają o nasze koszyczki wiklinowe, w których umieszczamy dekorację lub wędki dla kotów, myśląc, że to podstawa pod akwarium.
Nietypowe zachcianki,
Marcin Wilczyński, właścicielem sklepu zoologicznego Glonojad
Jednym z pomysłów, który zrealizowaliśmy na specjalne życzenie klienta, było nieduże terrarium dla cykad i świerszczy. Terrarium zostało ustawione w sypialni i wieczorem koiło nerwy naszej klientki oraz pomagało jej zasnąć. Następnie realizowaliśmy zamówienie na małe, podłużne akwaria z otworami w dnie, które zostały przeznaczone do hodowli storczyków. Z punktu widzenia ogrodnika być może to zwykła sprawa, niemniej dla sklepu zoologicznego było to dość nietypowe zamówienie. Przechodząc do bardziej wyrafinowanych życzeń, jeden z klientów chciał hodować w akwarium ryby głębinowe. Inny prosił o sprowadzenie lemura z Madagaskaru lub chociaż małych małpek. Pewien akwarysta chciał akwarium w kształcie zlewu. Nietypowe, prawda? Co w takim razie powiedzieć o przeznaczeniu i obudowaniu małego pokoju na akwarium lub o zestawie dekoracji do zatopionego cmentarza? W takim kontekście elektroniczne rybki, których nie trzeba karmić, po prostu nie robią już wrażenia. Właściciele psów mają bardziej przyziemne życzenia, jak choćby lalka do seksu dla psa lub tampony dla suczek. Natomiast akwaryści proszą o rośliny zjadające owady.