Strona główna | Kontakt | Mapa strony
JAK MOŻNA PODSUMNOWAĆ OSTATNI ROK SPRZEDAŻY W KATEGORII KARM LIGHT
Zdecydowanie dobrze
Raczej dobrze
Gorszej od poprzedniego
 
 
 
Głosów: 58

CITES - co to takiego?

Hobbystyczna hodowla niektórych zwierząt (i roślin) w połączeniu z postępującą degradacją środowiska doprowadziły wiele gatunków na skraj zagłady. Zgodnie z prawem rynku zmniejszenie ich podaży spowodowało z kolei wzrost popytu i podniesienie cen, a tym samym uczyniło handel takimi okazami jeszcze bardziej lukratywnym. Obecnie szacuje się, że w skali światowej obroty z nielegalnej sprzedaży zwierząt oraz ich części (skóry, pióra, narządy) przekraczają rocznie 20 miliardów dolarów i ustępują pola jedynie broni i narkotykom. Dla ochrony ginących gatunków konieczne były działania zarówno o charakterze regionalnym, jak i globalnym. Należy do nich ustanawianie przepisów i aktów prawnych obejmujących swym zasięgiem poszczególne kraje i mających znaczenie międzynarodowe. Jak dotąd na świecie powstało ponad 100 różnego rodzaju porozumień międzypaństwowych regulujących kwestie ochrony przyrody. Do najważniejszych zalicza się Konwencja Waszyngtońska, czyli właśnie tzw. CITES (od swej angielskiej nazwy Convention on International Trade in Endangered Species of Wild Fauna and Flora). Konwencja, ustanowiona w stolicy Stanów Zjednoczonych 3 marca 1973 r., dotyczy regulacji w sprawie międzynarodowego obrotu zagrożonymi wyginięciem gatunkami roślin i zwierząt i posiada zasięg globalny. Od daty jej wprowadzenia (1 lipca 1975 r.) ratyfikowało ją ponad 130 krajów. Polska dołączyła do nich w 1989 r. Był to jeden z pierwszych dokumentów międzynarodowych podpisanych przez nasz kraj po zmianie ustroju, co jednoznacznie świadczy o wysokiej randze CITES. Z czym wiąże się ratyfikacja konwencji? Otóż jej sygnatariusze są zobowiązani do zakazu lub znacznego ograniczenia oraz pełnej kontroli nad handlem gatunkami roślin i zwierząt uznanych za zagrożone wyginięciem. Dotyczy to zarówno żywych okazów, jak również kości, skór, futer, poroża, piór, jaj, itp. Do tekstu konwencji dołączono trzy nieustannie aktualizowane i weryfikowane załączniki zawierające listy gatunków objętych założeniami tego dokumentu. Załącznik I grupuje gatunki najbardziej zagrożone, „handel okazami tych gatunków powinien być poddany szczególnie ścisłej reglamentacji w celu zapobieżenia dalszemu zagrożeniu ich istnienia i może być dozwolony jedynie w wyjątkowych okolicznościach”. Załącznik II obejmuje gatunki, które „wprawdzie niekoniecznie już teraz są zagrożone wyginięciem, niemniej mogą stać się takimi, jeżeli handel okazami tych gatunków nie zostanie poddany ścisłej reglamentacji, mającej zapobiec eksploatacji nie dającej się pogodzić z ich utrzymaniem”, zaś załącznik III dotyczy gatunków „co do których jedna ze stron [czyli jedno z państw, które ratyfikowały konwencję – przyp. aut.] uzna swoją właściwość do objęcia ich reglamentacją, mającą na celu zapobieżenie lub ograniczenie eksploatacji tych gatunków i wymagającą współpracy innych stron w zakresie kontroli handlu”. W związku z powyższym, wyszczególnione w załącznikach gatunki zwierząt (i roślin) objęte są międzynarodową prawną ochroną.

Zwierzęta na listach CITES

Jakie zwierzęta znajdują się na listach CITES? Otóż jest ich już ponad 5100 gatunków (i ponad 29 000 gatunków roślin)! Samo ich wymienienie wymagałoby więc osobnej, sporej publikacji. Szczegółową listę znaleźć można pod adresem: www.mos.gov.pl/citesma/ . Poniżej ograniczymy się tylko do wymienienia tych gatunków, które są najczęściej oferowane w polskich sklepach zoologicznych. Ich listę otwierają powszechnie hodowane w akwariach morskich koralowce. W praktyce załącznik II obejmuje wszystkie gatunki tzw. korali twardych. Na listach CITES znalazły się równie popularne w zbiornikach słonowodnych piękne małże z rodziny Tridacnidae (przydacznice). Wśród bezkręgowców lądowych hodowanych w terrariach wymienić trzeba skorpiony: kameruńskiego, gambijskiego i cesarskiego oraz popularne wśród miłośników pająków ptaszniki z rodzaju Brachypelma. Łącznie przepisy konwencji dotyczą obecnie prawie 2200 gatunków bezkręgowców. Zwolennicy hodowli ryb akwariowych właściwie nie muszą przejmować się CITES. Na listach znalazło się bowiem zaledwie 86 gatunków tych kręgowców, w większości raczej niespotykanych w akwariach. Wyjątek stanowią jedynie: arapaima (największa ryba słodkowodna świata), arowana azjatycka Scleropages formosus i oferowany niekiedy w sprzedaży olbrzymi sum Pangasionodon gigas. Co ciekawe, od 13 marca 2009 r. na listę trafi również... węgorz. Jest to zła wiadomość dla wszystkich amatorów tej ryby... Wśród akwariowych gatunków słonowodnych wymienić trzeba koniki morskie z rodzaju Hippocampus. Wśród 114 płazów znajdujących się na liście w hodowli często spotyka się aksolotla meksykańskiego, wszystkie drzewołazy (Dendrobates spp.) oraz liściołazy (Phyllobates spp.). Bardzo licznie (657 gatunków) reprezentowane są też gady, w tym wszystkie boa z rodziny Boidae (z popularnym boa dusicielem włącznie) oraz pytony z rodziny Pythonidae (m.in. powszechnie spotykany w terrariach pyton królewski), wszystkie żółwie z rodziny Testudinidae (a więc popularne żółwie lądowe, takie jak grecki czy stepowy) jak też wszystkie krokodyle i wiele jaszczurek, w tym wszystkie warany, legwany, felsumy, teju, szyszkowce, biczogony, kameleony i wiele innych. Najliczniej reprezentowane na listach CITES są jednak ptaki. Wśród nich znajdują się setki gatunków spotykanych w hodowlach i w ofercie sklepów zoologicznych w tym, m.in. wszystkie papugi – poza papużką falistą, nimfą, nierozłączką czerwonoczelną i aleksandrettą obrożną (w tym również sztucznie uzyskane hybrydy!) – szpak balijski, gwarek, ryżowiec siwy, liczne tukany, wszystkie kolibry oraz gołębie korońce. Łącznie postanowienia konwencji obejmują ponad 1450 gatunków ptaków.

CITES swoją ochroną obejmuje też 717 gatunków ssaków. W europejskich sklepach zoologicznych sporadycznie jednak spotyka się niektóre małpy i małpiatki. Co prawda w załącznikach konwencji mowa też o popularnych w handlu szynszylach, ale przepis o ich ochronie nie dotyczy okazów form hodowlanych, a więc w praktyce wszystkich osobników urodzonych w niewoli.

Świadectwo pochodzenia

Fakt, że dany gatunek zwierzęcia figuruje na listach CITES i jest objęty postanowieniami Konwencji Waszyngtońskiej nie oznacza automatycznie, że nie wolno handlować nim i posiadać w ofercie sklepowej. Niemniej każde takie zwierzę powinno posiadać świadectwo pochodzenia, zwane potocznie „świadectwem CITES”. W przypadku okazów przywożonych spoza granic Unii Europejskiej taki dokument musi posiadać importer. Przed planowanym sprowadzeniem zwierzęcia jest on zobowiązany wystąpić do eksportera o wydanie tzw. świadectwa eksportowego oraz złożyć w Ministerstwie Rolnictwa (Główny Inspektorat Weterynarii) wniosek o wystawienie na podstawie tego dokumentu świadectwa importowego. Na uzyskanie tego ostatniego czeka się zwykle ok. 4 tygodni. Dopiero po jego otrzymaniu możliwe jest sprowadzenie danego zwierzęcia lub partii zwierząt do Polski. Kupując w hurtowni zwierzę znajdujące się na listach CITES, należy domagać się podania daty wystawienia i numeru świadectwa importowego oraz jego kserokopii. Pamiętajmy, że mamy obowiązek dostarczyć ww. informacje klientom, którym będziemy te zwierzęta oferować. Również okazy sprowadzane z obszaru Unii Europejskiej muszą posiadać świadectwa CITES. Z kolei osobniki deklarowane jako urodzone w niewoli powinny posiadać dokumenty wystawione przez Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny potwierdzający ich pochodzenie. W myśl litery prawa od 2003 r. istnieje obowiązek rejestrowania w Polsce w starostwach powiatowych wszystkich, objętych postanowieniami konwencji, płazów, gadów, ptaków i ssaków. Każdy krajowy hodowca powinien też posiadać stosowne dokumenty potwierdzające legalność oferowanych przez niego zwierząt.

Jeszcze wiele do zrobienia

Podsumowując, należy niestety stwierdzić, że na obecnym etapie w polskim prawodawstwie, dotyczącym wykonywania postanowień Konwencji Waszyngtońskiej, panuje jeszcze spory bałagan. Z powodu trudności w ich egzekwowaniu wiele zwierząt nie posiada stosownej dokumentacji i handel nimi jest po prostu nielegalny. Proceder taki wiąże się jednak ze sporym ryzykiem – policja ma prawo zarekwirować nielegalnie posiadane zwierzęta oraz wystąpić o ukaranie ich sprzedawcy czy też właściciela (kontrole legalności pochodzenia prezentowanych zwierząt są coraz częściej przeprowadzane podczas wystaw zoologicznych). Dlatego należy dołożyć wszelkich starań, aby oferowane przez nas osobniki nie były „na bakier” z prawem.