Strona główna | Kontakt | Mapa strony
JAK MOŻNA PODSUMNOWAĆ OSTATNI ROK SPRZEDAŻY W KATEGORII KARM LIGHT
Zdecydowanie dobrze
Raczej dobrze
Gorszej od poprzedniego
 
 
 
Głosów: 58

Wakacyjny pracownik

Lato sprzyja zatrudnianiu pracowników sezonowych. Choć moda na korzystanie z ich usług przyjęła się głównie wśród przedsiębiorców z branży gastronomicznej, turystycznej czy hotelarskiej, w okresie wakacyjnym właściciele sklepów zoologicznych również mogą potrzebować dodatkowych rąk do pracy

Z roku na rok zwiększa się popularność prac sezonowych. I to nie tylko tych podejmowanych za granicą, ale również i w naszym kraju. Bezrobotni, studenci czy osoby przebywające na urlopach, pragną w czasie lata dorobić, dlatego poszukują tymczasowego zajęcia. W opinii Magdaleny Drużbickiej, doradcy zawodowego współpracującego m.in. z Europejskim Portalem Pracy, przedsiębiorcy chętnie zatrudniają pracowników tymczasowych, szczególnie w okresie letnim charakteryzującym się brakami kadrowymi. – Urlopy wypoczynkowe w czasie wakacji dla jednych pracodawców oznaczają zmniejszenie ilości produkowanego asortymentu, dla innych konieczność zlecenia nadgodzin. Aby temu zaradzić, zatrudnia się pracowników sezonowych – pointuje.

Zatrudnienie na trzy miesiące

Jak się okazuje, okres wakacyjny sprzyja zatrudnianiu sezonowych pracowników także w sklepach zoologicznych. – Dwóch moich sprzedawców to studenci – tłumaczy Grzegorz Stasiewicz, właściciel sklepu zoologicznego Panda. – W trakcie roku akademickiego przebywają w Olsztynie, natomiast na czas wakacji wracają do rodzinnych miejscowości – tłumaczy. – Zmniejszona o połowę załoga sklepu powoduje oczywiste utrudnienia nie tylko dla mnie jako pracodawcy, ale i dla klientów oczekujących fachowej porady i obsługi. Dlatego latem zatrudniam pracowników sezonowych – dodaje. Z pomocy pracowników tymczasowych korzysta również Bożena Kasprzak, właścicielka sklepu zoologicznego Aport. – Od trzech lat w okresie wakacyjnym nawiązuję współpracę z tymi samymi osobami. Unikam dzięki temu uciążliwego procesu edukacji personelu, który w ciągu kilkunastu tygodni pracy nie zawsze jest w stanie wdrożyć się w tak specyficzną branżę, jaką jest zoologia – pointuje.

Prasa, Internet, a może agencja pośrednictwa pracy?

Choć poszukiwanie pracowników sezonowych niewiele różni się od zatrudniania tych na czas nieokreślony, skompletowanie zespołu zgranych, wakacyjnych sprzedawców może nastręczyć wielu problemów. Jeżeli właściciel sklepu zoologicznego ma wystarczająco dużo czasu na to, aby poszukiwać pracowników osobiście, proces rekrutacji powinien rozpocząć od umieszczenia ogłoszenia w regionalnych gazetach codziennych i czasopismach branżowych. Dobrze jest je także powiesić w witrynie samej placówki. Detaliści mogą również skorzystać z możliwości umieszczenia ogłoszenia w Internecie. Wiele zalet ma przekazanie obowiązku poszukiwania pracowników sezonowych firmie zewnętrznej. – Coraz większa grupa przedsiębiorstw korzysta z usług agencji zatrudnienia podczas rekrutacji pracowników tymczasowych – podkreśla Katarzyna Torczyk, specjalista ds. doradztwa personalnego w Agencji Pracy Work. Rozwiązanie to umożliwia właścicielom sklepów skupienie się na ważniejszych obowiązkach, gdyż koordynowanie procesu zatrudnienia ogranicza się tylko do wskazania konkretnych kryteriów wyboru kandydatów. – Działania agencji nie kończą się na samym zatrudnieniu. Zajmuje się ona także kwestiami administracyjno-kadrowymi, jak sporządzanie umów czy kompletowanie niezbędnych dokumentów – podsumowuje Katarzyna Torczyk. W praktyce oznacza to dużo szybsze niż w przypadku poszukiwania na własną rękę znalezienie odpowiednich pracowników. Dodatkowo firma pośrednicząca w zatrudnieniu na bieżąco monitoruje pracownika tymczasowego oraz przebieg jego pracy.

Od rozmowy do umowy
– Sklep, który w sezonie potrzebuje dodatkowych pracowników, może zatrudnić ich na podstawie kilku umów cywilnoprawnych. Ich kwestie reguluje art. 251 § 3 Kodeksu pracy oraz Ustawa z dnia 9 lipca 2003 roku o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (Dz.U. z 2003 r., nr 166, poz. 1608) – wyjaśnia Małgorzata Guziek, adwokat. Zatrudnienie takiego pomocnika wiąże się z odprowadzeniem odpowiednich składek ubezpieczeniowych. Ich wysokość zależy od rodzaju umowy. – Pracownicy sezonowi mogą być zatrudniani na podstawie umów terminowych, umowy o pracę, umowy o dzieło, umowy-zlecenia – wylicza adwokat.
 

Terminowa umowa o pracę
– W przypadku zatrudnienia pracownika sezonowego na umowę o pracę na czas określony pracodawca ma obowiązek odprowadzania składek ubezpieczeniowych. Nawet, jeżeli dana osoba dodatkowo zatrudniona jest w innej firmie – podkreśla Małgorzata Guziek. Wśród obowiązkowych składek można wyróżnić: rentową, emerytalną, chorobową, zdrowotną i wypadkową. Warto w tym miejscu przypomnieć, że składki rentowa i emerytalna płacone są przez pracodawcę i pracownika po połowie w równej wysokości, całość składki wypadkowej pokrywa pracodawca, a chorobowej – pracownik.
 

Umowa o dzieło
– Najbardziej korzystną dla właścicieli sklepów zoologicznych formą zatrudnienia jest umowa o dzieło, która zazwyczaj nie pociąga za sobą konieczności płacenia składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, ponieważ wykonawca dzieła nie podlega ubezpieczeniu – radzi Małgorzata Guziek. Jednak w przypadku, gdy umowa o dzieło zawarta jest z pracownikiem, który na mocy innej umowy pozostaje w stosunku pracy z tym samym pracodawcą, składki muszą być odciągane.

Umowa-zlecenie
Jeżeli umowa-zlecenie jest jedynym tytułem do ubezpieczeń dla konkretnego pracownika sezonowego, zatrudniający go pracodawca musi płacić za niego składki. – Nie ma on jednak obowiązku płacenia wszystkich składek do ZUS. Dotyczy to składki chorobowej, która jest dobrowolna i płacona na wniosek pracobiorcy – wyjaśnia Małgorzata Guziek. Kwestia opłacania składek za pracownika sezonowego zatrudnionego na umowę-zlecenie wygląda inaczej, jeżeli jest on zatrudniony na stałe na podstawie umowy o pracę u innego podmiotu, a zlecenie ma być tylko formą dodatkowego zarobku. – Za pracownika otrzymującego ze stosunku pracy co najmniej minimalne wynagrodzenie i zatrudnionego na zlecenie obowiązkowo trzeba opłacić tylko składkę zdrowotną. Składki emerytalna i rentowa są dobrowolne – pointuje Małgorzata Guziek. W przypadku, gdy składki te są opłacane, a praca będzie się odbywała w siedzibie zleceniodawcy, musi on odprowadzić także składkę wypadkową.
 

Studenci, uczniowie, pracownicy młodociani
Praca sezonowa cieszy się dużą popularnością wśród młodych ludzi. Zgodnie z art. 6 ust. 4 Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, właściciele sklepów zoologicznych zatrudniający ucznia bądź studenta do 26. roku życia na umowę-zlecenie, umowę o dzieło czy inną umowę o świadczeniu usług nie mają obowiązku opłacania za nich składek ZUS. W przypadku zatrudnienia na umowę o pracę sytuacja wygląda odwrotnie. A czy można zatrudnić osobę niepełnoletnią? Tak, ale potencjalny pracownik sezonowy musi mieć pozwolenie inspektora pracy. Niezbędna jest także zgoda rodzica, pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej oraz dyrektora szkoły. Ponadto młodociani pracownicy mogą być zatrudnieni tylko przy wykonywaniu prac lekkich, które nie powodują zagrożenia dla życia, zdrowia i rozwoju psychofizycznego oraz umożliwiają wypełnianie obowiązków szkolnych. Sezonowi pracownicy niepełnoletni nie mogą również pracować więcej niż 7 godzin na dobę, wykonywać obowiązków w godzinach nadliczbowych oraz w porze nocnej.
 

„Tanie” ręce do pracy
Pracownikiem tymczasowym może zostać bezrobotny skierowany z Powiatowego Urzędu Pracy. Na trwającym od 3 do 12 miesięcy stażu zyskuje każda ze stron. Pracownik poszerza swoje kompetencje zawodowe, czyli zwiększają się dzięki temu jego szanse na znalezienie stałej pracy. Do tego ma zapewnione źródło dochodu w postaci stypendium wypłacanego z Urzędu Pracy. Pracodawcy natomiast zwolnieni są z licznych obowiązków wynikających z zatrudnienia, w tym z wypłaty wynagrodzenia czy opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, ponieważ z pracownikiem nie nawiązują formalnego stosunku pracy. Na koniec warto wspomnieć, że za każde 30 kalendarzowych dni odbytego stażu pracownikowi przysługują dwa dni urlopu.

 

autor: Agnieszka Idziak