Kto powiedział, że pomysł na biznes musi być zwyczajny? A może właśnie ten oryginalny i nietuzinkowy okaże się strzałem w dziesiątkę i początkiem naprawdę świetnie prosperującego interesu…
Konia z rzędem temu, kto będzie pomysłodawcą dobrej koncepcji biznesowej, tym bardziej że w dzisiejszych czasach jest to towar deficytowy. Z tego względu wielu ludzi woli otwierać interes pod cudzą marką, korzystając z możliwości, jakie daje franczyza. – To działalność prowadzona na sprawdzonym pomyśle, która przynosi korzyści obu stronom porozumienia. Dawcy licencji pozwala zdobyć nowe rynki zbytu bez kosztownych inwestycji, a kupujący licencję może z kolei oferować towar pod znaną i sprawdzoną marką bez jakichkolwiek obaw, że rynek go odrzuci – zapewnia Magdalena Przyjemska, zastępca kierownika w poznańskim odzieżowym sklepie Revel. – Zwłaszcza że od swojego franczyzodawcy otrzymuje cenne know-how, które pozwala mu efektywnie działać, nawet w nowej firmie – dodaje. Co to właściwie oznacza? Otóż centrala zapewni szkolenie z prowadzenia działalności, stworzy kampanię promocyjną, zdradzi tajniki pracy, doradzi wybór lokalizacji punktu sprzedaży, da prawo wyłączności dystrybucji danego towaru. Większość ludzi na co dzień spotyka się z franczyzą, choć może nawet o tym nie wie. Jednakże wystarczy przekąsić coś w McDonald’s lub KFC, zaopatrzyć się w telefon w mPunkcie czy kupić bieliznę marki Atlantic.
Dotacje z urzędu pracy, banku czy Unii Europejskiej…
A co w sytuacji, gdy potencjalny przedsiębiorca ma własny pomysł na biznes? Może się zgłosić do kilku instytucji w celu uzyskania dofinansowania. – Pieniądze można otrzymać z urzędu pracy, banku – tłumaczy Izabela Dankowska z sekretariatu poznańskiego Urzędu Pracy. – Można starać się także o dotację z Unii Europejskie. A osoby do 30. roku życia mogą skorzystać z pomocy Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości – dodaje. I tak dofinansowanie od urzędu pracy to zazwyczaj sześciokrotność średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Jednym z warunków osób starających się o wsparcie finansowe jest status bezrobotnego. – Należy także złożyć odpowiednio wypełniony wniosek wraz z szeregiem dokumentów, których wymaga dany urząd pracy. Trzeba do nich dołączyć i biznesplan – podkreśla Izabela Dankowska. W przypadku banków lepiej nie liczyć na cuda, ale warto zapoznać się z ich ofertą. Mimo że większość niechętnie pożycza pieniądze na rozkręcenie biznesu, bywają i te bardziej litościwe. Niestety, kwota kredytu pożyczkowego bądź inwestycyjnego nie przekracza 10-20 tys. zł.
Konkurs na najlepszy biznesplan
Organizowanie konkursów na najciekawszy biznesplan stało się obecnie powszechną metodą mającą wyłonić najciekawszą inicjatywę. Konkursy na biznesplan umożliwiają również przyszłym przedsiębiorcom realizację ich marzeń. W ramach PiNkubatorów czy Owoców Biznesu zwycięzcy otrzymują pieniądze na start własnej działalności. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku konkursu Zacznij.biz. Wyłonienie laureata wcale nie jest jednoznaczne z nagrodą pieniężną, a raczej z możliwością przebywania w towarzystwie Aniołów Biznesu w ramach szeregu szkoleń. Oczywiście nie wyklucza to pomocy ze strony tej organizacji, która może wesprzeć start danego projektu.
Osoby prywatne, instytucje…
Rynek innowacyjnych pomysłów biznesowych funkcjonuje na dwóch płaszczyznach. W obrębie pierwszej poruszają się podmioty pozyskujące projekty do inwestowania, na drugiej są zaś pomysłodawcy, czyli małe i średnie przedsiębiorstwa, osoby prywatne, parki technologiczne, start-upy. Do grona inwestorów można zaliczyć inwestorów indywidualnych, Anioły Biznesu, różnego rodzaju fundusze oraz giełdę. Warto w tym miejscu podkreślić, iż kluczową rolę pełnią właśnie Anioły Biznesu, czyli samodzielne osoby które przeznaczają swój prywatny kapitał na rozruch przedsięwzięcia w zamian za udziały. Jakkolwiek mała w Polsce, lecz rosnąca grupa Aniołów łączy się w sieci lub grupy, by wymieniać doświadczenia i łączyć pule inwestowanego kapitału. W Polsce największa sieć Aniołów Biznesu – Lewiatan Business Angels – działa przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Niemałe znaczenie mają także prywatni managerowie poszukując ciekawych inwestycji. Skąd u tych osób motywacja akurat do takiej formy udzielania pomocy? Otóż wymiana doświadczeń, poglądów i biznesowych kontaktów jest równie ważna, jak chęć zysku. Niestety, inwestycje Aniołów są narażone na ekstremalnie wysokie ryzyko i stąd wymagają dość wysokich stóp zwrotu. Ponieważ spory procent inwestycji Aniołów jest tracony całkowicie, gdy młoda spółka upada, profesjonalni Aniołowie Biznesu wyszukują inwestycje, które mają potencjał do przyniesienia przynajmniej dziesięciokrotnego zwrotu nakładów w perspektywie około pięciu lat. Pozostałe formy inwestowania – giełda, fundusze – to instytucje. Za pozyskanymi środkami nie stoi konkretny człowiek, lecz pewna finansowa instytucja. I tak w przypadku funduszy inwestycje przyjmują większą skalę (od 2 do 20 mln euro) i dłuższy okres kadencji, nawet do 10 lat. Zarówno Anioły Biznesu, jak i fundusze czynnie angażują się w działalność firmy, natomiast rola giełdy ogranicza się tylko do dostarczenia potrzebnego kapitału.
Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości
Gdzie jeszcze przedsiębiorca z dobrym pomysłem może szukać pomocy? Oprócz Aniołów Biznesu, popularne jest także wsparcie ze strony parków technologicznych czy inkubatorów przedsiębiorczości. Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości to największa inicjatywa akademicka ostatnich lat, mająca na celu rozwój przedsiębiorczości wśród młodych Polaków. AIP funkcjonują przy 34 najlepszych uczelniach w Polsce. Sieć Inkubatorów AIP stanowi największą tego typu instytucję w Europie Środkowo-Wschodniej. W Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości funkcjonuje ok. 3 tys. rozwijających się firm. Utworzono do tego fundację Polska Przedsiębiorcza, która skupiła znaczących polskich przedsiębiorców (Zygmunt Berdyczowski, Witold Orłoś, Grażyna Kulczyk, Zbigniew Niemczycki). W ramach tej organizacji powołano strategię „Droga do polskiej przedsiębiorczości”, czyli system wspierania przedsiębiorczości. Aczkolwiek dotyczy to raczej inwestycji na szeroką skalę. Przykładem jest powstanie miasteczka multimedialnego (nowoczesnego centrum innowacji) w Nowym Sączu.
Dobry pomysł na biznes
W Polsce wcale nie brakuje innowacyjnych przedsięwzięć. Z badań Eurobarometru wynika, iż 48 proc. młodych mieszkańców naszego kraju myśli poważnie o założeniu własnego interesu w przeciągu najbliższych pięciu lat. Z tego też względu nasz kraj wraz z Litwą, Bułgarią i Czechami można zaliczyć do grupy catching-up, która charakteryzuje się średnim przyrostem innowacyjnych biznesów. Zapewne wynika to z tego, iż polski przedsiębiorca nie zajmuje aż tak wysokiej pozycji społecznej, jak np. amerykański, który cieszy się zdecydowanie większym prestiżem i niezależnością. Wielu z zagranicznych managerów, aby podnieść swą dotychczasowa pozycję, zakłada tzw. start-upy. Oczywiście w Polsce można również zaobserwować to zjawisko, jednakże minie jeszcze trochę czasu, zanim stanie się ono tak powszechne, jak w USA. Jak zatem wyglądają polskie pomysły na biznes? Otóż jednym z ciekawszych przykładów jest firma Wellnet drukująca gazetki na papierowych torebkach, w których sprzedawane jest pieczywo. Dzięki takiemu rozwiązaniu klient piekarni poza świeżą bułeczką dostaje również porcję newsów, dowcipów czy przepisów kulinarnych. „Gazetos Apetitos” dystrybuowana jest w nakładzie 100 tys. egzemplarzy w około 100 sklepach na terenie Poznania. Jednym z bardziej interesujących pomysłów na biznes może pochwalić się Jacek Skrzyp, założyciel firmy Kiosk Drive, sieci kiosków opartych na projekcie popularnego McDrive’a. Kierowcy mogą zrobić zakupy bez wysiadania z samochodu. Własną niszę w biznesie znalazła także Katarzyna Kowalczyk, prekursorka babskiej szkoły jazdy. Inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę i dobrym pomysłem na biznes. O tym, że na sporcie można nieźle zarobić, przekonał się Wiesław Szczepanik, założyciel firmy Polanik produkującej sprzęt dla lekkoatletów. Z oszczepów, dysków, płotków, poprzeczek czy młotów polskiej firmy korzystają zawodniczki biorące udział w igrzyskach olimpijskich. A to tylko nieliczne przykłady na to, że Polak potrafi…