Akwarystyka morska stanowi jedną z najżywiej rozwijających się obecnie w Polsce gałęzi tego hobby. Dowodem na to są zarówno nowe sklepy przeznaczone dla jej miłośników, jak i coraz bogatsza oferta sprzętu i żywych zwierząt. Wśród tych ostatnich nie brak prawdziwych ciekawostek, zaś jedną z największych można było niedawno obejrzeć w warszawskim Salonie Akwarystyki Morskiej Acropora. Była to ogończa niebieska (Taeniura lymma) – oryginalna, niewielka płaszczka o urzekająco pięknym, kontrastowym ubarwieniu. Ta oryginalna ryba zamieszkuje Morze Czerwone oraz oceany Indyjski i Spokojny od wschodnich wybrzeży Afryki, aż po Japonię i zachodnie wybrzeża Australii. Płaszczka ta z całą pewnością nie nadaje się do typowego akwarium morskiego. Sporo problemów nastręczyć może jej prawidłowe wykarmienie. Pochodzące z odłowu nowo sprowadzone ryby z reguły odmawiają początkowo przyjmowania pokarmu. Ponieważ płaszczki odznaczają się szybkim metabolizmem, taka głodówka jest dla nich szczególnie niewskazana. Dlatego też nowo sprowadzoną płaszczkę należy starać się za wszelką cenę nakarmić, podsuwając jej pęsetą smakołyki takie jak mrożone krewetki, kalmary, kryle czy małe rybki. Jeżeli ryba zacznie żerować, z reguły bardzo szybko dochodzi do siebie i zaczyna aktywnie pływać po akwarium w poszukiwaniu pożywienia. Zaleca się podawanie jej pokarmu co najmniej dwa razy dziennie. Obficie karmiona płaszczka rośnie stosunkowo szybko. Wiele okazów oswaja się do tego stopnia, że na widok opiekuna podpływają do powierzchni wody, domagając się nakarmienia.