Zasada, że korzystniej jest zapobiegać chorobom niż je leczyć, obowiązuje także w przypadku zwierząt. Z początkiem września rozpoczął się program “Zdrowie na 4 łapach”, organizowany przez Hill’s Pet Nutrition i wspierany przez Polskie Stowarzyszenie Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt.
Celem jest uświadomienie właścicielom psów i kotów, jak ważna jest profilaktyczna troska o zdrowie zwierząt. W wybranych przychodniach weterynaryjnych w całej Polsce (wykaz na www.zdrowiena4lapach.pl) przeprowadzane będą – za symboliczną złotówkę – badania kontrolne zwierząt. Program potrwa cztery miesiące, do końca 2008 roku.
Profilaktyka zdrowotna jest równie ważna
w przypadku psów i kotów, jak i ludzi, o czym jednak zbyt często zapominamy. Lekarza weterynarii odwiedzamy dopiero wtedy, kiedy zwierzę jest już chore. Lekceważymy nadwagę, stres i pierwsze oznaki złego stanu zdrowia. Tymczasem, profilaktyka jest tańsza, łatwiejsza i mniej czasochłonna. Troska o zdrowie zwierzęcia opiera się na czterech podstawach: zbilansowanej diecie, aktywności fizycznej, dobrym samopoczuciu i regularnych wizytach u lekarza weterynarii.
Regularne wizyty u lekarza weterynarii to najważniejszy element profilaktyki zdrowotnej psów i kotów. Jedynie lekarz może odpowiednio wcześnie rozpoznać ukryte, słabo dostrzegalne dla właściciela zwierzęcia objawy choroby. Lekarz wskazuje także zagrożenia zdrowia związane z wiekiem, rasą, etapem życia, poziomem aktywności fizycznej czy zachowaniem. Ponieważ dla większości posiadaczy psów i kotów lekarz stanowi autorytet, jego wskazania powodują większe zaangażowanie na rzecz zdrowia zwierzęcia. - Lekarz weterynarii, podobnie jak lekarz medycyny człowieka, lekarz pierwszego kontaktu, odgrywa kapitalną rolę w profilaktyce. Zaproponowane przez Hill’s wizyty profilaktyczne i wykrywanie problemów na bardzo wczesnym stadium rozwoju to sposób nowoczesnej medycyny na zachowanie dobrego zdrowia - mówi dr nauk wet. Jerzy Gawor, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt.
Dieta
Zbilansowana dieta wpływa na ogólną kondycję zdrowotną zwierzęcia, choć w sposób trudniej zauważalny dla właściciela. Następstwa złego żywienia stają się widoczne dopiero po miesiącach lub latach, a najpoważniejszą konsekwencją błędów właściciela jest skrócenie życia zwierzęcia. Karmy powinny być nie tylko dobre jakościowo, lecz także dostosowane do wieku, etapu życia, rasy
i stanu zdrowia. O wysokiej jakości pokarmu decydują: obecność biologicznych antyutleniaczy, brak szkodliwych konserwantów, barwników i sztucznych dodatków smakowych (bez nadmiaru tłuszczu, soli), a także brak składników genetycznie modyfikowanych. Dla zwierząt dotkniętych już chorobą przeznaczone są tak zwane karmy kliniczne, które pomagają w leczeniu lub hamują rozwój schorzenia.
- Żywienie i jego postrzeganie zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Kiedyś mówiło się głównie, że pokarm nie powinien być niedoborowy, czyli nie powinno w nim czegoś brakować. Dziś zaczynamy zwracać uwagę na to, by pokarmu nie było zbyt wiele, by nie miał on zbyt dużej wartości energetycznej, ponieważ prowadzi to do otyłości. To chyba największy problem, z którym muszą się zmierzyć zarówno lekarze, jak i właściciele zwierząt - zauważa dr nauk wet. Michał Jank z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW, ekspert ds. żywienia zwierząt.
Troska o zdrowie zwierzęcia wiąże się też z dbałością o jego dobre samopoczucie. Stres jest dziś coraz poważniejszym zagrożeniem nie tylko dla ludzi, ale i dla zwierząt. Wielkomiejski tryb życia utrudnia spełnianie wszystkich psychologicznych i bytowych potrzeb psów i kotów. Zwierzęta często kupuje się bez znajomości ich wymagań i próbuje uczłowieczać – tak by zastępowały dziecko lub partnera. Bardzo łatwo wtedy popełniać błędy, które powinny być korygowane przez specjalistów znających się na wychowywaniu i szkoleniu zwierząt. Stres może objawiać się w różny sposób: niszczeniem mieszkania, niemożnością pozostania w pustym domu, brudzeniem, nieposłuszeństwem, agresją czy lękliwością. Stres jest również podłożem wielu chorób. - Dla psychiki psa nie jest najważniejsze posiadanie pełnej miski, a dla kota wylegiwanie się na kanapie. Zwierzęta mają potrzeby wynikające z pewnego zbioru zachowań typowych dla danego gatunku. Gdy o tym zapominamy, powodujemy u nich stan permanentnego stresu, co pociąga za sobą występowanie wielu zaburzeń zachowania. Te z kolei mogą doprowadzić do objawów klinicznych, np. wyrywania sierści u kotów - mówi terapeutka zaburzeń zachowań zwierząt, lek. wet. Jagna Kudła z SGGW.
Profilaktyka
Profilaktyka zdrowotna psów i kotów obejmuje także aktywność fizyczną. Ruch wpływa pozytywnie na stan zdrowia zwierzęcia, co z kolei przyczynia się do lepszego samopoczucia. Ilość i rodzaj ćwiczeń także zależą od rasy, wieku i kondycji zdrowotnej. Zbyt niska aktywność fizyczna nie pozwala rozwinąć się mięśniom, które nie są wówczas zdolne podtrzymywać kości i stawów. W połączeniu
z przekarmianiem, może prowadzić do nadwagi lub otyłości, która pogarsza jakość życia i może je skrócić nawet o dwa lata. Zbyt intensywne ćwiczenia powodują natomiast przeciążenie mięśni, stawów i niektórych organów. Właściciele zwierząt, które uprawiają sport lub są szczególnie aktywne fizycznie, powinni pamiętać o specjalnym programie żywienia, regularnych badaniach weterynaryjnych, a także skonsultować ze specjalistą kynologicznym program treningów.
- Poprzez ruch zwierzęta realizują swoje potrzeby na bardzo wielu płaszczyznach. Nie jest to tylko spacer za potrzebą. Ten spacer spełnia wiele innych funkcji, zarówno w aspekcie ducha, jak i ciała. Ciało potrzebuje ruchu, aby odpowiednio pracowały mięśnie, stawy czy przewód pokarmowy. Z drugiej strony, zwierzę potrzebuje ruchu i spaceru, żeby uwolnić się od stresu
i socjalizować się z innymi zwierzętami na swoim terytorium - zwraca uwagę dr nauk wet. Beata Degórska, specjalistka w zakresie chirurgii i ortopedii zwierząt z warszawskiej SGGW.