Na skutek szybkiego rozwoju Chin produkcja odzieży w Azji przestaje być opłacalna. Brakuje wysokiej jakości i ekspresowej dostawy. Po zliczeniu kosztów produkcji oraz transportu okazuje się, że zlecanie wytwarzania odzieży w Azji kosztuje prawie tyle samo, co w Polsce - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"
- Jesteśmy gotowi, by reagować na rosnące koszty w Chinach. Jeśli tylko będzie to uzasadnione ekonomicznie, w większym stopniu będziemy korzystać z podwykonawców w Europie, w tym w Polsce - mówi "DGP" Jacek Ulowski z firmy KAN, będącej właścicielem marki Tatuum. W ten sposób Polska zyska szansę na nowe zlecenia, inwestycje oraz miejsca pracy. Zakłady będą musiały się rozbudować i zmodernizować. O dobrych perspektywach na przyszłość świadczy także zapowiadany wzrost produkcji sprzedanej. W tym roku ma już sięgnąć 5% - informuje "DGP".
Źródło: www.biztok.pl