Strona główna | Kontakt | Mapa strony
Jak często klienci Twojego sklepu wybierają karmy holistyczne?
Przynajmniej raz w tygodniu
Raz na dwa tygodnie
Rzadziej niz raz w miesiącu
W ogóle nie kupują tego typu produktów
 
 
 
Głosów: 10

Czy w Bricomarche sprzedają chore zwierzęta?

Świnki morskie, króliki, szynszyle i szczury można kupić na wydzielonym stoisku w zielonogórskim Bricomarche. Ich nowi właściciele narzekają jednak, że po przyniesieniu do domu kwalifikują się do długiego leczenia. - A niedawno na wystawie leżał martwy szczur - informują inspektorzy Straży Ochrony Zwierząt

W ub. miesiącu strażnicy SOZ odebrali kilka skarg na punktu sprzedaży zwierząt w sklepie Bricomarche. Wśród nich np. to o śwince morskiej, która po przywiezieniu do domu była osowiała i dziwnie się zachowywała. - Okazało się, że zwierzę jest poważnie chore. Trzeba było je leczyć przez 10 dni, a jak na świnkę morską to dość sporo. Leczenie kosztowało weterynarza dużo wysiłku, no i nowych właścicieli pieniędzy. Jedno jest pewne, gdyby nie poszli ze zwierzęciem do weterynarza, mogłoby umrzeć - przypuszcza Igor Ziętal z SOZ. Jak mówi, zwierzaki z Bricomarche nie dostają żadnej zieleniny. Są żywione jedynie... suchą karmą! - Albo przykład królika, o którym zawiadomiła nas zielonogórzanka. Już w sklepie zauważyła, że ze zwierzęciem coś jest nie tak. Chciała wziąć królika do domu, wyleczyć go na swój koszt i oddać z powrotem do sklepu. Pracownicy się nie zgodzili się - opowiada Ziętal. - Najbardziej zbulwersowała nas jednak informacja o martwym szczurze w klatce. Po prostu tam leżał. Czy pracownicy sklepu czekali, aż się rozłoży? A może liczyli, że ktoś go łaskawie zabierze? - denerwuje się Ziętal.

Z inspektorami SOZ poszliśmy do marketu. Pierwsze co dało nam znać o istnieniu stoiska ze zwierzętami to przenikliwy smród. Później zobaczyliśmy porozrzucane dookoła trociny i elementy karmy. - Na pierwszy rzut oka nie widać, żeby zwierzaki były chore. Ale jedno da się zauważyć bez większych obserwacji: straszny nieporządek - komentuje strażnik SOZ. - Jeśli ktoś sprzedaje zwierzęta, powinien o nie zadbać. Niestety, to nie wygląda jak porządny, zadbany sklep zoologiczny. Sprzedawanie zwierząt w marketach to największa głupota - dodaje inspektor SOZ.

 

autor: Paulina Nodzyńska

Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8054701,Czy_w_Bricomarche_sprzedaja_chore_zwierzeta_.html