Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt oraz Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals przyłączają się do akcji zainicjowanej przez duńskiego eurodeputowanego Dana Jørgensena walczącego o zmniejszenie maksymalnego limitu czasu transportu zwierząt na rzeź w Unii Europejskiej do 8 godzin.
Akcja „8hours” ma na celu zebranie 1 000 000 podpisów obywateli Unii Europejskiej jako dowód na nieobojętność mieszkańców Europy na bestialstwo, które ma miejsce na naszym kontynencie. W roku 2009 Komisja Europejska planuje przygotowanie poprawek do obowiązującego od stycznia 2007 Rozporządzenia WE 1/2005 regulującego transporty długodystansowe zwierząt na rzeź. Raporty Biura ds. Żywności i Weterynarii (Food and Veterinary Office) powołanego przez Komisję Europejską w celu monitorowania i ewaluacji wdrożenia prawa wspólnotowego z 2007 roku jak również najświeższe raporty z 2008 roku przygotowane przez europejskie organizacje pozarządowe pokazują okrutną prawdę nieprzestrzegania prawa w przypadku transportów długodystansowych koni na rzeź.
Poparcie tejże inicjatywy jest zatem szalenie ważne, gdyż rok 2009 może okazać się przełomowy w zmianie legislacji na taką, która nie będzie zmuszała zwierzęta do umierania w męczarniach w trakcie transportu na drugi koniec kontynentu trwającego 80 i więcej godzin w imię niegodnej XXI wieku zimnej kalkulacji. Jest to także szalenie ważne dla Polaków. Nasz kraj, szczycący się w ofertach turystycznych wielowiekową hodowlą koni arabskich, tradycją ułańską, dzikimi tarpanami i umiłowaniem jeździectwa jest od lat niechlubnym liderem w sprzedawaniu żywych koni na południe Europy, głównie do Włoch. Jak się ma sprzedaż i długodystansowy transport do włoskich rzeźni do polskiej tradycji?
Przestańmy skazywać nasze konie na piekło transportów, a nasz kraj na opinię zaścianka gdzie nie respektuje się praw zwierząt. Podpiszmy i zachęćmy jak największa ilość znajomych do podpisania petycji na stronie www.8hours.eu