Mazowsze jest bramą do Polski, jej centrum i siedzibą polskiej stolicy. Tu też powstały zręby nowoczesnej zoologii: pierwsze hale magazynowe, hale wysokiego składowania i placówki Cash & Carry. Czy słusznie twierdzą niektórzy, iż Mazowsze mlekiem i miodem płynie?
W najbardziej zaludnionym polskim województwie ulokowały swoje siedziby setki największych polskich i zagranicznych firm. Tu także mieszczą się najważniejsze urzędy i instytucje centralne. Mazowsze to lider polskich przemian społeczno-gospodarczych i jeden z najszybciej rozwijających się regionów kraju, w którym widoczna jest dynamika polskiej transformacji. Ta część Polski leży w kręgu zainteresowań inwestorów z całego świata. Sprzyja temu globalizacja i nasze członkostwo w strukturach Unii Europejskiej. W „sercu Europy”, jak wielu nazywa stolicę kraju, rosły też fundamenty współczesnej zoologii.
Jak inwestować, to na Mazowszu
Społeczeństwo w województwie mazowieckim jest młode (połowa nie ukończyła 35 lat). Jego mocne strony to solidne wykształcenie, przedsiębiorczość i kreatywność. Ten kapitał czy potencjał ludzki – jak nazywają go niektórzy – przyciąga inwestorów z całego świata i sprzyja m.in. szybkiemu rozwojowi gospodarczemu. Mazowieckie jest regionem o najmniejszym w kraju bezrobociu i największej liczbie zatrudnionych (ponad 2,5 mln osób). Większość ludności mieszka w miastach (64,7 proc.) – w samej aglomeracji warszawskiej ponad 2,8 mln osób. Zarazem Mazowsze to największe w Polsce skupisko ludności wiejskiej (1,8 mln osób): co czwarta osoba pracuje w rolnictwie. Od ośmiu lat, systematycznie wzrasta sprzedaż towarów detalicznych (ceny bieżące). Przed wejściem Polski do Unii Europejskiej w 2000 roku była to kwota 94 589,7 mln zł, po integracji w 2005 już 123 774,3 mln zł, aby w 2007 roku osiągnąć poziom 156 419,3 mln zł. Konsekwencja wzrostu sprzedaży towarów detalicznych nie wynika ze wzrostu ilościowego placówek detalicznych, a bardziej ze zmiany mody i stylu życia (co charakterystyczne jest szczególnie dla wysoko rozwiniętych zachodnioeuropejskich stolic). Wzrost zanotowały tylko supermarkety, których liczba w 2007 roku wynosiła 376 (w 2005 – 278 placówek), jest to dynamiczny 74-proc., skok w ciągu 3 lat. Liczba pozostałych placówek, które działają w kanale sprzedaży towarów detalicznych, zmniejsza się. Ubywa sklepów powszechnych, w 2005 roku było ich 863, trzy lata później już 679. Jak podaje GUS, w kategorii „inne sklepy” spadkowa tendencja jest najbardziej widoczna – aż o 17 proc. mniej sklepów w 2008 roku (44 364) w stosunku do roku 2005 (50 764). Na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową określił atrakcyjność inwestycyjną województwa mazowieckiego bardzo wysoko. Obecnie Mazowsze zajmuje drugie miejsce po województwie śląskim ze wskaźnikiem atrakcyjności 0,58 proc. (śląskie – 0,85 proc.). To awans o jedną pozycję w górę w stosunku do roku 2007.
„Warszawskie” życie
Życie w województwie mazowieckim nie należy do najtańszych. Od roku 2000 (704,11 zł) systematycznie rosną przeciętne miesięczne wydatki na jedną osobę w gospodarstwie domowym. W 2005 roku kwota przeznaczana na życie wynosiła 817,21 zł, w 2006 – 901,75 zł, a w 2007 – 1010,26 zł. – To stała tendencja, sami odczuwamy wzrost cen – podkreśla klientka małego sklepu zoologicznego na warszawskiej pradze. Jest to tendencja ogólnokrajowa, związana pośrednio ze wzrostem dochodów społeczeństwa. W 2000 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) wynosiło 2469,59 zł, w 2005 roku 3027,00 zł, aby w 2007 roku skoczyć do poziomu 4202,11 zł. Produkt krajowy brutto wzrasta, to tendencja nie tylko regionalna ale i krajowa. W 2006 roku wynosił 229 212 mln zł, co oznacza wzrost o 39 647 mln zł, w stosunku do roku 2004 i 79 030 mln zł do roku 2000. Ponadto województwo ma najwyższy spośród wszystkich polskich województw dochód na głowę mieszkańca, który wynosi 81 proc. średniego dochodu w Unii Europejskiej. Od bogatej Warszawy, dobrze mającego się Płocka i Siedlec dość mocno odstaje Radom z najwyższym bezrobociem wśród miast ponadstutysięcznych oraz wśród powiatów grodzkich. Od ośmiu lat nie zmienia się liczba osób zamieszkujących miasta (64,7 proc) i wieś (35,3 proc.). Najwięcej, bo aż 37,2 proc. ludności zamieszkuje Warszawę. W następnych w kolejności miastach (liczba mieszkańców od 20 000 tys. do 49 999 tys.) żyje 9,9 proc. ludności.
Prekursorzy zoologii
Województwo mazowieckie, a w szczególności Warszawa, globalizuje się. Co to znaczy? Międzynarodowe koncerny, nowi inwestorzy lokują tu swój kapitał i wiedzę. Nowe sposoby pozyskiwania środków, informacji, nowoczesne metody zarządzania to nie krótkotrwałe zjawiska, a stale postępujący trend, widoczny także w zoologii.- Zgadza się, mówi Krzysztof Jabłonowski, właściciel hurtowni zoologicznej Mega-Zoo – i dodaje, że firma systematycznie rozwija dział sprzedaży, marketingu, logistyki, powierzchnię magazynową, bo to jego zdaniem, ma istotny wpływ na liczbę obsługiwanych klientów, asortyment i dostępność towarów handlowych Tu współczesna zoologia to pierwsze hale magazynowe, hale wysokiego składowania i placówki Cash & Carry, których prekursorem jest firma Euro-Zoo – komentuje Marek Wójcicki, dyrektor marketingu firmy. Zoologiczne Mazowsze to 418 sklepów zoologicznych, których liczba bardzo szybko się zmienia. Jak mówi Czesława Świniarska, właścicielka hurtowni zoologicznej w Warszawie, w każdym miesiącu kilka sklepów się zamyka i otwiera. Parafrazując górali, ruch w interesie jest. Dotyczy to również kanału hurtowego. Obecnie istnieje 36 placówek zajmujących się hurtem, co stanowi 16 proc. wszystkich tego typu podmiotów w skali kraju. Krzysztof Jabłonowski, zauważa też, tendencje centralizacyjne w odniesieniu do metod zarządzania ludźmi oraz możliwość łączenia się samych hurtowni, celem uniknięcia podhurtu (tak często nazywa się mniejsze hurtownie).

Nowe miejsca sprzedaży
Polska zoologia czerpie przykłady ze wzorców niemieckich, belgijskich, francuskich czy angielskich. Powstają więc profesjonalne sieci sklepów zoologicznych – uważa Janusz Drygalski, business development manager Aller Petfood Polska Sp. z o.o. Niewątpliwie prym wiedzie sieć specjalistycznych placówek Kakadu. Obecnie ich liczba w samej Warszawie to 17, a w całym kraju łącznie 26. – Dynamika rozwoju sieci jest bardzo duża, planujemy otwarcie kolejnych sklepów – podkreśla Anna Kucharska, specjalista ds. marketingu w sieci Kakadu Sp. z o.o., dodając - w 2009 roku będą kolejne. Warszawskie firmy dostrzegają już możliwości, jakie daje zoologia w skali makro. Inne, wywodzące się z województwa mazowieckiego, cały czas rozwijające się sieci to Zoo Natura i Zwierzyniec. Znamienne dla całej Polski, także Mazowsza, są powstające kompleksy zoologiczne przy galeriach handlowych. Skoro marketów przybywa, popyt się zwiększy, dlaczego nie inwestować w takich miejscach – opowiada Piotr Jabłonowski, przedstawiciel handlowy w firmie Mega Zoo. Duże możliwości rozwoju dają supermarkety. Ich liczba systematycznie wzrasta. A wszystko to wynika z tempa i zmiany sposobu życia ludności dużych aglomeracji. Dziś coraz częściej kupujemy karmę dla psa czy kota przy okazji codziennych, spożywczych zakupów – dodaje Mieczysław Osys, dyrektor sprzedaży Euro-Zoo.