W akwariach hoduje się obecnie co najmniej 4-5 tys. gatunków ryb słodkowodnych, nie licząc ryb morskich. Są one niezwykle różnorodne pod względem wymagań pokarmowych. Dlatego w ofercie każdego producenta oraz sklepu muszą znaleźć się rozmaite suche pokarmy spełniające wszystkie potrzeby ryb
Robert Zdunek,
dyrektor ds. sprzedaży
w firmie A. Ziarko
Konkurencja w kategorii pokarmów dla ryb na rynku polskim jest bardzo duża. Dostępne są produkty zarówno znanych firm niemieckich, japońskich, jak i polskich oraz czeskich. Wszystkie firmy starają się udoskonalać swoje pokarmy, wprowadzać innowacje oraz nowości. Każda firma posiada w tym celu własne laboratorium, gdzie odbywają się wszystkie badania. W procesie technologii wytwarzania pokarmów bierze się pod uwagę wiele czynników: od składników i ich pochodzenia, poprzez wielkość ryb, które będą ten pokarm konsumowały, naturalne środowisko, w którym ryby żyją, a także procesy życiowe i nawyki poszczególnych gatunków. Stąd tak duże zróżnicowanie i olbrzymi wybór wśród pożywienia dla mieszkańców akwarium.
Z czym to się je?
Sklasyfikowanie pokarmów dla ryb wymaga pewnego usystematyzowania. Podzielić je można, biorąc pod uwagę proces wytwarzania, na te w płatkach, w granulkach i liofilizowane oraz dedykowane poszczególnym gatunkom (dodatkowo w tabletkach i w chipsach). Płatki i granulki to zwykle pokarmy wieloskładnikowe, a różni je temperatura wytwarzania oraz to, że płatki są przygotowywane w specjalnych prasach. W procesie liofilizacji pokarm w naturalnej formie najpierw się zamraża, a następnie pozbawia go wody. Produkty renomowanych firm zawierają najwyższej jakości naturalne składniki, dostarczają witamin, minerałów, pierwiastków śladowych, ziół oraz alg. Koncerny dbają o to, by pokarm był lekkostrawny, smaczny, zawierał wysoki poziom optymalnie przyswajalnego białka. Pokarm całkowicie zjadany oraz trawiony przez ryby zapobiega też zbędnemu zanieczyszczeniu wody.
Wartość dodana
W najnowszych liniach pokarmów wielką wagę przywiązuje się również do tego, żeby suchy pokarm nie pęczniał w żołądku i nie obciążał organizmu. Wzbogaca się go w stabilizowaną witaminę C oraz astaksantynę. A wszystko po to, by rybkom zapewnić szybki i zdrowy wzrost oraz wspaniałe ubarwienie i witalność. Wiele osób kupuje także pokarm żywy dla urozmaicenia diety. Ale czy warto? Z żywym pokarmem jest zawsze więcej problemu. Okres, w którym nadaje się on do sprzedaży, jest bardzo krótki. Wielu klientów odchodzi wówczas ze sklepu z kwitkiem, ponieważ albo żywy pokarm już się skończył, albo już nie nadaje się do sprzedaży. Często w sklepie zoologicznym słyszymy słowa handlowca: „Jutro przywiozę”. I dla producenta, importera czy dystrybutora to stwierdzenie jest zrozumiałe. Ale czy rozumie je także klient detaliczny? Na ogół, niestety, idzie szukać żywego pokarmu gdzie indziej. Część osób przechowuje żywy pokarm w kuwetach, w sklepowych łazienkach na zapleczu, dostarczając mu cały czas świeżą wodę. A przecież to dodatkowy koszt – który można przeznaczyć na inny cel. Poza tym widok nakładanych widelcem bądź łyżeczką robaczków na wagę, a potem pakowanych w gazetę lub woreczek foliowy nie jest zbyt miły. Gdzie trzymać żywy pokarm? W lodówce. Oczywiście nie jest to ani zbyt higieniczne, ani estetyczne. Alternatywą dla pokarmu żywego jest jeszcze mrożony, estetycznie zapakowany w kolorowe blistry. Niestety, tu również pojawiają się problemy. Jak go przewieźć w zamrożonej konsystencji, jeżeli na dworze panuje upał? A jeżeli już dowieźliśmy i wyjmujemy pokarm z lodówki, to czy pamiętamy, aby najpierw go rozmrozić, przepłukać? Ryzyko związane z różnego rodzaju chorobami w takiej sytuacji również jest większe.
Co brać pod uwagę
Przy doborze i polecaniu pokarmu trzeba rozważyć wiele czynników. Jednym z nich jest obecnie ogólnopolski problem ze sprzedażą lekarstw dla ryb ozdobnych. Należy pamiętać również, że w dobie kryzysu powinniśmy wystrzegać się niepotrzebnych kosztów i strat. Gdy uwzględniliśmy ekonomiczne za i przeciw, odpowiedzmy sobie na pytanie, w jaki sposób eksponować wybrane produkty. Firmy mające w swoim portfolio artykuły akwarystyczne dysponują szeroką gamą materiałów POS. Obok ulotek, plakatów, materiałów informacyjnych proponują swoim klientom stojaki, na których łatwo zaprezentować określone grupy produktów. Warto też, aby oferta sklepowej półki była bogata – klient powinien mieć dostęp do maksymalnie rozbudowanego portfolio marek akwarystycznych.
Pokarm podstawowy i specjalistyczny
dr inż. Paweł Zarzyński,
project manager Aquael
W akwariach hoduje się obecnie co najmniej 4-5 tys. gatunków ryb słodkowodnych, nie licząc ryb morskich. Są one niezwykle różnorodne pod względem wymagań pokarmowych. Dlatego w ofercie każdego producenta oraz sklepu muszą znaleźć się rozmaite suche pokarmy spełniające wszystkie potrzeby ryb. Z grubsza można podzielić je na dwie grupy: pokarmy podstawowe oraz specjalistyczne. Te pierwsze przeznaczone są dla szerokiej grupy gatunków ryb wszystkożernych, mających mniej więcej podobne potrzeby. Zawierają zwykle mieszankę składników pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego. Doskonale pokrywają potrzeby żywieniowe wielu klasycznych gatunków ryb akwariowych, takich jak chociażby gupiki, mieczyki czy skalary. Niemniej dla niektórych wyspecjalizowanych pokarmowo ryb okazują się one niewystarczające. Z myślą o nich produkowane są więc karmy specjalistyczne: dla złotych rybek, bojowników, pyszczaków, zbrojników, pielęgnic, itp. Warto polecać je klientom, bowiem świetnie wpływają na kondycję i wzrost ryb, dla których są przeznaczone. W dobrze zaopatrzonym sklepie nie powinno więc zabraknąć żadnej z tych grup pokarmów, zaś personel musi posiadać odpowiednią wiedzę na ich temat, aby mógł służyć radą w dokonaniu odpowiedniego wyboru w tym zakresie.





autor: Robert Zdunek