Strona główna | Kontakt | Mapa strony
JAK MOŻNA PODSUMNOWAĆ OSTATNI ROK SPRZEDAŻY W KATEGORII KARM LIGHT
Zdecydowanie dobrze
Raczej dobrze
Gorszej od poprzedniego
 
 
 
Głosów: 55

Brzęczyki

Napowietrzanie wody to ważny czynnik zapewniający odpowiedni rozwój ryb i roślin w akwarium. Objawy niedotlenienia są następujące: ryby wolno pływają, są ospałe, szybko poruszają pyszczkami, pływają gromadnie przy powierzchni – nawet te żerujące przydennie

Najefektywniejsze napowietrzanie uzyskamy poprzez zainstalowanie osobnego urządzenia – pompy napowietrzającej. Pobiera ona powietrze atmosferyczne i dostarcza je pod odpowiednim ciśnieniem za pomocą wężyka pod powierzchnię wody. Tam powietrze jest rozpraszane przez odpowiednie końcówki, najczęściej kamienie napowietrzające. Strumień „uciekających” pęcherzyków powietrza wprawia dodatkowo wodę w ruch, co zwiększa absorpcję tlenu. Dodatkowo napowietrzacze możemy zastosować do wymuszenia obiegu wody w filtrach gąbkowych (tzw. fajkach), gdzie przy okazji naturalnie ją dotleniają, lub w odmulaczach podciśnieniowych.

Ze względu na konstrukcję wyróżniamy kilka rodzajów pomp:
1. Wibracyjno-przeponowe (membranowe), czyli popularne brzęczyki – proste w obsłudze, mają niewielkie gabaryty, są tanie w zakupie i eksploatacji. Mechanizm napowietrzający to elektromagnes zawieszony na wahadłowym ramieniu, do którego przymocowana jest membrana, która uciskana pulsacyjnie przez ramię, wtłacza powietrze do zaworu, a ten pompuje je do wylotu. Obecnie konstrukcje te znacząco eliminują wibracje i głośną pracę, tak dokuczliwą w pierwszych modelach sprzed kilkunastu lat.
2. Tłokowe – charakteryzują się bardzo dużą mocą, względnie cichą pracą, ale i wysoką ceną oraz dużo większym poborem prądu. Składają się z: silnika napędzającego koło zamachowe, tłoków i cylindrów. Stosowane są przez zaawansowanych akwarystów do zbiorników o dużych pojemnościach lub w wypadku posiadania większej liczby akwariów.
3. Wirnikowe – podobnie jak tłokowe: mocne, ciche i bardzo drogie. Pracują na zasadzie turbiny powietrznej pompującej za pomocą wirnika.

Ze względu na cenę, niskie koszty eksploatacji, a przez to i ogólną dostępność, olbrzymi wybór modeli, prawie 100 proc. rynku korzysta z tych pierwszych, czyli z brzęczyków. Przy ich wyborze kierujemy się następującymi parametrami:
 wydajnością liczoną w litrach pompowanego powietrza na godzinę,
 możliwością regulacji wydajności: podstawowe – najczęściej najsłabsze, mają stałą wartość, te mocniejsze – kilkustopniową lub płynną regulację,
 liczbą wylotów powietrza, duże pompy mają często jeden wylot o dużej średnicy, do którego podłącza się tzw. grzebień, czyli rozdzielacz na 6, 10 czy więcej mniejszych wylotów, aby za pomocą jednej pompy obsłużyć większą liczbę zbiorników,
 liczbą membran – najczęściej jedno- i dwumembranowe.

Jeżeli chodzi o sam mechanizm i rozwiązania konstrukcyjne, to w tej dziedzinie nie zauważa się jakichś znaczących postępów, tak jak ma to miejsce w innych branżach, np. w elektronice. Ale z roku na rok mamy coraz większy wybór producentów, modeli, zakresów mocy, całą gamę coraz wymyślniejszych kształtów i kolorów.

Jakich wyborów dokonują klienci?

Wszystko zależy od tego, czy jest to początkujący, czy zaawansowany akwarysta. Na pierwszym miejscu króluje przywiązanie do marki, potem sugestie sprzedawcy, oczywiście cena i dopiero potem inne czynniki.
To od nas, sprzedawców, zależy wiele. Przeprowadźmy zawsze mały wywiad: Jakiej pojemności jest akwarium? Czy klient w przyszłości nie planuje zakupu większego zbiornika, tak aby urządzenie miało zapas mocy? Czy są w nim zainstalowane urządzenia, które już częściowo napowietrzają wodę (filtry, deszczownice)? Jaka jest obsada ryb (liczebność i gatunki)? Czy są żywe rośliny? Powinniśmy zapytać lub doradzić, co będzie podłączone na końcu wężyka. Kamień, listwa lub membrana dają większy opór i wymagają zastosowania większej mocy niż np. dekoracyjny nurek, muszelka czy filtr gąbkowy. Warto zapytać, czy strumień powietrza będzie jeden, czy też za pomocą rozdzielacza zostanie doprowadzony do kilku akwariów lub czy może ma zasilać jednocześnie np. filtr fajkowy i kamień.
Po dopasowaniu parametrów urządzenia do stawianych wymagań przechodzimy do wyboru konkretnego modelu i producenta. Niestety, nadal ważnym kryterium dla klienta jest cena, a przecież możemy zachęcić do zakupu droższego modelu, ale odznaczającego się cechami ważnymi w codziennej eksploatacji, takimi jak: bezawaryjność, cicha praca, niski pobór prądu, dłuższa gwarancja, zastosowanie dobrej jakości materiałów. Te zalety często przekonują potencjalnego nabywcę, tym bardziej że nie jest to urządzenie kupowane codziennie, a my z kolei chcielibyśmy mieć jak najmniej klientów powracających z problemami, a jak najwięcej zadowolonych, przychodzących dokonać kolejnych zakupów.
Częstym błędem sprzedawcy jest finalizacja transakcji na tym etapie. A przecież można jeszcze zaproponować kupno zaworka zwrotnego, wężyka, rozdzielaczy, przyssawki, kamieni czy dekoracyjnych ozdób (muszle, syrenki, skrzynie). A wszystko po to, by klient wyszedł z naszego sklepu zadowolony, bo dostał wszystko, co potrzebne.
Warto też zaproponować zakup dodatkowego, choćby najtańszego i najprostszego, brzęczyka. Będzie on zabezpieczeniem w przypadku awarii podstawowego urządzenia. Argumentem może być to, że wydatek będzie dużo niższy od strat w obsadzie ryb. Tym, którzy cierpią na częste spadki lub zaniki napięcia w domowej sieci elektrycznej, możemy polecić tabletki natleniające wodę, a bardziej wymagającym klientom – awaryjne zasilacze akumulatorowe.

Brzęczyk w parze z filtrem

Choć pierwszym zakupem wraz z akwarium nie jest brzęczyk tylko filtr, to pompek sprzedaje się równie dużo. Spowodowane jest to, po pierwsze, chęcią klienta do udoskonalania lub powiększania wyposażenia. Po drugie, częściej niż w innym osprzęcie, zdarzają się trwałe uszkodzenia tych urządzeń (zalanie, zużycie mechaniczne). Po trzecie, napowietrzanie ma zastosowanie w branżach pokrewnych, takich jak oczka wodne czy sklepy rybne.

Obsługa posprzedażowa, czyli w większości reklamacje

Oprócz wad technicznych najczęściej spotykamy się z niewłaściwą eksploatacją (zalanie) napowietrzaczy. Warto poświęcić parę chwil i w obecności klienta rozkręcić urządzenie i sprawdzić, czy nie ma w nim śladów obecności wody: wilgoć pod membranką, skorodowany korpus transformatora. Lepiej wcześniej poinformować o ewentualnej odmowie naprawy, ale jeżeli klient sobie tego życzy, możemy wysłać reklamację, a po jej powrocie przekonamy go, że nasz profesjonalizm i wiedza w tym zakresie zostały potwierdzone.
Dobrze jest poświęcić na egzemplarz zastępczy jakiś starszy, niepopularny czy zalegający na półce model, który będziemy mogli wydać na czas naprawy reklamowanego urządzenia. Nie nadszarpnie to budżetu sklepu, a na pewno zyskamy w oczach klienta jako godny zaufania i profesjonalny sprzedawca.
Jeśli zaś chodzi o ekspozycję napowietrzaczy... Ile sklepów, tyle pomysłów. Na pewno trzeba umieścić te urządzenia na półce w zasięgu wzroku klienta. Co do samej prezentacji, to dość często spotyka się półki firmowe, czyli brzęczyki grzałki, filtry i inne akcesoria firmy X osobno, firmy Y osobno. Ale nie jest to najlepszy pomysł. Moim zdaniem efektywniejsze jest wyeksponowanie napowietrzaczy osobno, czyli brzęczyki na jednym regale, i dopiero tam powinno się je posegregować według firm czy producentów. Dzięki temu i nam będzie łatwiej uzupełniać braki towarowe.

 

 

autor: Tomasz Papuga, przedstawiciel handlowy w firmie JK