Ogromna popularność kart płatniczych w Polsce wymusza na właścicielu sklepu, punktu usługowego czy każdej innej instytucji, w której operuje się gotówką, zainstalowania terminalu do przeprowadzania transakcji płaconych kartami
Brak terminalu obsługującego karty płatnicze może odstraszyć klientów. A przecież rozpoczęcie akceptacji kart nie jest niczym skomplikowanym i koszty tego procederu nie są w tej chwili wysokie, jak to bywało jeszcze kilka lat temu. W Polsce działa kilka firm zajmujących się autoryzacją kart płatniczych. Która jest najlepsza i najtańsza? Odpowiedź nie wydaje się taka trudna. Ze względu na to, iż porównywalnych i konkurujących ze sobą firm jest tak mało, wybór bywa bardzo zawężony. Koszty terminali, jak i prowizje w każdej z tych firm są na podobnym poziomie. Czym zatem właściciel sklepu zoologicznego powinien się kierować przy wyborze centrum autoryzacyjnego? Otóż można w tym miejscu wskazać kilka czynników:
– doświadczenie centrum autoryzacyjnego i potencjał w rynku;
– standardy zabezpieczeń;
– jakość terminali;
– ilość kart akceptowanych.
Poniżej krótka charakterystyka najbardziej znanych na rynku polskim firm autoryzujących karty płatnicze pochodząca ze strony www.terminale-platnicze.pl.
Polcard
To pierwsze i największe centrum autoryzacyjne w Polsce, istnieje od 1991 roku i wywodzi się ze struktur Orbisu. W 2007 roku spółka Polcard została wykupiona przez amerykański koncern First Data i jest zarejestrowaną marką tej firmy. Polcard to niezależne centrum autoryzacyjne (niepowiązane z żadnym bankiem) i jako firma najdłużej zajmuje się akceptacją kart płatniczych, posiada olbrzymie doświadczenie w tej dziedzinie. Należy zwrócić uwagę, że to Polcard jako pionierska firma wprowadziła w 1992 roku terminale POS do punktów handlowo-usługowych, jako pierwsza również wprowadziła autoryzację kart poprzez pin oraz akceptację kart z mikroprocesorem, czyli tzw. chipem. Jako jedyna posiada możliwość płacenia kartą przez Internet.
PolCard SA obsługuje następujące rodzaje kart płatniczych:
• karty Visa (w tym Visa Electron),
• karty Eurocard/MasterCard oraz Maestro,
• karty Diners Club,
• karty American Express,
• karty JCB,
• karty V-pay,
• krajowe karty PolCard,
• krajowe karty PBK Hermes.
Poza usługą akceptacji kart płatniczych Polcard umożliwia na swoich terminalach doładowywanie komórek, funkcje przewalutowania, usługi mail i telefon order oraz cash back.
eService
eService SA powstał w 1999 roku jako projekt Banku PKO SA i Banku Śląskiego, jednak w kwietniu 2001 roku Bank Śląski sprzedał wszystkie udziały na rzecz banku PKO SA Firma zatrudnia 300 pracowników i jest drugą co do wielkości firmą w Polsce. eService również spełnia wymogi standardu EMV, czyli potwierdzenia transakcji pinem oraz akceptuje karty chipowe. Niestety, nie posiada usługi płacenia kartą w Internecie. Do atutów firmy na pewno można zaliczyć możliwość doładowywania komórek, usługę cash back oraz usługi hotelowe.
eService zapewnia akceptację następujących kart płatniczych:
• karty Visa (w tym Visa Electron),
• karty Eurocard/MasterCard oraz Maestro,
• karty Diners Club,
• karty American Express.
Elavon
Elavon (dawniej Card Point) wywodzi się z banku WBK i działa od 1998 roku. Firma w swojej ofercie proponuje zabezpieczenia kart w standardzie EMV, doładowania komórek oraz usługi hotelowe. Na rynku polskim nazwa Elavon niewiele mówi, więc słowem wyjaśnienia: pełna nazwa brzmi Elavon Financial Services Ltd, której właścicielem jest U.S. Bancorp i należy do największych instytucji finansowych na świecie. Działa w 30 krajach i obsługuje ponad milion klientów.
Elavon zapewnia akceptację kart:
• karty Visa (w tym Visa Electron),
• karty Eurocard/MasterCard oraz Maestro.
Bank PKO BP
Centrum Kart i Czeków Banku Pekao SA prowadzi całość obsługi związanej z kartami płatniczymi i bankomatami Banku Pekao SA. Jednocześnie od kilku lat Centrum Kart i Czeków prowadzi działalność jako centrum rozliczeniowe, które obsługuje już znaczną liczbę punktów handlowo-usługowych. Centrum nie umożliwia akceptacji kart płatniczych poprzez sieć internetową. Nie spełnia standardów EMV, czyli wszystkie karty są potwierdzane podpisem. Firma obecnie pracuje nad przekształceniem systemu, aby te standardy spełnić.
PKO BP akceptuje karty:
• karty Visa (w tym Visa Electron),
• karty Eurocard/MasterCard oraz Maestro.
Od niedawna na rynku polskim skorzystać można również z oferty Polbanku, istnieje także kilka firm pośredniczących w usługach autoryzacyjnych, analogicznie do sytuacji na rynku telefonii komórkowej. Gdy decyzja zostanie podjęta i wybrany zostanie partner, osoba upoważniona do reprezentowania firmy może podpisać z nim umowę. Niezbędne do podpisania umowy są: dokumenty rejestracyjne firmy, numer NIP, numer rachunku bankowego, na który centrum rozliczeń przekazywać będzie pieniądze oraz pieczątka firmowa. Po podpisaniu umowy przedsiębiorca otrzymuje terminal i zostaje (on sam lub jego personel) zapoznany z zasadami prawidłowej obsługi urządzenia.
Jakie koszty trzeba ponieść?
Najbardziej odczuwalna dla przedsiębiorcy jest niewątpliwie prowizja – czyli procent, jaki jest potrącany od każdej transakcji (np. przy prowizji wynoszącej 3 proc. i wartości transakcji brutto 500 zł – na konto sprzedawcy wpłynie jedynie 485 zł). Wysokość prowizji ustalana jest zawsze indywidualnie dla każdego przedsiębiorcy podpisującego umowę z danym agentem rozliczeniowym. Uzależniona jest ona od rodzaju prowadzonej działalności, lokalizacji punktu, wysokości obrotów (im większy obrót – tym z reguły niższa prowizja). Dodatkowo, co miesiąc trzeba ponosić stałą opłatę za wypożyczenie terminala elektronicznego, służącego do realizacji operacji akceptowania kart płatniczych – w tej chwili można skorzystać z ofert promocyjnych, gdzie cena wynajmu oscyluje wokół 1 zł netto. Także ta opłata może być różna w zależności od agenta rozliczeniowego, jak i rodzaju dzierżawionego urządzenia (terminale bezprzewodowe są droższe, ale wygodniejsze). Nie ma niestety w tej chwili możliwości zakupu własnego terminala i rezygnacji z kosztów wynajmu. Dodatkowo w cenie urządzenia jest zawarta kwota ewentualnych napraw serwisowych. Obecnie na rynku polskim dostępne są urządzenia, które łączą się z centrum na trzy sposoby: poprzez linię telefoniczną, bezprzewodowy GPRS lub przez łącze internetowe z szyfrowaniem SSL. Kolejne koszty wiążą się z koniecznością korzystania z połączeń telefonicznych. Czasem niezbędne jest zainstalowanie oddzielnej linii telefonicznej, ponosi się również opłaty za połączenia terminalu z centralą podczas autoryzacji kart. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż pieniądze za sprzedany towar lub wykonaną usługę nie wpływają na konto przedsiębiorcy w chwili transakcji (trwa to z reguły kilka dni, czas ten jest określony w umowie z agentem rozliczeniowym, choć coraz częściej zdarza się, że z pieniędzy możemy korzystać już następnego dnia). Wprowadzenie bezgotówkowej formy rozliczeń pozwala przedsiębiorcy na ograniczenie kosztów związanych z odprowadzaniem gotówki z utargów do banku. Im mniej w kasie gotówki, tym rzadziej trzeba ją konwojować do banku. Nie bez znaczenia jest również fakt, że banki z reguły pobierają prowizje nawet od wpłat gotówki na własne konto bankowe przedsiębiorcy. Tak więc ostatecznie kwota wpływająca na konto i tak jest niższa od faktycznie wpłacanej. Mniejsza ilość rozliczeń gotówkowych sprawia, że w przypadku ewentualnego włamania lub napadu zmniejsza się skala strat związanych z utratą gotówki. Mniejsze jest również ryzyko związane z ewentualnym przyjęciem fałszywych pieniędzy.
Karty w praktyce
– Popularność kart płatniczych jest ogromna, każdy większy sklep musi obowiązkowo posiadać terminal – tłumaczy Lucyna Dutkiewicz ze sklepu Zoo Piątkowo. Średnia dzienna liczba transakcji płaconych kartą wynosi około 30 proc., choć często po wypłatach, w okolicy 10 dnia każdego miesiąca i w weekendy, ilość ta wzrasta nawet do 60 proc. A jak wygląda sprawa awaryjności terminali i czasu reakcji na zgłoszenie konieczności naprawy? – Wiele sytuacji udaje się rozwiązać poprzez kontakt z infolinią, niekiedy w przypadku aktualizacji oprogramowania lub bardziej skomplikowanych działań czekamy na pojawienie się serwisanta, zazwyczaj trwa to do 48 godzin. Czasami pojawiają się problemy z odczytaniem karty przez terminal, ale powstają one w wyniku złego przechowywania karty przez klienta (zarysowanie paska magnetycznego czy uszkodzenie chipa). Nie zdarzyła się nam jeszcze sytuacja, w której musielibyśmy zatrzymać kartę ze względu na podejrzenie, iż została skradziona, to bardzo bezpieczne rozwiązanie finansowe – dodaje Lucyna Dudkiewicz.
Możliwość zapłaty kartą za transakcję stała się już standardem w branży handlowej, zdziwienie wśród klientów wywołuje raczej brak czytnika kart niż jego obecność. Wiele mniejszych sklepów stosuje praktyki, przyjmując płatności kartą od ustalonego przez siebie poziomu – najczęściej w granicach 20 zł. Zapewne wiąże się to z wysokim oprocentowaniem transakcji i brakiem opłacalności akceptowania niewielkich wpłat tą drogą dla małego punktu. Jednakże żaden większy i chcący liczyć się na rynku sklep nie pozwoli sobie na jakiekolwiek niedogodności dla klienta, gdyż może go po prostu stracić.