O zbliżających się targach w Norymberdze, stabilności i pięcioleciu działalności firmy Tatrapet Polska Sp. z o.o. oraz o wyzwaniach, które czekają ją w nowym 2010 roku, z Kamilą Słońską, dyrektorem handlowym Tatrapet Polska Sp. z o.o., rozmawia Paulina Wasiluk
Paulina Wasiluk: Rok 2009 wielu przedsiębiorców nazwało okresem „burzy i naporów”, gdyż ogólnoświatowy kryzys wpłynął na polski handel. Czy Tatrapet Polska na własnej skórze przekonała się, czym jest spowolnienie gospodarcze?
Kamila Słońska: Faktycznie rok 2009 minął pod znakiem kryzysu. Na szczęście więcej o nim słyszeliśmy, niż mieliśmy z nim do czynienia poza jednym istotnym faktem. Przyznam, że jako importer towarów z Chin, Indii, Tajlandii i Europy odczuliśmy różnice związane z kursem walut. Ale dobrze poradziliśmy sobie z tymi przejściowymi trudnościami, nie zmniejszając ani ilości asortymentu, ani tym bardziej liczby zatrudnionych pracowników. Ominęły nas również problemy związane z brakami w zaopatrzeniu czy opóźnieniami w dostawach.
A co z ewentualnym brakiem zamówień od klientów?
Tatrapet to firma o ogólnopolskim zasięgu. Dzięki temu nie odczuwamy zmniejszonej liczby zamówień związanej z kryzysem czy sezonowością. Jeżeli południe Polski akurat w danym okresie nie kupuje, to robi to północ. To samo jest ze wschodem i zachodem kraju. Usytuowanie magazynu głównego, niedaleko giełdy zoologicznej w Łodzi, również
ułatwia sprzedaż i jest wygodne dla odbiorców z całego kraju.
Zatem śmiało można rzec, iż firma Tatrapet w nowy roku wkroczyła pełna wigoru…
Oczywiście, i z zapałem do dalszej pracy.
Czyli klienci mogą się spodziewać jakichś nowości produktowych?
Co roku wprowadzamy około 200 nowych pozycji do naszego asortymentu, choć były i lata, kiedy liczba ta wzrastała nawet do 400 pozycji. Z tego też względu pewna ilość artykułów musi opuścić nasz katalog, gdyż nie może się on rozrastać w nieskończoność. Zazwyczaj są to produkty słabo rotujące. Aby zaprezentować klientom nowości produktowe, co roku wprowadzamy katalog, który tłumaczymy na cztery języki. Na przełomie stycznia i lutego każda z współpracujących z nami osób otrzyma nowy katalog. W tym roku po raz pierwszy wprowadziliśmy do katalogów kody kreskowe, mające nie tylko ułatwić, ale i przyśpieszyć identyfikację towaru.
Oprócz nowości, jakie jeszcze plany macie Państwo na najbliższe miesiące?
Przewidujemy szereg motywujących i produktowych szkoleń dla pracowników, gdyż bez odpowiedniego przygotowania nie są oni w stanie pomóc firmie w dalszym rozwoju. W czerwcu będziemy obchodzić pięciolecie istnienia firmy, zatem jesteśmy w trakcie przygotowań różnego rodzaju promocji. Pragniemy również podtrzymać na tym samym poziomie relacje ze stałymi klientami oraz zdobyć nowych. Zamierzamy również uczestniczyć w targach w Norymberdze. Odpowiednie zaprezentowanie się na nich to nie lada wyzwania dla Tatrapet.
Czy tegoroczna Norymberga będzie dla Was inauguracją?
Nie. Pierwszy raz braliśmy udział w targach dwa lata temu.
Jakie wrażenia?
Dwa lata temu zdecydowaliśmy się pokazać pokarmy i mieszanki dla ptaków i gryzoni. Zatem zaistnieliśmy głównie jako producent. Stoisko cieszyło się tak dużym zainteresowaniem, że w tym roku postanowiliśmy zwiększyć jego rozmiar, aby pokazać zdecydowanie szerszy asortyment.
Zakres działalności firmy Tatrapet to nie tylko produkty dla psów i kotów. Czym jeszcze się Państwo zajmujecie?
Nasz asortyment składa się 2 tysięcy pozycji, które podzielone są na segmenty: akwarystyka, ptaki, gryzonie, koty i psy. I w każdym z tych działów są zarówno pokarmy, jak i akcesoria. W 2007 roku zainwestowaliśmy także w zautomatyzowaną linię produkcyjną mieszanek pokarmowych dla ptaków i gryzoni. Planujemy zmodernizowanie linii produkcyjnej pokarmów dla ryb.
Która spośród tych wszystkich kategorii przynosi firmie największe zyski?
Najbardziej rozbudowany dział to produkty dla psów i kotów. Obejmuje on szeroki asortyment zabawek, akcesoria do pielęgnacji, przysmaki, kości, ciastka. I te towary zaliczamy do najlepiej rotujących przez cały rok. W sezonie zimowym prym wiodą ubranka dla psów. Oferta na zimę 2009/2010 została wzbogacona w kolejne siedem wzorów.
Jak widać, można wiele osiągnąć w ciągu zaledwie kilkuletniej działalności…
To prawda. Tatrapet jest firmą stosunkowo młodą, ale ambitną i rozwojową
Ale czy marka Tatrapet nie ma zdecydowanie dłuższej tradycji?
Firma Tatrapet powstała na Słowacji w 1988 roku. Została założona przez naszego wspólnika pana Lubomira Cupka Natomiast Tatrapet Polska to niezależnie działająca na rynku polskim córka Tatrapet Słowacja. Firma rozpoczęła swoją działalność w Polsce w czerwcu 2005. W tym roku będzie obchodziła pięciolecie istnienia.
Pięć lat to długo czy krótko jak na biznes w branży zoologicznej?
I długo, i krótko. Pamiętam, jak wielu znajomych z branży zastanawiało się, czy to odpowiedni moment na otwieranie nowej firmy przy tak dużej konkurencji. Ale udało się. Jesteśmy rozpoznawalni nie tylko na półkach sklepowych, ale i w Internecie. I mówi się o nas. Oczywiście jeszcze wiele pracy przed nami, najważniejsza jest chęć do działania, wytrwałość i ciekawy produkt.
W lutym 2004 roku Tatrapet otrzymała certyfikat jakości ISO 9001. Co symbolizuje owa nagroda?
Z jednej strony certyfikat ISO 9001 to dowód na to, że sprzedajemy produkty najwyższej jakości. Z drugiej mobilizuje nas do nieustannego podnoszenia jakości linii produkcyjnych i wytwarzanego asortymentu. Certyfikaty jakości na pewno pomagają kształtować i utrzymać wizerunek firmy. Dowodzą spełnienia określonych norm, a także dają klientom pewność, że współpracują z poważnym partnerem.
Czy wartości, jakimi kieruje się firma Tatrapet, mają faktyczny wpływ na funkcjonowanie działu handlowego?
Dla Tatrapet najważniejszy jest klient. I nie jest to tylko slogan. Wszyscy nasi handlowcy szkoleni są w określony sposób. Zarówno przedstawiciele handlowi pracujący w terenie, jak i pracownicy sprzedający towar na miejscu lub przez telefon. Kładziemy nacisk na to, aby posiadali oni umiejętność rozmowy z klientami, umieli zaprezentować towar, opowiedzieć o nim oraz nadać mu charakterystyczną nazwę. Te spotkania mają przynosić satysfakcję wszystkim stronom. Wiele z tych kontaktów przeradza się w relacje koleżeńskie. I o to chodzi. Ponadto nasi specjaliści cały czas podnoszą swoje kwalifikacje, uczestnicząc w szkoleniach, korzystając z prasy branżowej czy Internetu.
Niezbędne elementy, aby osiągnąć sukces w zoologii to….
Pierwszym z nich jest stabilność firmy. Tatrapet posiada ową cechę dzięki naszym słowackim wspólnikom. Do tego dystrybuujemy towar dobrej jakości, w średniej cenie, z której zadowoleni są klienci. Dbamy również o wygląd sprzedawanych produktów. Minęły czasy, kiedy zabawki pakowało się w szare kartoniki, dlatego należy stosować najnowsze rozwiązania w tym zakresie. Obecnie przechodzimy do tzw. display boksów, na których figuruje logo, a kolorowe obrazki informują klienta o tym, co jest w środku. Taki rodzaj opakowania służy również do ekspozycji towaru. Innym elementem pozwalającym utrzymać się na rynku jest regularne wprowadzanie nowości oraz słuchanie klienta i oferowanie mu tego, czym faktycznie jest zainteresowany.
autor: Paulina Wasiluk