Strona główna | Kontakt | Mapa strony
JAK MOŻNA PODSUMNOWAĆ OSTATNI ROK SPRZEDAŻY W KATEGORII KARM LIGHT
Zdecydowanie dobrze
Raczej dobrze
Gorszej od poprzedniego
 
 
 
Głosów: 55

Zmieniają się priorytety

Rok 1909, Chorzów. Równo sto lat temu powstało pierwsze Towarzystwo Lubowników Akwarium i tą datę uznajemy za początek polskiej akwarystyki. W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku powstaje Polski Związek Akwarystów. Po 39 latach rozpada się jednak. Akwarystykę, uznaje się za prekursora współczesnej zoologii w Polsce. Od niej wiele się zaczęło. A jak wiele się zmieniło? Czy hobbystyczna akwarystyka po roku 1989 jest taka sama jak kilkanaście lat temu?

O zmieniającym się rynku, większej dostępności i powszechności produktów akwarystycznych, a także o metodach wspierania sprzedaży opowiada Piotr Traczyk, kierownik zakładu Aqua Szut Sp. z o.o.

Łukasz Smolarek: Czym jest dla Pana akwarystyka?

Piotr Traczyk: Akwarystyka stała się nie tylko moim zawodem, ale przede wszystkim hobby. Branżę akwarystyczną tworzą bardzo interesujący ludzie z głowami pełnymi świetnych pomysłów. Przebywanie w takim gronie, a przy tym możliwość wpływania na wycinek natury, jaki tworzy pięknie urządzone akwarium, sprawiają, że od wielu lat z niegasnącym zaangażowaniem wykonuję swój zawód.

Ł.S. Czym dzisiejsza akwarystyka różni się od tej sprzed 20 lat?

Różni się niemal wszystkim. Obecnie dostępność i powszechność najwyższej jakości sprzętu, pokryw, eleganckich szafek jest ogromna. Zmieniły się priorytety. W tej chwili nie ma problemu z produkcją, a raczej z tym jak dany produkt sprzedać. W przeszłości było odwrotnie. Towar sprzedawał się sam, problem tkwił w mocach przerobowych i w nadążaniu z produkcją za ogromnym popytem.

Ł.S. Współczesna akwarystyka to cały czas hobby czy już drapieżna komercjalizacja?

Rynek zoologiczny (w tym kanał akwarystyki) z hobbystycznego stał się bardziej profesjonalny. Mechanizmy biznesowe są podobne do działań podejmowanych przez inne branże. Klient detaliczny trafia do sklepu, sklep zaopatruje się w hurtowni, a hurtownia u producenta. AQUA SZUT jako producent i dystrybutor trafia przez swoich handlowców często bezpośrednio do sklepów. Dużą wagę przykładamy do szybkiej dostawy towarów, dlatego wszelkie zamówienia realizowane są niemal natychmiast.

Ł.S. Jakie są największe przeszkody w relacji producent – sklep zoologiczny?

Obecnie są to dwa czynniki. Problemem w sklepach jest duża rotacja pracowników i zbyt mała powierzchnia handlowa. Nowy pracownik potrzebuje czasu na poznanie asortymentu i technik sprzedaży, a wiadomo – czas to pieniądz. Natomiast niewielkie rozmiary sklepów często ograniczają możliwości właściwego wyeksponowania towaru (np. duże akwarium).

Ł.S. Każda współpraca biznesowa prędzej czy później może doprowadzić do sytuacji „niewygodnej”. Skoro mamy problem należy go rozwiązać…

Zgadza się. Przede wszystkim rozmawiamy i słuchamy drugiej strony. Świetne produkty dziś nie sprzedadzą się same. Wspieramy zatem sprzedaż atrakcyjnymi i niebanalnymi gadżetami, ulotkami, folderami, poradnikami. Na życzenie klienta przeprowadzamy szkolenia sprzedażowe i asortymentowe. Organizujemy wiele ogólnych i indywidualnych promocji. Zachęcamy sklepy do kontaktu z nami. Indywidualne podejście do poszczególnych sklepów przynosi najlepsze efekty.

Ł.S. Jakie działania należy podejmować, aby dotrzeć do klienta, zdobyć jego zaufanie i wreszcie je utrzymać?

Sposobów jest wiele. Obecnie do klientów najszybciej dociera Internet, więc oferta firmy w nim zawarta musi być przejrzysta i czytelna. Również prezentowanie nowości na wszelkich targach, wystawach i dniach otwartych daje dobre efekty. Z utrzymaniem klientów nie mamy problemów. Kto raz spróbuje używać produktów AQUA SZUT, raczej pozostaje im wierny.

Ł.S. Jakimi wartościami kieruje się firma AQUA SZUT?

AQUA SZUT to lider branży akwarystycznej. Swą mocną pozycję i zaufanie klientów budujemy od ponad 40 lat. Firma największy nacisk kładzie na jakość produktów, dzięki temu może pochwalić się ciągle wzrastającą liczbą klientów zarówno w kraju, jak i zagranicą. O jakości świadczy odsetek reklamacji, który wynosi dużo poniżej 1 proc. Wszelkie urządzenia testowane są przynajmniej dwa razy: po zejściu z linii montażowej i tuż przed sprzedażą. Jeśli zdarzy się już jakaś usterka, doskonale działający serwis naprawia ją niemal natychmiast. Bez problemu dostępne są części zamienne, a urządzenia spełniają wszelkie najnowsze normy i posiadają potrzebne atesty.

Ł.S. Każda firma, nie tylko z branży akwarystycznej, ma swój flagowy produkt. Czy w przypadku firmy AQUA SZUT jest podobnie?

Zdecydowanie tak. Nasz produkt flagowy to filtr Turbo. Jeden z najlepiej sprzedających się filtrów. Działa w sklepowych zbiornikach akwariowych w większości sklepów w Polsce. To produkt, z którego jesteśmy dumni. Zmieniał się wraz z postępem czasów, ale nigdy nie stracił na swojej aktualności. Wybierany jest zarówno przez starszych, jak i młodych akwarystów. To filtr wielokrotnie nagradzany i komplementowany przez wielu sprzedawców i hodowców. Jego jakość przekłada się też na wyniki sprzedaży.

Ł.S. W tym roku obchodzimy w Polsce 100-lecie akwarystyki. Wiem, że w związku z jubileuszem podejmujecie ciekawe inicjatywy. Co to za działania?

Po pierwsze wystawa zbiorników i fotografii we wrocławskim Zoo, którą AQUA SZUT organizuje wspólnie z Wrocławskim Towarzystwem Akwarystcznym. Wystawa będzie połączona z konkursem fotograficznym. 100 lat akwarystyki to ogromne święto i okazja do spotkań i wspomnień.

Ł.S. Recepta na kryzys…

Nie ma takiej. Szczerze wierzę, że kryzys nie jest dla nas groźny. Jestem optymistą i myślę, że na takie hobby, jak akwarystyka, ludzie zawsze będą przeznaczać pieniądze. Może nawet szczególnie w czasach kryzysu, aby osłodzić sobie szarą rzeczywistość! Jako firma mamy zamiar iść przynajmniej krok do przodu. Będziemy chcieli zdobywać nowe rynki. I teraz duże nakłady przeznaczymy na eksport oraz dopieszczamy naszych stałych klientów w kraju. W tym roku kolejny raz będziemy jechali na wystawę w Bolonii we Włoszech, nie opuścimy najważniejszej imprezy w kraju, a mianowicie XI Międzynarodowych Targów Zoologicznych Pet Fair w Łodzi. W kwietniu będziemy gościć także u państwa Mierzeńskich na Spotkaniu Tanganickim, na które został zaproszony pan Thomas Andersen. Spotkanie ma się odbyć 18 kwietnia tego roku w Krakowie. W swoim, jak i organizatorów imieniu, serdecznie na nie zapraszam. No i Wrocław, na lokalnym podwórku nas także nie zabraknie, pojawimy się i, jak co roku, przygotujemy dla naszych gości ciekawe niespodzianki.