Ze Stefanem Versele, distribution directorem w firmie Versele-Laga, rozmawia Adrian Klementowski
Ze Stefanem Versele, distribution directorem w firmie Versele-Laga, rozmawia Adrian Klementowski
- Versele-Laga rozpoczęło swoją działalność 1932 roku, a w 1981 roku powstała pierwsza fabryka pokarmu dla zwierząt towarzyszących, jak zmieniała się firma na przestrzeni lat ?
Podstawową różnicą między początkiem działalności a dniem dzisiejszym jest gama naszych produktów. Posiadamy naprawdę szeroki wybór artykułów zoologicznych. Kiedy zaczynaliśmy, nasza działalność opierała się przede wszystkim na sprzedaży pokarmu dla gołębi, również w ten sam sposób rozpoczęliśmy naszą działalność w Polsce. Zresztą do dziś nasza karma dla gołębi jest numerem jeden na świecie. Obecnie produkujemy pokarm dla większości zwierząt towarzyszących. Tak więc jeśli miałbym wskazać podstawową różnicę to na pewno będzie nią wielkość naszego port folio. Jest to bardzo istotna kwestia dla właścicieli sklepów zoologicznych. Możliwość oparcia oferty sklepu, o szeroki asortyment stosunkowo niewielkiej liczby producentów, pozwala zaoszczędzić czas, energię, a przede wszystkim pieniądze.
- Jakie czynniki zdecydowały o rozpoczęciu działalności w Polsce?
Odpowiedź na to pytanie zawiera się w naszej misji, którą można streścić w angielskim skrócie QISI – quality, innovation, satisfying consumer & employees, international activity ( jakość, innowacja, satysfakcja konsumentów i pracowników, działalność międzynarodowa). Versele-Laga musi być obecna w każdym miejscu na świecie. W Polsce jest około 40 milionów ludzi, a kraj rozwija się intensywnie. Kiedy połączymy te dwa elementy, odpowiedź na pańskie pytanie nasuwa się sama. Dodatkowo, jeśli przyjrzymy się rynkowi amerykańskiemu, który jest prawdopodobnie najbardziej rozwiniętym rynkiem świata, zobaczymy, jak ogromny potencjał do wykorzystania przez branżę zoologiczną istnieje w Polsce. W USA obywatel przeciętnie wydaje na swoje zwierzę 40 euro miesięcznie. W Europie Zachodniej właściciele zwierząt wydają nieco ponad 30 euro, a w Polsce, choć nie robiłem jeszcze dokładnych kalkulacji, sądzę, że jest to około 15 euro. Zatem nawet w Europie Zachodniej jesteśmy krok za Stanami Zjednoczonymi.
- Versele-Laga przykłada wielką wagę do edukacji, dlaczego jest ona dla was tak ważna?
Jeśli wchodzi się z nowym produktem na rynek, trzeba pomyśleć o wartości dodanej. Ze względu na wyjątkowo wysoką jakość naszych produktów i ogromne nakłady, jakie inwestujemy w globalny marketing, wiemy, że cena końcowa naszych produktów może być nieco wyższa od lokalnej konkurencji. Dlatego proponujemy naszym klientom coś więcej niż tylko doskonały produkt. Jedną z wartości dodanych jest wsparcie naszych klientów w sklepach zoologicznych.
- Jakiego wsparcia mogą zatem oczekiwać właściciele i sprzedawcy w sklepach zoologicznych ?
Przede wszystkim szkolimy sprzedawców, to dla nas bardzo ważny element. Sprzedawcy muszą zdawać sobie sprawę z jakości naszych produktów, bo tylko w ten sposób będą w stanie przekazać najważniejsze informacje konsumentom ostatecznym, a zarazem będą rozumieć, dlaczego warto sprzedawać produkty Versele-Laga. Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że jesteśmy jedyną firmą w branży zoologicznej, która posiada ulotki edukacyjne dla każdej z linii swoich produktów. Dzięki temu edukujemy nie tylko personel zoologiczny, ale również za pośrednictwem sklepów przekazujemy wiedzę konsumentom ostatecznym. Dodatkowo wyposażamy sklepy w materiały POS. Prowadzimy także mnóstwo międzynarodowych kampanii marketingowych, które przygotowywane są w centrali firmy w Belgii, a dodatkowo przygotowujemy strategie marketingowe dla poszczególnych państw, w tym również dla Polski, z uwzględnieniem specyfiki każdego kraju. W zależności od potrzeb oferujemy zniżki, gadżety promocyjne, programy lojalnościowe zarówno dla sprzedawców, jak i konsumentów ostatecznych (...)