O branży, doskonałych produktach, profesjonalnym i szerokim marketingu opowiada Bogdan Krężel, Kierownik Działu Handlowego w firmie Tropical
Łukasz Smolarek: Jak wspomina Pan początki swojej współpracy z firmą Tropical?
Bogdan Krężel: Trochę czasu już minęło od tego momentu. Mając na uwadze swoje poprzednie doświadczenia zawodowe, ujęła mnie wręcz rodzinna atmosfera panująca w całej branży zoologicznej. Ponieważ wcześniej miałem niewiele wspólnego z akwarystyką i z zoologią, wszystko było dla mnie nowe i bardzo ciekawe.
Jak Pan i firma Tropical zmieniliście się na przestrzeni ostatnich kilku lat?
Jeśli chodzi o mnie, to przez te lata poznałem wiele firm, wiele ciekawych osób z branży. To bardzo cenne doświadczenia. Z pewnością pozwoliło mi to szerzej dostrzegać zależności i mechanizmy obowiązujące na rynku. W tym okresie firma Tropical ciągle dynamicznie się rozwijała, a co najważniejsze, rozwój ten ciągle postępuje. Oprócz rozwoju zaplecza technologiczno-produkcyjnego rozbudowane zostały struktury handlowe i marketingowe w firmie. Czuje się dumny, że mogłem w tym wszystkim brać czynny udział.
Na ile zmienił się powszechnie panujący pogląd, że „polska zoologia = polska akwarystyka”?
Cieszę się, że to Pan stwierdził, iż panuje powszechnie taki pogląd. Powinniśmy być dumni, że właśnie firmy akwarystyczne są największymi polskimi producentami w branży zoologicznej. No i są to firmy, które z powodzeniem zdobywają rynki zagraniczne.
Jakimi wartościami kieruje się Pan oraz firma Tropical? Czy mają one realny wpływ na funkcjonowanie działu handlowego w firmie?
Tropical zawsze cenił i ceni wieloletnie kontakty handlowe. Najważniejsze dla nas to: doskonała jakość produktów i pełne zadowolenie klienta. Te dwa czynniki mają bezpośredni wpływ na działalność firmy i działu handlowego. Świadectwem tego są zarówno certyfikaty ISO 9001 i HACCP, jak i wieloletnie kontakty handlowe z wieloma firmami.
Na ile zdobycze technologiczne, informatyzacja, rozwój wiedzy i nauki pomagają we współczesnym biznesie zoologicznym? Czy bez tych czynników możliwe jest konkurowanie, uzyskanie wysokiego poziomu merytorycznego?
Świat się zmienia. Zmieniają się technologie. Wiadomo, że kto nie idzie z duchem postępu, zostaje w tyle. Nie chcemy zostawać w tyle. Chcemy iść do przodu szybciej niż konkurencja. Stąd tak istotne dla nas są nowoczesne rozwiązania technologiczne. Tropical ciągle się rozwija. Nowe maszyny, nowe technologie, nowe hale… Ostatni okres to właśnie czas wzmożonych inwestycji technologicznych. Tylko w ten sposób możemy i w kraju, i na świecie nie tylko rywalizować, ale i wyprzedzać konkurencję w stosowaniu nowoczesnych rozwiązań.
Jakie są największe i najistotniejsze problemy, z którymi borykają się dzisiaj akwarystyka oraz zoologia? Jakie działania podejmować, aby te przeszkody pokonywać?
Każdy gracz na rynku zoologicznym z uwagą patrzy na symptomy kryzysu w branży. Ze swojej strony mogę stwierdzić, że zoologia opiera się dość skutecznie ponurym wizjom. Wiadomo, że na poszczególne podmioty różnie wpływa załamanie koniunktury. Ogólnie struktura handlu w zoologii jest w czasie ewolucyjnych zmian. Wzrasta ilość dużych graczy detalicznych. W akwarystyce mają jednak szansę na sukces również mniejsze podmioty, jednak bardzo profesjonalnie wyspecjalizowane. Dla rozwoju akwarystyki brakuje mody na posiadanie akwarium. Pozytywną rolę pełniły tutaj wcześniej filmy typu „Gdzie jest Nemo” czy „Rybki z ferajny”, które nakręcały sprzedaż poprzez wzbudzenie u dzieci chęci posiadania akwarium. Pewnie część z nich teraz jest zapalonymi akwarystami. Brakuje czynników powodujących zainteresowanie akwarystyką. Poprzez udział w targach i wystawach akwarystycznych staramy się to zainteresowanie wywoływać, lecz często są to zbyt słabej klasy imprezy, by efekt był widoczny.
Czy uważa Pan, że brak danych (liczbowych, statystycznych) jest przeszkodą w profesjonalnym podejściu do biznesu akwarystycznego oraz zoologicznego?
Zdecydowanie tak. Brakuje rzetelnych badań rynku. Mamy tego świadomość, dlatego w 2005 roku zleciliśmy firmie BCMM badanie rynku handlu detalicznego w ramach projektu „Omnizoo”. Wyniki pozwoliły ocenić naszą pozycję na rynku.
Jak zdefiniowałby Pan pojęcie profesjonalizmu w zoologii?
Ile osób, tyle byłoby definicji. Nie oceniałbym nigdy, że któryś z naszych partnerów, odbiorców, hurtowni czy sklepów zoologicznych działa nieprofesjonalnie. Każdy działa zgodnie ze swoimi umiejętnościami i środkami. Czy jest to działanie profesjonalne? Oceni rynek... W końcu mamy gospodarkę rynkową. To klient ocenia, nie my.
Co decyduje o powodzeniu i sukcesie we współczesnej zoologii?
Doskonały produkt i profesjonalny szeroki marketing. To klucz do sukcesu. No i wsłuchiwanie się w głosy rynku…
W jakim stopniu europeizacja, globalizacja wpływa na polską zoologię?
Królują koncerny... To efekt globalizacji. Posiadają olbrzymie środki na potężne akcje marketingowe. Jednak branża zoologiczna, jako hobbystyczna, lepiej broni się przed globalizacją. Pozycja koncernów jest niezaprzeczalna, jednak uważam, że w zoologii zawsze będzie miejsce dla producenta wyrobów o wysokiej jakości.
Oferta produktowa firmy jest bardzo bogata. Czy mimo to istnieją sztandarowe produkty, które polecacie Państwo klientom?
Oczywiście. Wachlarz produktów jest szeroki. Ale wiadomo, że w ofercie mamy produkty sztandarowe. Te, które są naszymi liderami sprzedaży (np.: Ichtiovit, Supervit, Biorept W), ale i takie, które z jednej strony są bardzo wyspecjalizowanymi produktami, będącymi liderami wśród konkurentów (np. Spirulina Forte czy Malawi), a z drugiej również są artykułami poszukiwanymi na sklepowych półkach.
Jak podsumowałby Pan zakończone niedawno targi PET FAIR 2009?
To smutne, że istniejąca formuła targów przeżywa tak dotkliwy kryzys. Dla liderów branży udział w tego typu imprezach powoli traci sens. Wiadomo, że do uczestnictwa w tegorocznej edycji PET FAIR wręcz obligowały nas uroczyste obchody 100-lecia zorganizowanej akwarystyki w Polsce. Firma Tropical sama czynnie uczestniczy od ponad 30 lat w jej rozwoju, więc nie mogło nas zabraknąć na tych uroczystościach.
W jakim stopniu spowolnienie gospodarcze dotknęło firmę Tropical?
Z obawą wchodziliśmy w nowy rok. Ze wszystkich stron dobiegały głosy o kryzysie.
Czyżby zoologia była tak inną branżą? Nie notujemy spadków sprzedaży. Umocnienie walut spowodowało, że eksport stał się bardziej dochodowy. Mimo iż wiele komponentów sprowadzamy z zagranicy, nie podnosiliśmy drastycznie cen. Dowodem na to, że kryzys nie ma wpływu na działalność Tropicala, jest fakt, że w dalszym ciągu kontynuujemy potężną inwestycję pozwalającą nam jeszcze mocniej konkurować na rynku.
Proszę dokończyć zdanie: W niedalekiej przyszłości…
…zaprezentujemy wszystkim, co to za inwestycja.
Proszę dokończyć zdanie: Osobiście chciałbym i życzyłbym sobie, abym...
…za rok mógł przekazać „Rynkowi Zoologicznemu” jeszcze więcej pozytywnych
informacji.