W sierpniu UFI – Światowe Stowarzyszenie Przemysłu Targowego – opublikowało dane dotyczące 1973 targów z 21 państw Europy. Raport „EuroFair Statistics 2010” został opracowany na bazie informacji podanych przez 11 audytorów targów. Jak się okazało, w minionym roku 434 organizatorów w całej Europie zainicjowało imprezy targowe na łącznej powierzchni ponad 21 mln m2. W wydarzeniach tych wzięło udział 575.597 wystawców. Natomiast liczba zwiedzających przekroczyła 52,2 mln. Prawie 56 proc. ze wspomnianych imprez skierowano do grupy docelowej profesjonalistów z poszczególnych branż, 39 proc. targów – do szerokiej publiczności, zaś 15 proc. do obu grup.
Dobra kondycja krajowych targów
Polski rynek targowy prezentuje się równie dobrze. Jako jeden z nielicznych na świecie w minionym roku osiągnął znaczną dynamikę wzrostu w porównaniu z 2009 rokiem. Fakt ten potwierdza Polska Izba Przemysłu Targowego, która zwraca szczególną uwagę na wzrost powierzchni targowej wynajętej wystawcom (o 101,5 tys. m2). O 5 proc. zwiększyła się również liczba wystawców (28 tys.), a o 17 proc. liczba odwiedzających (ponad milion osób). Najwięcej imprez targowych odbyło się w Warszawie, Poznaniu i Kielcach. Szacuje się, że w 2010 roku wystawcy i zwiedzający wydali na targach prawie 1,5 mld zł, z czego 0,5 mld zł zasiliło budżet państwa z tytułu podatków. Andrzej Byrt, prezes PIPT, uważa, iż rynek targowy w Polsce nadal będzie się rozwijał. – Według prognoz na 2011 rok powierzchnie targowe wzrosną o kolejne 10 proc., liczba wystawców o 7 proc., natomiast osób zwiedzających będzie więcej o 14 proc. – dodaje.
Nieustanny wzrost jakości usług
Oczywiście same statystyki targów nie tworzą. Stanowią jednak bardzo dobry materiał dla prognozowania przyszłości tych wydarzeń. Pewne jest jedno – dobra kondycja krajowych targów. Potwierdza to wzrost sprzedaży powierzchni wystawienniczej, rosnąca liczba wystawców i zwiedzających. Ponadto polskie targi przechodzą obecnie strategiczną przemianę. Znacząco wzrósł bowiem profesjonalizm organizatorów. Na lepsze zmieniła się obsługa klientów biznesowych. Znacznemu poszerzeniu uległa liczba innowacyjnych tematów targowych oraz ich promocja. O dobrej kondycji współczesnych targów świadczy również wysoki poziom marketingu targowego. Jak widać, skuteczna promocja daje efekty.
Daleko z tyłu…
W skali roku przedsiębiorcy z branży zoologicznej mają okazję uczestniczyć w przynajmniej kilkunastu imprezach zrzeszających profesjonalistów i hobbystów. Mimo to, żadnego z dotychczas zorganizowanych wydarzeń nie zaklasyfikowali jako miejsca spotkań stricte biznesowych. Ich zdaniem, krajowym targom brakuje przede wszystkim szerokiej promocji. Poziom organizacji imprez również pozostawia wiele do życzenia. Według Pawła Zarzyńskiego, project managera w Grupie Aquael, większość liczących się imprez zagranicznych skierowana jest konkretnie do klientów biznesowych. – Tymczasem w Polsce niemal nie stosuje się podziału na zwiedzających i kontrahentów – podkreśla. Do tego producenci uważają, że krajowe targi nie przyciągają swoją ofertą ani wystawców, ani zwiedzających. Zwracają także uwagę na małą przestrzeń wystawienniczą, odejście od biznesowego charakteru imprezy na rzecz festynu. W opinii Mariusza Kwaśniaka, marketing managera w firmie Tropical, targom brakuje rozmachu, różnorodności, solidnej liczby wystawców, infrastruktury technicznej oraz zwiedzających. Mimo to przedsiębiorcy mają nadzieję, że w końcu wykrystalizuje się w Polsce impreza, która zyska międzynarodową rangę.
Targi z prawdziwego zdarzenia
Biorąc pod uwagę rozmach targów zoologicznych połączonych z ogrodniczymi, które w lutym odbyły się w Poznaniu, być może niedługo tak właśnie się stanie. – W ciągu trzech dni MTP odwiedziło ponad 20 tys. zwiedzających – tłumaczy Jakub Patelka, dyrektor projektu Farma, Polagra – Premiery, Gardenia z Międzynarodowych Targów Poznańskich. – Karmy, środki farmaceutyczne i pielęgnacyjne, kosmetyki, ubrania i wiele innych akcesoriów prezentowało blisko 40 wystawców. Nie zabrakło oferty niekwestionowanych liderów, m.in. firm: Acana, Aquael, Beaphar, Diversa, Ewenement, Medivet, Purina, Tropical. Już na starcie rangę tego wydarzenia podniósł honorowy patronat Janusza Związka, Głównego Lekarza Weterynarii – kontynuuje. – Pierwsza edycja Salonu Animal Market została tak zaplanowana, by zwiedzający mogli czerpać korzyści z biznesowych rozmów i wzbogacić swoją wiedzę w profesjonalne informacje. Zainteresowaniem cieszyło się zorganizowane pierwszego dnia szkolenie z zasad ekspozycji produktów w sklepie zoologicznym. Wykład prowadził prof. Henryk Mruk, znakomity ekspert z dziedziny strategii marketingowych – dodaje. Wielką popularnością i zainteresowaniem cieszyły się wykłady na temat żywienia psów i kotów. O utrzymaniu i prawidłowemu żywieniu psów dużych ras mówiła dr n. wet. Sybilla Berwid-Wójtowicz, specjalista ds. żywienia zwierząt zaproszona przez firmę Nestlé Purina. Patronat medialny nad całym przedsięwzięciem objął miesięcznik „Rynek Zoologiczny”.
Druga edycja poznańskich Targów Zoologicznych Animal Market, która odbędzie się 22-24 lutego 2012 roku, zapowiada się równie imponująco. – 90 proc. tegorocznych wystawców potwierdziło uczestnictwo w kolejnej edycji. Według naszych prognoz ogólna liczba firm wyniesie około 70 – podkreśla Jakub Patelka. – Chęć udziału w targach zgłaszają także przedstawiciele, którzy wzięli udział w wydarzeniu jako odwiedzający i docenili jego znaczenie. W porównaniu do minionego roku widać wzmożone zainteresowanie imprezą. Z tego też względu lada dzień rozpoczniemy profesjonalną promocję targów. Dziś wiemy na pewno, że patronem medialnym targów został „Rynek Zoologiczny” – dodaje. Zdaniem organizatorów poznańskie targi zoologiczne zyskały rangę jedynego w swoim rodzaju wydarzenia. Przyciągnęły bowiem profesjonalistów z niemal wszystkich części kraju. – Odwiedzili nas mieszkańcy województw wielkopolskiego, dolnośląskiego, zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego i innych – wylicza Jakub Patelka. Warto w tym miejscu dodać, iż uczestnicy drugiej edycji targów zoologicznych będą mieli do dyspozycji osobny i niezwykle nowoczesny pawilon wystawienniczy. Przyszłoroczna impreza, podobnie zresztą jak i poprzednia edycja, zostaną podzielone na część profesjonalną i hobbystyczną. – Z pewnością będziemy kontynuować wydarzenia dla szerokiej publiczności. Przygotowujemy także plan spotkań i konferencji dla profesjonalistów. Wraz z producentami chcemy zorganizować pokazowy dział zoologiczny w centrum ogrodniczym. Wśród atrakcji nie zabraknie wykładów i seminariów na temat marketingu czy psychologii sprzedaży. Dla wystawców, którzy zadeklarują swoje uczestnictwo do końca października, przewidzieliśmy atrakcyjne promocje cenowe – pointuje rozmówca.
Zoo-Botanica ceniona przez wystawców
Niedawno miała miejsce jubileuszowa edycja targów Zoo-Botanica we Wrocławiu. Maria Wojciechowska, właścicielka Agencji Reklamowej Wigor, z nieukrywaną satysfakcją wspomina wydarzenie. – Wystawcy docenili nasze doświadczenie, renomę targów Zoo-Botanica oraz wymierne korzyści, jakie przynosi udział w tej imprezie – dodaje. 10. edycja cieszyła się dużym zainteresowaniem odwiedzających. Choć organizatorzy spodziewali się podobnej jak w ubiegłym roku liczby wystawców i odwiedzających, to rzeczywistość przekroczyła ich oczekiwania. – Zoo-Botanica to najważniejsza impreza polskiej branży zoologicznej, na której od 10 lat spotykają się profesjonaliści i hobbyści. Szeroka formuła targów obejmuje całą branżę zoologiczną i botaniczną – zapewnia Maria Wojciechowska. Wśród wystawców nie zabrakło zatem firm oferujących produkty akwarystyczne, terrarystyczne, akcesoria i usługi dla psów i kotów, produkty dla ptaków i małych zwierząt futerkowych. – Od lat współpracujemy z najważniejszymi firmami na rynku. Naszymi partnerami są stowarzyszenia i media branżowe. Od lat prowadzimy współpracę m.in. z „Rynkiem Zoologicznym”. Aby dotrzeć do odpowiedniego targetu, co roku rozsyłamy zaproszenia do polskich i zagranicznych dystrybutorów, producentów, importerów oraz do sklepów zoologicznych i gabinetów weterynaryjnych – kończy Maria Wojciechowska.
Targi hybrydowe – cóż to takiego?
Do tej pory stolica znana była w kraju z imprezy o dość wątpliwej renomie. Mowa tu oczywiście o targach Zoo Market. Niestety, zeszłoroczna edycja ludzi z branży zoologicznej przyprawiła jedynie o ból głowy i zniesmaczenie. Bowiem obok profesjonalnego sprzętu akwarystycznego wystawiali się m.in. uliczni straganiarze oferujący figurki w kształcie kotów i mięsne wyroby. W tym roku warszawski festyn, zwany przez organizatorów dumnie targami zoologicznymi, już się nie odbywa. Ubolewają nad tym co najwyżej miłośnicy kotów, którzy zawsze tłumnie przybywali na towarzyszącą imprezie wystawę kotów. Jednak branża zoologiczna stagnacji nie lubi. Zoo Market został zastąpiony inauguracją targów Zoo Expo. Pierwsze hybrydowe targi zoologiczne odbędą się w Warszawie na przełomie września i października. – Zoo Expo to pierwsze targi zoologiczne realizowane w module IHF, który umożliwia transmisję live – wyjaśnia Marcin Wajda z APM Media Sp. z o.o. – Każdy kto nie będzie mógł osobiście uczestniczyć w targach, może śledzić je w Internecie. Tam też dostępna będzie oferta wystawców. Dzięki specjalnie przygotowanej zakładce aplikacyjnej będzie można nawiązywać kontakty biznesowe i dokonywać zakupów – dodaje. Targi Zoo Expo mają udowodnić, iż branża zoologiczna może być pionierem w propagowaniu udogodnień technologicznych podczas tego typu wydarzeń.
Pytanie tylko, czy pomysł chwyci za serce polskich przedsiębiorców, którzy, niestety, często nie posiadają nawet adresu mailowego? Ponadto do niedawna wiele z firm nie zdawało sobie sprawy, że takie targi w ogóle będą miały miejsce. – Usłyszałam o nich przypadkiem podczas rozmowy z jednym z klientów – tłumaczy Joanna Biesiada, koordynator sprzedaży w firmie Badis Sp. z o.o. Krzysztof Frąc, country manager w firmie Rettenemaier, przyznaje, że o targach dowiedział się, czytając miesięcznik „Rynek Zoologiczny”. Marcin Wajda podkreśla, że uczestnictwo w targach potwierdziły wiodące w Polsce firmy zoologiczne. – Między innymi z dziedziny akwarystyki – pointuje.
Poznańskie atrakcje
22 i 23 października na terenie MTP odbędą się z kolei targi Aquazoo, które do tej pory były organizowane raz na dwa lata. Zmianie uległ nie tylko termin wydarzenia, ale i tematyka. – Zgłaszały się do nas osoby zafascynowane gadami, płazami czy owadami i pytały, czy zorganizujemy imprezę przeznaczoną specjalnie dla nich. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy, że targi Aquazoo poszerzą swój zakres tematyczny o terrarystykę – tłumaczy Barbara Vogt, dyrektor projektu Aquazoo. – W tym roku zwiedzających będzie jeszcze więcej. Równolegle na terenach MTP odbędą się: Wystawa Psów Rasowych oraz Salon Modelarstwa Zabawek i Gier Towarzyskich Hobby – dodaje.
Tydzień po targach Aquazoo odbędzie się Światowa Wystawa Kotów. Z tej okazji do stolicy Wielkopolski zjedzie ponad 2 tys. kotów, które zostaną zaprezentowane na powierzchni blisko 15 tys. m2. Wystawie towarzyszyć będą występy artystyczne, konsultacje weterynaryjne, prelekcje ekspertów. Organizatorzy przewidują, iż liczba odwiedzających sięgnie 30 tys. osób. World Cat Show to dla hodowców, pasjonatów i miłośników zwierząt niezwykle ważne wydarzenie. Za każdym razem inne państwo jest gospodarzem tej imprezy. W ubiegłym roku zaszczyt ten przypadł Francji, a w przyszłym World Cat Show zorganizuje Chorwacja. Nad jednym i drugim wydarzeniem patronat medialny objął „Rynek Zoologiczny”.
Hurtownie frontem do klientów
Jesień w branży zoologicznej obfituje w liczne imprezy przygotowywane przez polskie hurtownie. Pierwsza z nich odbędzie się już 24 września w warszawskiej hurtowni Mega Zoo. – Dzięki owocnej współpracy hurtowni i sklepów zoologicznych branża nieustannie się rozwija – podkreśla Krzysztof Jabłonowski, właściciel. – Podczas dokonywania zamówień asortymentowych bardzo często nie ma czasu na dłuższą rozmowę czy wymianę poglądów. Organizowanie zatem dni otwartych to doskonała okazja do spotkania się z klientami, a także możliwość odwdzięczenia się lojalnym konsumentom – dodaje. Dni otwarte na pewno odbędą się również w hurtowni Trusia. – Dokładnej daty jeszcze nie znamy, jednak tego typu imprezy na stałe wpisały się w tradycję placówki – tłumaczy Sylwia Truszkowska, właścicielka. – Uczestnictwo w dniach otwartych pozwala zintegrować się z kontrahentami, a działania te ułatwiają późniejszą współpracę – pointuje.
17 września odbędą się także targi w hurtowni Anidis Wrocław. Tomasz Kaczmarek, dyrektor generalny, członek zarządu firmy Planidis Sp. z o.o., tłumaczy, iż klienci firmy mogą liczyć na promocje produktowe wiodących producentów. Nie zabraknie również okazji do rozmów przy daniach z grila oraz kawie i herbacie. – Na klientów aktywnie uczestniczących w wydarzeniu czekają atrakcyjne nagrody, m.in. tygodniowa wycieczka na Teneryfę – pointuje. Pod koniec września wyjaśni się kwestia organizacji dni otwartych w warszawskiej hurtowni Ara. – Chcemy sprawdzić, jakie działania podejmie konkurencja – tłumaczy Czesława Świniarska, właścicielka placówki. W jej opinii dni otwarte są dobrym pomysłem, gdyż udzielane rabaty zwiększają sprzedaż, ale mają też jeden mankament, bo klienci wtedy zatowarowują swoje placówki w większą liczbę produktów i w konsekwencji znacznie dłużej zwlekają z kolejnymi zakupami.
autor: Paulina Wasiluk, Agnieszka Idziak