Rok 2011 dla detalistów z branży zoologicznej okazał się bardzo udany. Większość z nich uważa go nawet za lepszy od poprzedniego. Wzrost sprzedaży odnotowali również i producenci. Jak widać, branża zoologiczna w Polsce cały czas rozwija się bardzo dynamicznie

65 proc. właścicieli sklepów zoologicznych w Polsce pozytywnie ocenia rok 2011. Dlatego w ciągu najbliższych miesięcy zainwestują oni w rozwój placówek. Informacje te wynikają z ankiet przeprowadzonych przez „Rynek Zoologiczny”. 28 proc. spośród wszystkich respondentów planuje otwarcie kolejnego sklepu, 61 proc. poszerzy ofertę produktową lub wprowadzi usługi dodatkowe. Na poprawę prosperity w sklepach zoologicznych w roku 2011 wpłynęła nie tylko szeroka i zróżnicowana oferta. Właściciele przyznają, że dbanie o wizerunek placówki i promowanie działalności sklepu, np. w Internecie, pomogły zwiększyć sprzedaż w ubiegłym roku. – Praca włożona w przygotowanie skutecznej ekspozycji produktów oraz zapewnienie klientom szerokiej gamy usług to bardzo szybko zwracająca się inwestycja – tłumaczy Wojciech Przybylski, właściciel sklepu z artykułami zoologicznymi w Poznaniu.

Coraz więcej…
Polacy przeznaczają coraz więcej pieniędzy na swoje zwierzęta. Podczas zakupów natomiast kierują się obowiązującymi na rynku trendami. Czas najwyższy obalić więc mit o oszczędnym konsumencie. Z badań GfK Austria wynika, że to w naszym kraju grupa tzw. konsumentów bez trosk, którzy sięgają po produkt bez zwracania uwagi na cenę, jest najliczniejsza i wynosi ok. 29 proc. ogółu kupujących (np. w Holandii – 27 proc.). Jak się okazuje, skłonność do oszczędnych zakupów wcale nie musi iść w parze z poziomem zamożności społeczeństwa. 43 proc. Niemców przyznaje, że cena ma kluczowe znaczenie podczas dokonywania zakupów. Tymczasem w Polsce uważa tak zaledwie 25 proc. konsumentów.

Polacy nie tracą wiary
W porównaniu do Czechów, Słowaków i Węgrów, Polacy bardziej optymistycznie oceniają obecną sytuację gospodarczą. Według informacji podanych przez CBOS, 20 proc. naszego społeczeństwa określa ją jako dobrą. Dla porównania podobnego zdania jest tylko 10 proc. Czechów, 5 proc. Słowaków i 2 proc. Węgrów. Konsumenci w Polsce dużo lepiej też niż Czesi, Słowacy oraz Węgrzy oceniają warunki materialne w swoich gospodarstwach domowych. Aż 39 proc. Polaków sądzi, że ich warunki bytowe są dobre. Przeciwny pogląd reprezentuje tylko 16 proc. społeczeństwa. Dla przykładu, dobre zdanie na ten temat ma 17 proc. Słowaków.
Największy wzrost sprzedaży
Polski rynek zoologiczny jest jednym z dynamiczniej rozwijających się w Europie. Potwierdzają to zarówno wyniki badań podane przez Euromonitor International, jak i krajowi specjaliści z branży zoologicznej. Dane płynące z oceny warunków materialnych polskich gospodarstw domowych sprzyjają optymistycznym prognozom na kolejne lata. Liczba wyedukowanych właścicieli psów i kotów sięgających po marki premium będzie bowiem rosła. Obecnie największy udział w polskim rynku nadal mają karmy dla psów, zaraz za nimi, na drugim miejscu, plasują się karmy dla kotów. – Mimo dużej podaży rozwój rynku nadal jest widoczny. W minionym roku firma odnotowała ponad 20-procentowy wzrost sprzedaży – podkreśla Szymon Łapacz, dyrektor handlowy PPHU Ewenement. – W najbliższych latach polski rynek karm i przekąsek dla psów i kotów podąży w kierunku jeszcze większej specjalizacji. Zmieniają się bowiem zachowania konsumentów, którzy mają coraz większe wymagania zakupowe – wyjaśnia Bernadetta Bąblińska, koordynator działu Pet Food Josera Polska Sp. z o.o. – Dlatego dotychczasową ofertę wzbogacą nowe produkty dedykowane zwierzętom w konkretnym wieku oraz dostosowane do różnych poziomów codziennej aktywności – dodaje. Dobrze sprzedają się także żwirki dla kotów. – Dynamika wzrostu sprzedaży sugeruje spore możliwości – tłumaczy Krzysztof Frąc, country manager w firmie Rettenmaier Polska. Podobnie myśli Paweł Motyka, kierownik działu marketingu i rozwoju w firmie Certech. – Osiągnięte przez firmę wyniki sprzedaży są naprawdę dobre – dodaje. Choć na polskim rynku dostępne są różne rodzaje żwirków, od lat prym wiodą bentonity. – Należą one do grupy najchętniej wybieranych produktów – wyjaśnia Paweł Motyka. – Udział w rynku systematycznie zwiększają również żwirki drewniane – podsumowuje Krzysztof Frąc.
Optymistyczne prognozy
Dobrze sprzedają się również pokarmy dla gryzoni i ptaków, w nieco mniejszych ilościach dla zwierząt egzotycznych i ryb akwariowych. Na podobnym poziomie utrzymują się również suplementy diety. Ogromny potencjał tkwi natomiast w akcesoriach, na które zapotrzebowanie ciągle wzrasta, podobnie jak w kategorii pet care. – Widać zwiększające się zainteresowanie konsumentów kupnem profesjonalnych kosmetyków, które sprzedają się coraz lepiej – zauważa Michał Pańczyk, właściciel firmy Amigo. Dobrej myśli są także producenci sprzętu akwarystycznego. – Początek sezonu rozpoczął się obiecująco. Do grudnia sprzedaż akwariów i sprzętu dodatkowego utrzymała się tu na satysfakcjonującym poziomie – tłumaczy Piotr Jankowski, marketing manager w firmie Aquael.
Rok kolejnych inwestycji
Według badań przeprowadzonych przez „Rynek Zoologiczny” aż 95 proc. przedsiębiorców liczy w tym roku na wzrost obrotów. Tylko 5 proc. respondentów spodziewa się natomiast ich spadku. Jak widać, plotki o kryzysie w branży zoologicznej są mocno przejaskrawione. Prawdopodobnie rzekomym kryzysem zasłaniają się firmy, które chcą wynegocjować korzystniejsze warunki współpracy. Podczas gdy faktyczna wartość ich sprzedaży albo rośnie, albo w najgorszym wypadku pozostaje na niezmienionym poziomie. Zarówno detaliści, jak i producenci przewidują, że w tym roku zwiększy się popyt na produkty z wyższej półki. – Szczególnie w kategorii karm i przekąsek dla psów i kotów – mówi Paweł Lewandowski, właściciel sklepu zoologicznego przyjaciele Twoich Zwierząt w Poznaniu.
Alexandre Saint Verdaguer, prezes Europejskiego Stowarzyszenia Sprzedawców Produktów dla Zwierząt (European Pet Product Wholesaler Association), prognozuje, że w najbliższym czasie lepiej będą sprzedawać się stuprocentowo mięsne produkty dla psów i kotów. W tym roku wzrost sprzedaży odnotują dostawcy żwirków dla kotów. Nie zmniejszy się też zainteresowanie preparatami przeciwpchelnymi. – Utrzymująca się w ostatnich miesiącach dodatnia temperatura powietrza sprzyja sprzedaży tej kategorii produktowej – tłumaczy Wojciech Przybylski. W okresie wakacyjnym towarami lepiej rotującymi staną się transportery i torby transportowe. – W zeszłym roku dużą popularnością cieszył się asortyment dla psów ras małych i miniaturowych. Sądzę, że w 2012 roku będzie podobnie – podsumowuje Dawid Bobrowski, sprzedawca ze sklepu zoologicznego w Gdańsku. Dynamiczne zmiany mają zajść także na rynku akwarystycznym, w szczególności w kategorii nanoakwariów. John Dawes, dziennikarz „Pet Product News International”, specjalizujący się w badaniu rynku akwarystycznego w Europie, podkreśla, że zwiększa się zainteresowanie tańszymi gatunkami niewielkich ryb oraz droższymi egzotycznymi okazami. – Dzięki popytowi na mniejsze ryby lepiej sprzedają się nanoakwaria – pointuje.
Potęga specjalistycznych sklepów
Euromonitor International przewiduje, że polski rynek detaliczny cały czas będzie się rozwijał. Producenci, chcąc zaspokoić wymagania konsumentów, stale będą poszerzać ofertę produktów. – Znaczenie specjalistycznych placówek zoologicznych będzie więc rosło – argumentuje Marceli Oziębło, prezes zarządu Farmina Pet Foods Polska Sp. z o.o. –Dynamicznie rozwijające się sklepy na pewno utrzymają się na rynku. Znikną natomiast z niego te, które nie podążają za obowiązującymi trendami – dodaje. Prowadząc placówkę, należy zawsze mieć na uwadze to, że w zachowaniach konsumenckich i nawykach zakupowych ciągle mają miejsce istotne zmiany. – Detaliści powinni więc na bieżąco obserwować rynek. Elastyczność w sposobie zarządzania i umiejętność dostosowania się do panujących warunków pomaga z sukcesem prowadzić biznes – tłumaczy Krzysztof Frąc.
Rośnie liczba kanałów dystrybucji
Do niedawna głównym kanałem dystrybucji produktów zoologicznych były sklepy zoologiczne. Dziś jednak tradycyjne placówki muszą konkurować nie tylko z super- i hipermarketami, dyskontami, mniejszymi sklepami spożywczo-przemysłowymi, ale też ze sklepami internetowymi. Rozbudowane działy z produktami zoologicznymi można znaleźć także w wielu centrach ogrodniczych. – Obecność działów zoologicznych w centrach ogrodniczych nie jest niczym nowym. To zjawisko powszechne w Europie czy w USA – zapewnia Ilona Rosiak, redaktor naczelny „Biznesu Ogrodniczego”. – Centra ogrodnicze w Anglii, Danii lub Holandii od kilkudziesięciu już lat sprzedają karmy, akcesoria i zabawki dla zwierząt – dodaje. Choć oferta super- i hipermarketów, dyskontów czy mniejszych sklepów spożywczo-przemysłowych ogranicza się do karm, przekąsek i żwirków, centra ogrodnicze nastawione są na sprzedaż szerokiego i zróżnicowanego asortymentu. – Przekonujący może być przykład Sławomira Majewskiego, właściciela Centrum Ogrodniczego Majewscy w Legnicy, który na ekspozycje produktów zoologicznych przeznaczył prawie 1000 m2 powierzchni – kontynuuje Ilona Rosiak. – W Centrum Ogrodniczym Mar w Wałbrzychu dział zoologiczny zajmuje ponad 350 m2. A inspirację do jego rozbudowy właściciel czerpał podczas wizyt we francuskich i niemieckich obiektach ogrodniczych. Wprowadzenie artykułów zoologicznych do centrów ogrodniczych pozwala właścicielom przyciągnąć do placówki całkiem nową grupę klientów – dodaje. Zdaniem Konrada Pawlaka, prezesa Centrum Ogrodniczego PrimaFlora w Owińskach, zoologia w centrach ogrodniczych to wciąż rozwijająca się kategoria, dlatego na wymierne efekty trzeba jeszcze poczekać. – Póki co handel tymi towarami odbywa się bez większej szkody dla sklepów zoologicznych. Trudno jednak stwierdzić, jak sytuacja będzie wyglądać w przyszłości – dodaje.
Na zakończenie warto dodać, że przed sklepami zoologicznymi kolejny rok nowych wyzwań. Jednym z nich będzie konkurowanie z rosnącą liczbą rozbudowanych działów zoologicznych znajdujących się w centrach ogrodniczych. Na razie tradycyjne placówki skutecznie zachęcają klientów atrakcyjnymi cenami, profesjonalną obsługą i szerokim wyborem towarów wysokiej jakości. Jednak aby zatrzymać kupujących, sklepy zoologiczne muszą podążać za rynkowymi trendami.




autor: Paulina Wasiluk, Agnieszka Idziak