Strona główna | Kontakt | Mapa strony
JAK MOŻNA PODSUMNOWAĆ OSTATNI ROK SPRZEDAŻY W KATEGORII KARM LIGHT
Zdecydowanie dobrze
Raczej dobrze
Gorszej od poprzedniego
 
 
 
Głosów: 54

Pracownik idealny

Perfekcyjny pracownik sklepu zoologicznego powinien być chodzącą encyklopedią wiedzy zarówno praktycznej, jak i teoretycznej. Dobrze, gdy jest do tego pracowity, uczciwy i lojalny

Jaki obraz pracownika mają w głowie potencjalni pracodawcy? Gdy analizujemy oferty pracy, widać, że poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko. Dyspozycyjność, kreatywność, zdolności interpersonalne, elastyczność, zorientowanie na sukces, kwalifikacje, umiejętność obsługi komputera, znajomość języków obcych – to cechy najczęściej wymieniane. Zdaniem Alicji Lewandowskiej, psychologa, mało kto jest w stanie sprostać aż tylu wymaganiom. – Na pewno musimy ciągle się doskonalić, rozwijać. Podnosić sobie poprzeczkę każdego dnia – dodaje. Dobrze, gdy do listy dorzucimy jeszcze samodzielność, inicjowanie działań, kształtowanie otaczającej rzeczywistości, przebojowość i odwagę. Jak widać, bierni, mierni, ale wierni, nie przynoszą firmie zysków, zatem nie ma tam dla nich miejsca.


Lojalność ponad wszystko
Nieco inny obraz pracownika prezentują badania przeprowadzone przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Otóż polscy pracodawcy oczekują od swoich pracowników głównie lojalności, natomiast mniej pożądanymi cechami są kreatywność, innowacyjność czy elastyczność. I tak właściciele małych i średnich firm otwarcie przyznają, że nie jest ważne, czy dany pracownik zna języki obce. W wielu przypadkach nie liczy się również jego mobilność czy gotowość do szybkich zmian. Ich zdaniem idealny pracownik to wierny szefowi fachowiec, który nie musi za dużo myśleć. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że aż dla 88 proc. badanych pracodawców największe znaczenie ma właśnie wspomniana lojalność. Innowacyjność pracownika jest ważna tylko dla co trzeciego właściciela małej i średniej firmy. Natomiast samodzielność podwładnych ceni jedynie 58 proc. przedsiębiorców. Analiza tych wyników prowadzi do wniosku, że podejście polskich pracodawców jest dość konserwatywne. A cechy, które w czasach gorszej prosperity powinny być docenione przez firmy, jak kreatywność i elastyczność, znalazły się na niskich pozycjach. Identycznie ma się sprawa wykształcenia kierunkowego czy umiejętność dzielenia się wiedzą. Według Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha to pracownicy budują obraz podwładnego i sami wymuszają na przedsiębiorcach pragnienie posiadania lojalnych i uczciwych pracowników. – W polskich firmach przypadki nieuczciwości zdarzają się nagminnie, od wynoszenia sprzętu biurowego po większe kradzieże – pointuje.
 

Zoo-pracownik

A jakie wymagania względem pracowników mają właściciele sklepów zoologicznych? Zdaniem Grażyny Kleby-Gierszal, koordynatora ds. sprzedaży i rozwoju sieci sklepów Zoo Karina, pracownik sklepu zoologicznego powinien przede wszystkim interesować się tematyką zwierząt, ich pielęgnacją, żywieniem. – Sklep zoologiczny to często pierwsze miejsce, do którego właściciel zwierzaka udaje się po poradę. Pracownik powinien mieć zatem doskonałe zdolności komunikacyjne i interpersonalne. Musi wysłuchać klienta, pomóc mu podjąć decyzję, jakie rozwiązanie jest najlepsze w danej sytuacji, i doradzić najbardziej odpowiedni produkt. Niezbędna jest również znajomość branży zoologicznej, śledzenie nowości na rynku i nieustanne poszerzanie swojej wiedzy. Nasza firma szuka ludzi zaangażowanych w pracę, sumiennych i czujących potrzebę poszerzania wiedzy zoologicznej. Wymagane są też typowe zdolności sprzedażowe, umiejętność zaprezentowania produktu i przekonania konsumenta do jego kupna. Ponieważ jest to praca z nierzadko trudnymi i wymagającymi klientami, szukamy osób odpornych na stres, komunikatywnych i lubiących kontakt z ludźmi. Oczywiście, jeśli ktoś ma już doświadczenie sprzedażowe i zna branżę, to jest to niewątpliwie ogromny atut – dodaje.

Miłość do zwierząt wyssana z mlekiem matki

Przeważnie pracownikami sklepów zoologicznych są hobbyści. To osoby kochające zwierzęta, pasjonaci, którzy nierzadko posiadają wykształcenie związane z zoologią. – W wielu sytuacjach wykształcenie, np. zootechniczne, ułatwia pracę, ponadto wzbudza zaufanie nabywcy. Sprzedawca przestaje być tylko sprzedawcą, a staje się znawcą tematu – podkreśla Marek Pawłowski, właściciel sklepu zoologicznego w Bydgoszczy. Oczywiście istnieje dość spora grupa pracowników, która trafiła do sklepu zoologicznego bez wykształcenia kierunkowego czy wiedzy na temat zwierząt. Czy taki kandydat ma szansę na pracę? Oczywiście. Jednak zanim rozpocznie swą zoologiczną przygodę, musi przejść szereg szkoleń. – Braki odpowiednio wykwalifikowanego personelu niwelujemy dzięki sprawnemu szkoleniu pracowników. Jest ono zorganizowane w taki sposób, że nawet osoba, która nie miała doświadczenia w zoologii po okresie około dwóch tygodni jest w stanie samodzielnie obsługiwać klientów – podkreśla Przemysław Bies, prezes zarządu 4PET Sp. z o.o. Zanim jednak pracownik rozpocznie pracę, powinien odbyć przede wszystkim szkolenie z zakresu BHP. – Kolejnym etapem jest zapoznanie kandydata z funkcjonowaniem firmy, a następnie szkolenie ze standardów obsługi klienta obowiązujących w sklepach Zoo Karina. Musi poznać motto inspirujące pracę w naszych placówkach oraz jego znaczenie, gdyż dbając o klienta, rozwijamy jego hobbystyczne pasje. Konieczne jest także szkolenie produktowe, aby móc skutecznie doradzać klientom w ich wyborach i zastosowaniu zakupionych produktów – tłumaczy Grażyna Kleba-Gierszal. Podobny proces odbywa się w sieci sklepów Kakadu. – Po szkoleniach obligatoryjnych pracownik uczy się i zdobywa doświadczenie na stanowisku pracy w zakresie opieki nad zwierzętami, obsługi klienta, standardów pracy oraz znajomości poszczególnych działów w sklepie: pies i kot, ptaki i gryzonie, akwarystyka, terrarystyka, wędkarstwo, obsługa kasy – wylicza Hanna Leśniewska, dyrektor personalny Kakadu Sp. z o.o.

Warunki pracy


Na co może liczyć pracownik sklepu zoologicznego? Na jakich warunkach pracuje? I czy ma szansę na rozwój zawodowy? Wszystko zależy od tego, w jakiej placówce podejmie pracę. W przypadku sieciowych punktów zoologicznych możliwości rozwoju zawodowego czy awansu są zazwyczaj większe niż w małym, osiedlowym sklepiku. Do tego w prywatnej placówce kwestie umów, premii, motywacji, nadgodzin, urlopów dotyczą jednej osoby – właściciela. A co z wynagrodzeniem? Również zależy od placówki, a także regionu, w którym jest ona usytuowana. Ile zatem zarabiają zoologiczni sprzedawcy? I czy są zadowoleni ze swojej pensji? I tak, i nie. – Płace są zbyt niskie w porównaniu do liczby przepracowanych godzin. Do tego mamy niejasny system premiowania – tłumaczy pan Krzysztof, sprzedawca z płockiego sklepu zoologicznego. W rzeczywistości oznacza to, że pracownik początkujący może liczyć na kwotę ok. 4-5 zł netto za godzinę pracy. – Jeżeli popracuje w jednym miejscu przynajmniej trzy miesiące, kwota ta nieco wzrasta. To coś w rodzaju nagrody za lojalność – pointuje. W większych miastach, jak: Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, wynagrodzenie, które otrzymują pracownicy sklepów zoologicznych, uzależnione bywa od stażu pracy, liczby nadgodzin, działu, jaki dana osoba obsługuje. Tutaj za godzinę pracy można otrzymać 8-9 zł netto. – Wszyscy pracownicy w naszej spółce otrzymują wynagrodzenia na poziomie rynkowym i mają możliwość uzyskania wysokich premii sprzedażowych za realizację założonych wyników sprzedaży – tłumaczy Hanna Leśniewska. A ile godzin w miesiącu przepracowują? Adrian Gołębiewski, pracownik jednego z galeriowych sklepów we Wrocławiu, odpowiada, iż przeciętnie jest to 200 godzin. Jednakże sklepy ustalają jeszcze tzw. minima i maksima. – Akurat u nas minimum to 160 godzin miesięcznie, maksimum nawet i 250 godzin. Ale wiem, że w innych placówkach minimum waha się od 160 do 180, podobnie wygląda sprawa z maksymalną liczbą przepracowanych godzin – podsumowuje. Po przemnożeniu tej liczby przez kwotę 4 czy 5 zł okazuje się, że niektórzy pracownicy balansują na granicy płacy minimalnej. Oczywiście nie wszyscy. Ma to jednak niewątpliwy wpływ na częstą rotację personelu. – Niestety, za zjawisko to odpowiada głównie aspekt ekonomiczny, a więc bardzo niskie stawki oferowane przez właścicieli sklepów – zaznacza Paweł Zarzyński, project manager w firmie Aquael. Przeciętny pracownik sklepu zoologicznego pracuje w systemie ośmiogodzinnym, ale bywają i zmiany dwunastogodzinne. To również zależy od tego, czy mamy do czynienia ze sklepem sieciowym usytuowanym w galerii, czy prywatnym punktem sprzedaży. Niewątpliwym plusem pracy w wielu placówkach jest rodzaj umowy, jaki pracownik podpisuje. – Wszyscy pracownicy w firmie Zoo Karina zatrudniani są na umowę o pracę – podkreśla Grażyna Kleba-Gierszal. Podobnie jest w sieci Kakadu. Plusem jest także możliwość rozwoju zawodowego. – Pracownicy mogą awansować poprzez podnoszenie swoich kompetencji w zakresie wiedzy z różnych działów, a także uczestniczyć w konkursach wewnętrznych na stanowiska kierownicze w sklepie – podkreśla Hanna Leśniewska. Identycznie jest w sieci Zoo Karina. – Każdy pracownik w firmie ma szansę na rozwój zawodowy. W tym celu została utworzona ścieżka kariery, dająca możliwość otrzymania awansu dla wyróżniających się osób, które pozytywnie zaliczą proces ocen okresowych – dodaje.
 

Trud sprzedawcy

Praca w sklepie zoologicznym, który w większości przypadków oferuje również i żywe zwierzęta, wcale nie jest prosta. Przede wszystkim wymaga szerokiej wiedzy na ich temat, a zazwyczaj zdobywa się ją w praktyce i na pewno nie z dnia na dzień. – W sposób szczególny dotyczy to wąskich specjalizacji zoologicznych, takich jak akwarystyka (zwłaszcza morska) czy terrarystyka – podkreśla Paweł Zarzyński. Pracownik, który dopiero rozpoczął pracę, będzie potrzebował czasu, aby przyswoić najważniejsze informacje. – To kilka miesięcy nauki wymagającej zaangażowania z obu stron, pracownika i przełożonego. To szereg skomplikowanych wiadomości o zwierzętach i niezbędnych im akcesoriach oraz wiedza z zakresu pokarmów, dietetyki – opowiada Marek Pawłowski. – Co więcej, wiele sklepów zoologicznych oferuje równolegle asortyment wędkarski, a niektóre również jeździecki. Tak więc idealny pracownik musi być chodzącą encyklopedią wiedzy zarówno tej praktycznej, jak i teoretycznej. Do tego dochodzą oczywiście standardowe wymagania branży sklepowej, czyli komunikatywność, życzliwość, dobra prezencja, znajomość języków, obsługa kasy fiskalnej. Każdy, kto przepracował choćby miesiąc w sklepie zoologicznym, wie, że jest to ciężka fizyczna harówka w niczym nie przypominająca tego, co widzimy tam na co dzień – pointuje Paweł Zarzyński.

 

 

autor: Paulina Wasiluk