Od dłuższego czasu rozpowszechnia się twierdzenie, że obrót wieloma gatunkami żywych zwierząt spośród oferowanych w sklepach czy hurtowniach zoologicznych, m.in. papug, kameleonów, dusicieli, żółwi, podlega administracyjno-biurokratycznym ograniczeniom w związku z objęciem ich międzynarodową kontrolą. Rokrocznie w mediach można znaleźć doniesienia, że „podczas kontroli sklepu zoologicznego wykryto nielegalny handel zwierzętami chronionymi”. Eko-organizacje tworzą raporty o tym, że w Polsce kwitnie nielegalny handel gatunkami zagrożonymi. Służby celne wraz organami śledczymi podają w swych zestawieniach, że Polska jest kanałem przerzutowym gatunków zagrożonych wyginięciem. Rozpowszechnia się opinie, że przemyt zwierząt jest trzecim pod względem wielkości i opłacalności po nielegalnym handlu bronią i przemycie narkotyków. Powyższe stwierdzenia nie znajdują jednak potwierdzenia w konkretnych danych, a zwłaszcza w procesach sądowych kończących się uniewinnieniem, i polegają najczęściej na przedstawianiu półprawd, by usankcjonować wzmożenie kontroli i ograniczeń albo zademonstrować wykonanie „planu” lub „projektu”.
CITES rozszyfrowany
CITES to skrót od angielskiego tytułu Convention on International Trade in Endangered Species of Wild Fauna and Flora, niezbyt dokładnie przetłumaczonego na język polski jako Konwencja o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem. Czasem używa się nazwy „Konwencja Waszyngtońska”, jako że podpisana została w Waszyngtonie w 1973 roku. Dlaczego tytuł konwencji jest mylący? Po pierwsze, nie dotyczy ona handlu jako aktu kupna-sprzedaży, ale ogólnie przewożenia okazów (czyli zwierząt, roślin, ich części i produktów z nich otrzymanych) przez granice międzypaństwowe. Po drugie, dotyczy ona nie tylko okazów dzikich, ale także udomowionych i wyhodowanych. Po trzecie, nie wszystkie gatunki ujęte w Załącznikach I, II i III do konwencji są rzeczywiście zagrożone wyginięciem. Wiele spośród tych przeszło 35 tys. gatunków roślin i zwierząt zostało objętych postanowieniami CITES tylko dlatego, że są z wyglądu podobne do gatunków faktycznie zagrożonych (np. rzekotka czerwonooka Agalychnis callidryas, czy też popularne w domowych hodowlach ptaszniki, które nie mają przypisanej żadnej kategorii zagrożenia w światowej „Czerwonej księdze”).
Spisane ograniczenia
Jakie konkretne gatunki lub grupy gatunków podlegają aktualnie ograniczeniom wynikającym z Konwencji Waszyngtońskiej (listy gatunków co pewien czas nieznacznie się zmieniają), można sprawdzić np. na stronie Sekretariatu CITES http://www.cites.org/eng/app/appendices.shtml lub z tłumaczeniem na język polski na http://www.cites.info.pl/CITES/CITES_ZAL.pdf. Umieszczenie gatunku w Załącznikach CITES oznacza nie tyle zakaz, co ograniczenia w możliwości przewożenia okazów danego gatunku pomiędzy państwami. Przewożenie takie wymaga uzyskania specjalnych dokumentów takich jak: zezwolenie eksportowe, zezwolenie importowe, świadectwo reeksportu – są to najczęściej spotykane dokumenty CITES, umożliwiające jednorazowy przewóz określonych okazów z jednego państwa do drugiego, niezależnie od tego, czy zachodzi przy tym zmiana ich właściciela, czy nie. Rzadziej spotyka się takie dokumenty jak: świadectwo własności osoby fizycznej, świadectwo kolekcji próbek, świadectwo wystawy objazdowej, które mogą upoważniać do wielokrotnego przekraczania granicy, ale bez zmiany właściciela okazów. Zasady wydawania dokumentów CITES w Polsce określają przepisy Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (art. 61) oraz nadrzędne nad nimi przepisy Unii Europejskiej – obecnie są to trzy rozporządzenia (w przypadku niezgodności przepisów mają one pierwszeństwo nad polską ustawą):
1) Rozporządzenie Rady (WE) nr 338/97 zawiera ogólne przepisy oraz grupuje gatunki roślin i zwierząt do czterech aneksów oznaczonych jako A, B, C, D. Gatunków tych jest nieco więcej niż w Załącznikach CITES, nieco inne jest też ich rozłożenie: aneksy A, B, C, D nie odpowiadają dokładnie Załącznikom I, II i III CITES. Jakie gatunki zaliczono do konkretnych aneksów UE można sprawdzić np. na http://www.cites.info.pl/prawo_UE/UE338_A.pdf. Podobnie jak w przypadku Załączników CITES kwalifikacja poszczególnych taksonów do aneksów UE zmienia się co jakiś czas.
2) Rozporządzenie Komisji (WE) nr 865/2006 zawiera szczegółowe przepisy, uzupełniając i rozwijając przepisy Rozporządzenia nr 338/97, ustanawia także jednakowe dla wszystkich państw członkowskich UE wzory dokumentów.
3) Rozporządzenie Komisji (WE) nr 997/2010 zawiera wykaz typów okazów i państw, z których nie można ich importować na obszar UE (czasowe zawieszenie wydawania zezwoleń importowych), rozporządzenie to zmienia się mniej więcej raz do roku. Sama sprzedaż na obszarze Unii gatunków wymienionych w tym rozporządzeniu odbywa się na zasadach określonych rozporządzeniami nr 338/97 i 865/2006.
CITES to tylko wwóz i wywóz z Unii
Musimy sprostować najczęściej popełniany błąd. Otóż postanowienia konwencji CITES dotyczą tylko i wyłącznie przywozu (importu) okazów z państwa pozaunijnego na obszar Unii Europejskiej oraz wywozu (eksportu i reeksportu) okazów z obszaru Unii. CITES traktuje wszystkie kraje członkowskie UE razem jak jedno państwo. Jeżeli firma handlująca zwierzętami lub osoba fizyczna sprowadza je do Polski z państwa pozaunijnego, powinna mieć następujące dokumenty:
1) w przypadku gatunku wpisanego do aneksu A lub B Rozporządzenia nr 338/97, oprócz zezwolenia eksportowego CITES lub świadectwa reeksportu CITES wydanego w państwie, z którego są sprowadzane zwierzęta (chyba że dany gatunek nie jest objęty CITES), należy uzyskać także unijne zezwolenie importowe wydawane w Departamencie Ochrony Przyrody Ministerstwa Środowiska;
2) w przypadku gatunku z aneksu C lub D również potrzebne jest zezwolenie eksportowe albo świadectwa reeksportu (jeżeli dany gatunek jest wpisany do Załączników CITES), ale zamiast unijnego zezwolenia importowego trzeba samodzielnie wypełnić na granicy unijny druk zgłoszenia importu.
3) W celu wywozu z Polski do państwa pozaunijnego okazów z gatunków ujętych w aneksach A, B lub C, należy uzyskać unijne zezwolenie eksportowe lub świadectwo reeksportu. Wywóz okazów z gatunków aneksu D takiego zezwolenia nie wymaga.
Sprzedaż na obszarze Unii Europejskiej
Sprzedaż zwierząt i innych okazów z gatunków ujętych w aneksach do Rozporządzenia nr 338/97 w Polsce i innych państwach członkowskich UE nie jest regulowane konwencją CITES. Są to inne przepisy, choć również zawarte w unijnych rozporządzeniach nr 338/97 i 865/2010. W myśl art. 8 ust. 1 Rozporządzenia nr 338/97: Zakazane jest kupno, oferowanie kupna, pozyskiwanie do celów handlowych, wystawianie na widok publiczny do celów handlowych, wykorzystywanie dla zysku, sprzedaż, przechowywanie w celu sprzedaży, oferowanie do sprzedaży lub transportu w celu sprzedaży okazów gatunków wymienionych w załączniku A. Chyba że zgodnie z przepisem art. 8 ust. 3 zostanie wydane unijne „świadectwo” zwalniające konkretny okaz z tych zakazów. W większości przypadków nazywane jest ono błędnie „żółtym EUROCITES-em”. Należy raz jeszcze podkreślić, że zapisy rozporządzeń UE nie są tożsame z ustaleniami Konwencji Waszyngtońskiej. Ten unijny dokument posiada wyraźne zastrzeżenie, że jest ważny tylko na obszarze Unii Europejskiej (wydany w jednym państwie członkowskim jest ważny także w pozostałych państwach UE). Nie posiada znaku konwencji CITES i nie powinien być nazywany „EUROCITES-em”. W Polsce świadectwa wydawane są w Departamencie Ochrony Przyrody Ministerstwa Środowiska. Razem ze sprzedawanym okazem trzeba zawsze przekazać nabywcy oryginał (formularz nr 1 koloru żółtego, wystawiony dla tego okazu świadectwa). O dopuszczeniu okazu do obrotu komercyjnego świadczy zaznaczenie w polu nr 19 kratki nr 2. Wedle nazewnictwa użytego w art. 64 ust. 4 pkt 11 lit. d Ustawy o ochronie przyrody, unijne świadectwo to: inny dokument stwierdzający legalność pochodzenia zwierzęcia, i jedynie taki dokument dla gatunków z aneksu A powinien być używany, poza dwoma opisanymi dalej wyjątkami. Przepis art. 62 Rozporządzenia nr 865/2006 dopuszcza sprzedaż bez unijnego świadectwa ptaków z gatunków wymienionych w załączniku-aneksie X tego rozporządzenia oraz mieszańców tych gatunków, jeżeli ptaki posiadają odpowiednie oznakowanie (obrączki) wskazujące, iż pochodzą z hodowli, a nie z odłowu. Przepis art. 48 ust. 2 Rozporządzenia nr 865/2006 zezwala na użycie kopii zezwolenia importowego (formularz nr 2, żółty) zamiast świadectwa, jeżeli jest na niej odpowiednia adnotacja organu wydającego zezwolenie. Zasady zarobkowego wykorzystania okazów gatunków z aneksu B określa przepis art. 8 ust. 5 Rozporządzenia nr 338/97: Zakazy określone w ust. 1 mają również zastosowanie do okazów gatunków wymienionych w załączniku B, z wyjątkiem przypadków, w których można udowodnić w sposób zadowalający właściwy organ danego Państwa Członkowskiego, że takie gatunki zostały pozyskane, a jeśli pochodzą spoza Wspólnoty, że zostały wprowadzone na ten obszar zgodnie z prawodawstwem obowiązującym w zakresie ochrony dzikiej fauny i flory. Ta prostsza, wydawałoby się, sprawa została w Polsce niepotrzebnie skomplikowana poprzez różne urzędnicze interpretacje. Często wzajemnie sprzeczne i niezgodne z prawem unijnym. Przepis art. 8 ust. 5 nie wskazuje konkretnych „dowodów”, nie wymaga też konkretnych „dokumentów”. Zgodnie z orzeczeniem interpretacyjnym Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie nr C-344/08, które zostało wydane na wniosek jednego z polskich sądów, ale jest obowiązujące dla wszystkich państw członkowskich UE, dowodzić spełnienia warunku zapisanego w art. 8 ust. 5 można za pomocą wszelkich środków dowodowych, na jakie zezwalają przepisy o postępowaniach przed sądami krajowymi. W Polsce zapadły już wyroki (uniewinniające), gdzie za dowody pochodzenia sprzedawanych zwierząt uznano, zgodnie z kodeksem postępowania karnego, wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadków. W świetle tych wyroków za inny dokument stwierdzający legalność pochodzenia zwierzęcia, o którym mowa w art. 64 Ustawy o ochronie przyrody, dla gatunków z aneksu B należałoby uznawać także pisemne oświadczenie składane przez hodowcę czy dostawcę zwierząt. Ten pogląd jest jednak trudny do przyjęcia dla wielu urzędników zajmujących się rejestracją zwierząt, żądają oni okazania kopii albo zezwolenia na import zwierzęcia do kraju, albo zezwolenia na schwytanie zwierzęcia w środowisku, albo dokumentu wydanego przez powiatowego lekarza weterynarii, potwierdzającego urodzenie zwierzęcia w hodowli. Wielu z nich nie potrafi także zrozumieć, że nie całkiem zgodne z prawem unijnym przepisy Ustawy o ochronie przyrody nie obowiązują poza granicami Polski. Zakup zwierząt z aneksu B w innym państwie unijnym nie odbywa się wedle przepisów polskiej ustawy i raczej nie można tam uzyskać dokumentu wydanego przez powiatowego lekarza weterynarii, tylko właśnie oświadczenie hodowcy o narodzinach zwierzęcia w jego hodowli albo oświadczenie importera o dokonaniu importu (prawo unijne nie nakłada obowiązku przekazania kserokopii zezwolenia na import zwierzęcia do kraju). Jednym z możliwych sposobów rozwiązania tego problemu jest opracowany społecznie przez polskich hodowców i sprzedawców wzór dokumentu pochodzenia dla okazu z aneksu B, udostępniony na http://www.terrarium.com.pl/forum/attach/209907869.pdf, jednak należy pamiętać, że wypełnienie tego właśnie dokumentu przez sprzedawcę w innym państwie UE wynika tylko z jego dobrej woli, nie jest on do tego zmuszony żadnymi przepisami. Przepisy unijnych rozporządzeń nr 338 i 865 w żaden sposób nie ograniczają na obszarze Unii handlu i innej działalności zarobkowej związanej z gatunkami aneksów C i D. Nie dotyczy tych gatunków także przepis o sprzedaży zwierząt razem z dokumentami ich pochodzenia (art. 64 ust. 9 Ustawy o ochronie przyrody), bowiem nie podlegają one rejestracji u starostów.
Znakowanie zwierząt
Przepisy unijne nie wymagają trwałego oznakowania sprzedawanych zwierząt. Oznakowanie takie jest niezbędne, aby sprzedawać wyhodowane w niewoli ptaki z gatunków wymienionych w aneksie X do Rozporządzenia nr 865/2010 bez unijnego świadectwa. Uzyskanie świadectwa również wymaga oznakowania zwierzęcia, zasadniczo – za pomocą mikroczipu lub w przypadku ptaków – bezszwowej obrączki nożnej, chyba że: fizyczne właściwości danych okazów w momencie wydania stosownego świadectwa nie pozwalają na bezpieczne zastosowanie jakiejkolwiek metody znakowania. Świadectwo wydane dla nieoznakowanego zwierzęcia może ograniczyć dopuszczalną liczbę transakcji, kolejna sprzedaż będzie wymagała uzyskania nowego świadectwa.
Przewożenie żywych zwierząt
Wymagania związane z przewozem żywych zwierząt (i roślin) na całym obszarze Unii Europejskiej (tak na terytorium Polski, jak i pomiędzy państwami UE) zawarte są w art. 9 Rozporządzenia nr 338/97. Przepisy ust. 1, 2 i 3 dotyczą żywych okazów roślin i zwierząt z aneksu A. Jeżeli w świadectwie wpisane jest miejsce przetrzymywania okazu, stosuje się to tylko wobec okazów odłowionych z natury, dzikich, a przewożenie ich w inne miejsce, z wyjątkiem pilnego leczenia weterynaryjnego, wymaga uzyskania nowego świadectwa. Przewożąc na obszarze Unii rośliny i zwierzęta z gatunków aneksu A, którym nie wpisano zatwierdzonego miejsca przetrzymywania, osoba odpowiedzialna za przewóz okazu musi być w stanie, gdy to stosowne, przedstawić dowód legalnego pochodzenia okazu. Rozporządzenie nie ustala, jaki to konkretnie ma być dowód, zatem nie musi to być akurat unijne świadectwo. Ustęp 4 odnosi się do gatunków z aneksu B: Gdy żywy okaz gatunku wymienionego w załączniku B jest przewożony w obrębie Wspólnoty, właściciel okazu może zezwolić na jego przewóz tylko po upewnieniu się, że przewidziany odbiorca jest odpowiednio poinformowany o pomieszczeniu, wyposażeniu i rozwiązaniach praktycznych, jakie są wymagane do zapewnienia właściwej opieki nad okazem. Ten niedokładnie przetłumaczony w polskiej wersji rozporządzenia przepis wymaga, aby przed wyzbyciem się zwierzęcia lub rośliny z gatunku ujętego w aneksie B upewnić się, że nabywca (odbiorca) wie, jak się tym okazem zajmować. W jaki sposób wywiązać się z tego obowiązku? Najprościej chyba drukując małą karteczkę z krótkim opisem potrzeb gatunku: gdzie trzymać i czym karmić, i dodając tę karteczkę do sprzedawanego zwierzęcia. Można także na przekazywanym dokumencie legalności pochodzenia zawrzeć formułkę: „Nabywca został poinformowany o sposobie chowu oraz potrzebach nabytego gatunku zwierzęcia”. Zapewne przez przeoczenie autorów rozporządzenia wymóg ten dotyczy tylko gatunków z aneksu B, a nie z aneksu A. Do wszystkich gatunków odnosi się przepis ust. 5: Gdy wszelkie żywe okazy są przewożone do Wspólnoty, ze Wspólnoty lub w jej obrębie lub gdy są przechowywane w czasie jakiegokolwiek okresu tranzytu lub przeładunku, są one przygotowane, przenoszone i otoczone opieką w taki sposób, aby zmniejszyć ryzyko uszkodzenia, utraty zdrowia lub okrutnego traktowania oraz, w przypadku zwierząt, zgodnie z prawodawstwem wspólnotowym dotyczącym ochrony zwierząt, w czasie transportu. Poza ogólnymi wymogami dotyczącymi przystosowania samochodu do przewożenia zwierząt w celach zarobkowych i ukończenia kursu konwojenta żywych zwierząt, unijne przepisy weterynaryjne wobec zwierząt z gatunków objętych konwencją CITES nakazują też przestrzeganie wytycznych wydanych w ramach tej konwencji. Ale szczegółowych wytycznych CITES odnośnie do przewożenia żywych zwierząt nigdy nie sformułowano. Wydane kiedyś niewiążące wskazówki (http://www.cites.org/eng/resources/transport/E-TranspGuide.pdf) zalecały używanie w przewozach lądowych takich samych pojemników transportowych, jakie wymagane są dla przewozów lotniczych w IATA – Live Animals’ Regulations.
Sprzedaż okazów na terenie Polski
Zasady obowiązujące na terenie państwa członkowskiego UE powinny być tożsame z tymi, które obowiązują na obszarze całej Unii. Niestety, polskie prawodawstwo znacznie komplikuje tę sprawę. Otóż zgodnie z przepisami Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r., art. 64 ust. 9 nakazuje podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą. Wymóg ten nie dotyczy zatem osób, które działalności gospodarczej nie prowadzą, a jedynie sprzedają sporadycznie swoje nadwyżki hodowlane w zakresie handlu żywymi zwierzętami gatunków chronionych na podstawie przepisów Rady (WE) nr 338/97 do posiadania i przekazania wraz ze sprzedawanym zwierzęciem oryginału lub kopii dokumentu, o którym mowa w ust. 4 pkt 11. Kopia ta powinna być przez podmiot sprzedający zwierzę zaopatrzona w numer nadawany według numeracji ciągłej, datę wystawienia, pieczęć i podpis osoby sprzedającej, informację o liczbie zwierząt, dla których została wystawiona, a jeżeli kopiowany dokument dotyczy więcej niż jednego gatunku, także o ich przynależności gatunkowej. Dokumenty takie wedle polskie ustawy, to: zezwolenie na import zwierzęcia do kraju (czyli polskie zezwolenie importowe CITES – kserokopia takiego dokumentu, nawet opatrzona opisem „za zgodność z oryginałem” w myśl przepisów prawa unijnego nie ma mocy prawnej, Rozporządzenia nr 338/97 i 865/2006 nie przewidują używania kserokopii zezwoleń i to z dodatkowymi opisami wykonywanymi przez inne osoby niż organ wydający zezwolenie. Bardziej zgodne z prawem UE byłoby przekazanie nabywcy żółtej kopii nr 2 zezwolenia importowego, ale to byłoby możliwe tylko wtedy, gdy kupuje on wszystkie okazy wymienione w tym zezwoleniu), albo zezwolenia na schwytanie zwierzęcia w środowisku (to wyłącznie wobec gatunków rodzimych, dziko w Polsce występujących. Z punktu widzenia przepisów unijnych, gdyby chodziło o dziki okaz odłowiony na obszarze Unii, byłoby to świadectwo z zakreślonym pierwszym kwadracikiem w rubryce nr 18, albo dokument wydany przez powiatowego lekarza weterynarii, potwierdzający urodzenie zwierzęcia w hodowli (tylko gdy chodzi o przychówek hodowcy z Polski, przychówki uzyskane u hodowców zza granicy takiego zaświadczenia nie posiadają, gdyż nie ma takiego obowiązku w innych krajach UE, i nie ma tam polskiego powiatowego lekarza weterynarii), albo inny dokument stwierdzający legalność pochodzenia zwierzęcia (bliżej nieokreślony w żadnych polskich przepisach, czyli mogłoby to być oświadczenie hodowcy z zagranicy, rachunek lub faktura z zagranicznego sklepu czy hurtowni zoologicznej, wszelki dokument potwierdzający pochodzenie okazu. Niestety, przy rejestracji zwierząt najczęściej bezpodstawnie podważa się moc prawną takich dowodów pochodzenia okazu).
Złamanie unijnych zasad (art. 8 Rozporządzenia nr 338/97) sprzedaży okazów gatunków ujętych w aneksach A i B zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, a także karą dodatkową przepadku tych okazów oraz nawiązki do wysokości 10 000 zł na rzecz eko-organizacji lub wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej – art. 128 ust. 2 lit. d oraz art. 129 Ustawy o ochronie przyrody. I dodatkowo jeszcze, w okresie 3 lat od dnia uprawomocnienia się wyroku, minister właściwy do spraw środowiska może, ale nie musi odmówić wydania zezwolenia importowego lub eksportowego albo świadectwa reeksportu – art. 61 ust. 7 Ustawy o ochronie przyrody. Naruszenie polskich zasad sprzedaży żywych zwierząt podlegających zgłoszeniu do rejestru – art. 64 ust. 9 Ustawy o ochronie przyrody, zagrożone jest karą aresztu lub grzywny – art. 131 pkt 1 Ustawy o ochronie przyrody i dodatkowo również karą przepadku zwierząt i nawiązki – art. 129 Ustawy o ochronie przyrody.
Rejestracja posiadanych zwierząt
Jest to wyłącznie wymóg prawa polskiego, nie wynika on ani z konwencji CITES, ani z przepisów unijnych. Zgodnie z art. 64 ust. 2 Ustawy o ochronie przyrody: obowiązek zgłoszenia do rejestru, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy (...) podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w zakresie handlu żywymi zwierzętami gatunków chronionych na podstawie przepisów, o których mowa w art. 61 ust. 1, czyli ani oficjalnie działające sklepy, ani hurtownie, ani nawet hodowcy sprzedający swoje zwierzęta w ramach zgłoszonej działalności gospodarczej nie mają obowiązku zgłaszania zwierząt do rejestru.
Warto wiedzieć, że zarówno postanowienia konwencji CITES, jak i rozporządzenia unijne wspierają rozwój hodowli zagrożonych gatunków. Przewidują ułatwienia w przyznawaniu dokumentów dla okazów hodowlanych. Wynika to ze słusznych obserwacji, iż zwiększenie podaży okazów hodowlanych zmniejsza popyt na okazy dzikie i ich odławianie z natury. Takie podejście jest widoczne dla każdego, kto choć raz dokonywał zakupów zwierząt w innym państwie unijnym, czy to w sklepie zoologicznym, czy na oficjalnie działającej giełdzie. Biurokratyczne problemy polskich hodowców i sprzedawców zwierząt są już od dawna przedmiotem niewybrednych żartów za granicą, a poziom rozwoju polskich hodowli i rynku zoologicznego wciąż nie może dogonić poziomu nawet tak małych państw, jak Czechy czy Słowacja.
Już niebawem nastąpią kolejne ograniczenia w handlu i obrocie pewnymi gatunkami i grupami gatunków w naszym kraju, gdyż czeka na wprowadzenie opracowywane od ponad 7 lat, Rozporządzenie o gatunkach lub grupach gatunków niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi. Czas pokaże, czym jeszcze zaskoczy nas ustawodawca i jakie utrudnienia nałoży na polskich hodowców i sprzedawców zwierząt.
Okiem importera
Magdalena Leczykiewicz,
specjalistka ds. marki firmy Happet
Świadectwo CITES, inaczej zwane świadectwem legalności pochodzenia, ma na celu kontrolę handlu zagrożonymi gatunkami. Oparte jest na waszyngtońskiej Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES) regulującej sposób oraz liczbę importowanych i eksportowanych sztuk z danego gatunku. My, jako importerzy ryb oraz innych organizmów z aquakultury, stojąc na samym dole drabiny sprzedażowej, zapewniamy świadectwo CITES zarówno sklepom, jak i za ich pośrednictwem końcowemu nabywcy. Na dokumencie tym widnieje liczba sztuk i spis sprowadzonych oraz sprzedawanych przez nas gatunków zwierząt, wymienionych w załącznikach Konwencji Waszyngtońskiej. Dokonując sprzedaży, wręczamy kopię oryginalnego świadectwa CITES wraz z pieczątką naszej firmy oraz spisem zakupionych u nas zwierząt. Również klient detaliczny powinien otrzymać kopię świadectwa (wypis zakupionych żywych organizmów opatrzony pieczęcią) od sprzedawcy w sklepie wraz z ewentualnymi wskazówkami dotyczącymi opieki nad zakupionymi gatunkami.
CITES w detalu
Krzysztof Maraś,
specjalista i hodowca zwierząt egzotycznych, administrator serwisu terrarystycznego terrarium.com.pl
Ważne! 16 kwietnia 2004 r weszło w życie rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi, jednakże przez kolejne lata nie powstawała lista gatunków które miały by tym rozporządzeniem być objęte. W tym roku doczekaliśmy się owej listy po wielu bataliach i zmianach do których niewątpliwie przyczynili się hodowcy wielu zwierząt egzotycznych w Polsce i to w formie „lepszej” z punktu widzenia hodowców niż było to wcześniej planowane. Niebezpieczne zwierzęta zostały podzielone na 2 kategorie. Pierwsza (53 pozycje) dotyczy zwierząt których nie można będzie przetrzymywać, a osoby które takowe zwierzęta już posiadają są zobowiązane oddać je ogrodom zoologicznym, cyrkom, instytutom badawczym. Na szczęście w owej kategorii nie ma zwierząt które można było spotykać w sklepach zoologicznych. Z kolei druga kategoria (58 pozycji) dotyczy zwierząt potencjalnie niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi. Tutaj możemy spotkać kilka gatunków które do tej pory były i nadal są sprzedawane w wielu sklepach zoologicznych. Do tych gatunków należą: anakonda zielona (Eunectes murinus), anakonda żółta (Eunectes notaeus), pyton ametystowy (Morelia amethistina), pyton siatkowany (Python reticulatus), pyton skalny (Python sebae), pyton tygrysi (Python molurus), kajman okularowy (Caiman crocodillus), żółw jaszczurowaty (Chelydra serpentina), żółw sępi (Macroclemmys temmincki). Najbardziej popularnym spośród opisanych jest niewątpliwie pyton tygrysi, jednakże rozporządzenie przewiduje możliwość przetrzymywania zwierząt z drugiej kategorii po spełnieniu kilku warunków. Przede wszystkim zwierzęta te będą musiały być oznakowane (za pomocą czipa), aby w razie ich ucieczki, wiadomo było do kogo należą. Dodatkowo trzeba będzie stworzyć dla danych zwierząt odpowiednie zbiorniki które będą miały się znajdować w pomieszczeniach z których nie będą mogły uciec (zabezpieczenia drzwi, okien, itp.). Każde terrarium będzie musiało być opisane (jaki gatunek, opis gatunku i postępowania z nim). Zgodę na hodowlę będzie można uzyskać od regionalnego dyrektora ochrony środowiska, po wcześniejszej wizycie inspektora weterynarii (zarówno wizyta jak i „zaczipowanie” zwierzęcia będzie wymagało uiszczenia przez nas odpowiedniej opłaty).Tak naprawdę jest to nadal bardzo „świeża” kwestia i nie wiadomo do końca jak cała sprawa z zezwoleniami będzie wyglądała. Trzeba natomiast już powoli się zaznajamiać z owym rozporządzeniem i myśleć nad tym jakie zwierzęta się sprowadza do sklepu. Z kolei z wypadku chęci sprzedaży w/w gatunków wypada mieć odpowiednią wiedzę na temat ich przetrzymywania i rejestracji, którą należy przekazać osobie która dane zwierzę kupi.
Dodatkowe informacje:
http://www.cites.info.pl
http://www.mos.gov.pl
http://www.salamandra.org.pl
Nieświadomy klient
Tomasz Skwarek,
właściciel sklepu zoologicznego Rzekotka w Katowicach
Wiedzę na temat zmian prawa w zakresie sprzedaży gatunków zwierząt dzikich i gatunków roślin zagrożonych wyginięciem czerpiemy z forów specjalistycznych i gazet branżowych. Niestety, wydziały ochrony środowiska działające w strukturach urzędów miasta nie informują właścicieli sklepów ani hodowców o nowelizacjach ustaw. Głównym problemem polskiego rynku terrarystycznego jest fakt, że klienci, poinformowani przez sprzedawców o obowiązku rejestracji zwierząt w urzędzie miasta, na ogół nie decydują się na zalegalizowanie posiadania zwierzęcia. To najczęściej pasjonaci, o których słyszymy w serwisach informacyjnych. Mam na myśli znany wszystkim przypadek znalezienia węża w toalecie. I tu mamy zadanie dla właścicieli sklepów zoologicznych, którzy powinni przedstawiać to pasjonujące hobby, nie pomijając jego formalnoprawnych zawiłości.
Twarde prawo, ale prawo
Konrad Gieleżyński,
kierownik sklepu zoologicznego Kameleon w Białymstoku
O nowych rozporządzeniach i wszelkich zmianach w ustawie dowiadujemy się od importerów i dystrybutorów. Bazujemy również na doświadczeniach hodowców oraz innych sklepów zoologiczno-terrarystycznych. O CITES wszyscy słyszeli, niestety, nie każdy potrafi stosować się do rozporządzeń Konwencji Waszyngtońskiej. A największym problemem jest nadal brak rejestracji zwierząt przez ich nowych posiadaczy. W następstwie czego słyszymy o legwanach, które uciekły. A ich właściciele nie zgłaszają zaginięć, gdyż boją się konsekwencji prawnych.
Niezbędna ewidencja
Marcin Toczko,
właściciel sklepu zoologiczno-terrarystycznego Shrek w Warszawie
Jako sklep zoologiczno-terrarystyczny bardzo skrupulatnie przestrzegamy CITES. Każdy klient, który decyduje się na kupno zwierzęcia „CITES-owego”, otrzymuje szereg niezbędnych do rejestracji dokumentów. Dodatkowo, celem ułatwienia pracy, przy każdorazowym zakupie nabywca podpisuje się w naszym zeszycie. Potwierdza tym samym odbiór odpowiednich dokumentów. Takie rozwiązanie pomaga nam uniknąć konfliktów z prawem. Prowadzimy więc kompleksową ewidencję wszystkich sprzedawanych zwierząt. CITES skutecznie ukróciło nielegalny przemyt zwierząt do Polski i krajów Unii Europejskiej, dlatego zobowiązania, jakie nakłada Konwencja Waszyngtońska, powinny być egzekwowane przez państwo.