Każda placówka zoologiczna, aby skutecznie konkurować na rynku powinna, poza spełnieniem wielu trudnych wymogów dotyczących jakości oferty czy obsługi klienta, znać strukturę sprzedaży artykułów zoologicznych. Oznacza to, że warto monitorować nowe kanały handlu w zoologii.
Analizy i opracowania różnych instytucji badawczych jednoznacznie wykazują, że zmniejsza się znaczenie gospodarcze przemysłu, budownictwa i rolnictwa na rzecz usług, w tym usług handlowych. Również sfera handlu zoologicznego to obszar dynamicznych przemian jakościowych i infrastrukturalnych, włączając w to nowoczesne formy sprzedaży i obsługi klienta (np. handel poprzez Internet). Dziś, chcąc być konkurencyjnym, trzeba wiedzieć, gdzie i co sprzedaje zoologia…
Handel w ogóle
Na zlecenie Ministerstwa Gospodarki i Pracy zespół pracowników Instytutu Rynku Wewnętrznego i Konsumpcji przygotował raport o stanie handlu wewnętrznego w Polsce w 2007 roku. Opracowanie oparto na danych Głównego Urzędu Statystycznego oraz na badaniach własnych IRWiK. Na koniec 2007 roku funkcjonowało na terenie kraju ponad 371 tys. sklepów. Oznacza to, że w stosunku do 2006 roku nastąpił spadek liczby sklepów ogółem o 6,1 proc. Zmniejszyła się liczba sklepów należących do podmiotów, w których pracuje 9 i mniej osób (o 8,2 proc.), natomiast zanotowano wzrost o 4,6 proc. liczby sklepów i przedsiębiorstw, w których pracuje 10 i więcej osób. Charakterystyczną cechą krajowego handlu detalicznego jest duży udział sklepów o powierzchni sprzedażowej do 99 m2, które stanowią w ogólnej liczbie sklepów 93,0 proc. W 2007 roku wzrosła o 8,3 proc. liczba sklepów mających 400 m2 i więcej powierzchni sprzedażowej, a sama powierzchnia sprzedażowa w tej grupie placówek wzrosła o 4,5 proc. Największy przyrost tych sklepów odnotowano w województwie małopolskim (o 14,2%), świętokrzyskim (o 13,8%), dolnośląskim (o 11,9 proc.), pomorskim (o 11,8 proc.). Z kolei aż o 24,0 proc., wzrosła liczba sklepów o powierzchni sprzedażowej ponad 2500 m2. Biznes zoologiczny nie opiera się ogólnopolskim tendencjom, co skutkuje zwiększaniem się liczebności sklepów powyżej 100 m2. Od trzech lat widoczne jest powolne nasycanie rynku małymi sklepami zoologicznymi, które nie chcą lub nie mają środków finansowych na reorganizację. Dynamicznie za to rośnie konkurencja ze strony sieci super- i hipermarketów oraz sieciowych sklepów zoologicznych, które zabierają małym placówkom klientów.
Definicja placówki detalicznej
Według definicji Głównego Urzędu Statystycznego sklepy tradycyjne, powszechne (spożywcze, stacje benzynowe, na których sprzedaje się zoologię) to sklepy prowadzące sprzedaż głównie towarów codziennego użytku, o powierzchni sprzedażowej od 120 m2 do 399 m2. Sklepy wyspecjalizowane (wyspecjalizowane placówki zoologiczne) to placówki prowadzące sprzedaż szerokiego asortymentu artykułów do kompleksowego zaspokojenia określonych potrzeb, np. produktów żywieniowych (karmy), zabawek, środków higieny zwierząt etc. Supermarkety (zoologiczne sklepy sieciowe oraz centra zoologiczne) to sklepy o powierzchni sprzedażowej od 300 m2 do 2499 m2, które prowadzą sprzedaż w systemie samoobsługowym oraz „zza lady” i oferują szeroki asortyment towarów (specjalistyczne artykuły, orientalne zwierzęta, duże opakowania karm). Większość analityków i ekspertów związanych z branżą zoologiczną uważa, że sprzedaż produktów przeznaczonych dla zwierząt odbywa się zasadniczo w tych trzech kanałach.
Rynek w liczbach
W 2007 roku w Polsce zarejestrowanych było 2645 sklepów zoologicznych. Najwięcej placówek znajduje się w województwach: dolnośląskim (16 proc.), śląskim (14 proc.) i wielkopolskim (10 proc.). Wyspecjalizowane sklepy zoologiczne generują około 38 proc. obrotów na rynku, nieznacznie ustępując kanałowi nowoczesnemu (super- i hipermarkety) z rynkowym udziałem około 41 proc., i wyprzedzając kanał tradycyjny (około 21 proc.). Zgodnie z danymi Głównego Urzędu statystycznego liczba sklepów tradycyjnych w Polsce to 128 234 tys. Ogromna przewaga ilościowa na rynku nie ma odzwierciedlenia w branży zoologicznej. Na kanał generujący największe obroty składają się supermarkety (3506), co jest znaczącym wzrostem w stosunku do roku 2006 (3003 placówki) oraz hipermarkety (396) i sklepy (w 2006 roku – 410). Mimo dużej ilości wielkopowierzchniowych placówek handlowych, wciąż daleko im do dominacji w zoologii. Nie przodują też w ogólnej sprzedaży detalicznej (24 proc.), a na przykład w Niemczech i Francji wskaźnik ten wynosi około 86-87 proc., dla Czech – 61 proc., a dla Słowacji – 39 proc. A co z nowymi kanałami zbytu w zoologii? Prężnie rozwija się sprzedaż przez Internet, istnieje około 115 wirtualnych sklepów i ich liczba stale rośnie. Handel asortymentem zoologicznym raczkuje na stacjach benzynowych – można tam kupić żywność dla zwierząt, piaski, żwirki. Liczba stacji (9807) zmniejszyła się w stosunku do roku 2006 (10 159) o 353 placówki
Potencjał rozwoju
Niewątpliwie specjalistyczne sklepy zoologiczne mają wciąż potencjał wzrostu – zwłaszcza za sprawą dynamicznie rozwijających się zoologicznych sieci handlowych. Ważne, aby właściciele małego biznesu dostrzegli potrzebę zmian. Jak nikt inny w branży zoologicznej mają wierną rzeszę klientów przywiązanych do handlu „zza lady”, gdzie przy okazji klient może porozmawiać o wszystkim. – Bazowanie tylko na więzi z klientem może uśpić chęć rozwoju i zmian – mówi Bartosz Krajan, właściciel sklepu z Warszawy. Dodaje, że szybkie działanie, rozwinięcie marketingu i prohandlowego myślenia skutecznie zniechęciło konkurencję na lokalnym podwórku. Z kolei sieci profesjonalnych sklepów handlowych są w fazie rozkwitu. Tu wiedza marketingowa, potrzeba profesjonalizmu i świadomość, że klient „na czterech łapach” jest najważniejszy, na stałe zakorzeniła się w myśleniu kadry kierowniczej oraz sprzedawców. Co zaś dają nam wielkopowierzchniowe placówki? Swobodę i komfort zakupu. Oferta towarów nie jest tu tak szeroka, lecz zakupy produktów codziennego użytku są nieodłącznym elementem naszego życia, więc i na zoologię znajdzie się miejsce. Pan Marcin Masłowski, klient stacji benzynowej w Toruniu, twierdzi, że jeżdżąc po kraju, obserwuje powolne, lecz systematyczne pojawianie się asortymentu zoologicznego na stacjach benzynowych. Potencjał ogromny – 9807 stacji. Pytanie, czy to jest miejsce dla zoologii? Takich wątpliwości na pewno nie wzbudzają kliniki weterynaryjne. Placówki te, mimo innego profilu niż sklep zoologiczny, mogą wpisać się w strukturę sprzedaży. Czy tak będzie, czas pokaże…