Strona główna | Kontakt | Mapa strony
Jaki prezent dostanie Twój pupil pod choinkę?
Karmę
Zabawki
Legowisko
Przekąski
Smycz/obrożę
Szampon/odżywkę
Szczotkę/grzebień
Suplementy diety
 
 
 
Głosów: 68

Dodatkowe usługi w sklepie zoologicznym

Prowadzenie sklepu zoologicznego w tradycyjny sposób dziś już nie wystarcza. Oferowanie bowiem tylko i wyłącznie artykułów dla zwierząt nie przyniesie sprzedawcy oczekiwanego sukcesu. Potencjalni klienci pragną być nie tylko zaskakiwani, ale i rozpieszczani. Pokuszenie się zatem o współpracę z szeroko rozumianymi specjalistami z branży zoologicznej, pozytywnie zadziwi nabywcę i przywiąże go do sklepu

Sprzedawcę jednego z katowickich sklepów odwiedziła pewnego dnia klientka poszukująca dmuchanego materaca dla swojego ulubieńca – żółwia wodno-lądowego. Produkt ten naturalnie nie wchodził w zakres oferowanego asortymentu. Właściciel jednak wykazał się dużą zaradnością. Obiecał, że artykuł możliwie szybko sprowadzi. Jak powiedział, tak też zrobił. W ciągu kilku dni konsumentka stała się szczęśliwą posiadaczką dmuchanego materaca dla żółwia, który pierwotnie przeznaczony był dla lalki Barbie. Wspomniany detalista nie tylko zarobił krocie na sprzedaży niezwykle oryginalnego produktu, ale i zyskał wiernego klienta. Jak widać otwartość na nowe wyzwania niesie ze sobą wiele profitów. Podobnie jak poszerzenie działalności o usługi niszowe lub niespotykane dotychczas w branży zoologicznej.

Nie wybór, lecz konieczność

Nawiązanie współpracy z lekarzami weterynarii, groomerami, zwierzęcymi psychologami, behawiorystami czy hodowcami wcale nie jest przejawem kreatywności tylko zwyczajnej w świecie konieczności. Dożyliśmy bowiem czasów, w których podążanie za zagranicznym trendami stało się obowiązkowe. – Rosnące wymagania klientów, zwiększająca się nieustannie wśród detalistów konkurencja wymuszają niejako na właścicielach sklepów zoologicznych nieustanną walkę o klientów – podkreśla Izabela Wójcicka, właścicielka sklepu zoologicznego Antylopa w Przemyślu. – Dlatego modernizuje się i unowocześnia placówki, poszerza ofertę nie tylko o kolejne produkty, ale i o nowe usługi, nawiązuje się współpracę ze znawcami określonych kategorii, podnosząc tym samym prestiż sklepu – kontynuuje. Jakie usługi najczęściej polecają właściciele sklepów zoologicznych? Z jakimi specjalistami najchętniej współpracują? – Z lekarzami weterynarii, groomerami, treserami i hodowcami – wylicza Izabela Wójcicka. – W ostatnim czasie coraz modniejsze jest oferowanie usług petsitterów, psich manikiurzystów, fotografów i behawiorystów – dodaje. W opinii Anny Zawadzkiej, właścicielki sklepu zoologicznego Coral w Bełchatowie, współpraca ze znanymi i szanowanymi w branży zoologicznej ikonami z pewnością pomoże wygenerować dodatkowe zyski. – Zadowoleni klienci bez wątpienia powrócą do ulubionej placówki. Co więcej, przyprowadzą ze sobą rodzinę i przyjaciół, czyli kolejnych, potencjalnych nabywców – argumentuje.

Specjaliści pierwszej potrzeby

Jeszcze kilka lat temu współpraca sklepów zoologicznych z lekarzami weterynarii nie była zjawiskiem popularnym. – Właściciele wielu placówek podchodzili do tego dość sceptycznie, dlatego niezwykle rzadko decydowali się na te dodatkowe usługi – wspomina Rafał Buczkowski, lekarz weterynarii. – Wraz z upływem czas liczba odważnych rosła. Zapewne w efekcie dostrzeżenia obopólnych korzyści – kontynuuje. Dziś trudno sobie wyobrazić sklep, który ze wspomnianych usług nie korzysta lub ich nie oferuje. Zwłaszcza że nastąpiła tak silna specjalizacja wielu placówek. Warto w tym miejscu przypomnieć, że wbrew pozorom zwierzęta chorują równie często jak ludzie. Niektóre z nich łatwo się przeziębiają. Inne mają trudności z adaptacją w nowym środowisku. Jeżeli ssak, gad lub gryzoń nie jest odporny na stres, przestaje przyjmować pożywienie, co w konsekwencji prowadzi do silnych zaburzeń układu pokarmowego. – Dlatego taka ważna jest regularna kontrola lekarza weterynarii – argumentuje Rafał Buczkowski. Sprzedawcy, którzy nawiążą kontakty z lekarzami weterynarii mogą być spokojni o zdrowie swoich zwierząt. Ponadto są w stanie zaoferować klientom dodatkowe usługi. – Każdy ze zwierzaków sprzedany w moim sklepie ma prawo w ciągu miesiąca do jednej, bezpłatnej wizyty u wskazanego lekarza – zapewnia Anna Zawadzka. – Choć zabrzmi to dziwnie, świeżo upieczeni właściciele zwierząt patrzą przychylnym okiem na miesięczny okres „gwarancji” pupila. Działanie takie sprzyja wzbudzaniu zaufania do sprzedawcy – pointuje.
Współpraca między detalistą a lekarzem weterynarii może mieć jeszcze inny charakter. – Choć stali bywalcy sklepu, cenią personel za wiedzę i doświadczenie, nic skuteczniej nie przyciąga nowych konsumentów jak porady udzielane przez fachowca – tłumaczy Izabela Wójcicka. – W co drugą sobotę zaprzyjaźniony z nami lekarz odpowiada na pytania miłośników zwierząt. Mówi o symptomach najpopularniejszych chorób. Przekazuje informacje na temat właściwej opieki nad pupilami – opowiada.
Dużym zainteresowaniem klientów sklepów zoologicznych cieszą się także porady udzielane przez hodowców. Właściciele zwierząt uważają ich bowiem za osoby godne zaufania, które kochają czworonogi i posiadają odpowiednią wiedzę na temat ich żywienia, hodowli i pielęgnacji. – Na każde ze spotkań prowadzonych przez współpracującego z nami hodowcę zawsze zgłasza się grupa kilkunastu chętnych – podkreśla Magdalena Krysiak, pracownik sklepu zoologicznego Psiak. – Konsumenci aktywnie uczestniczą w rozmowie, chętnie zadają pytania. Uważnie słuchają porad. Po spotkaniu korzystają ze specjalnie przygotowanych promocji. Myślę, że to świetny sposób na zacieśnienie kontaktów między personelem placówki a nabywcami – dodaje.

Pięknym trzeba być

Do niedawna kąpaniem i czesaniem psa zajmowali się sami właściciele zwierząt. W domowym zaciszu wkładali je do wanny, szorowali, po czym wyczesywali skołtunione włosy, niekiedy je podcinając. Wzrost liczby osób zajmujących się zawodową stylizacją i kosmetyką psów oraz kotów wpłynął pozytywnie na popularność usług groomerskich. – Kilka lat temu wśród naszych klientów można było zauważyć rosnące zapotrzebowanie na fachowo przeprowadzone zabiegi pielęgnacyjne. W pewnym momencie sygnały z rynku stały się tak widoczne, że nie można ich było lekceważyć – wspomina Ewa Dębska, właścicielska sklepu i salonu piękności dla zwierząt z Zielonej Góry. – Otwarcie salonu groomerskiego poniekąd wymusili na nas sami właściciele psów. Dziś nie wyobrażam sobie prowadzenie sklepu zoologicznego, który nie oferowałby dodatkowo tego typu usług – pointuje. Anna Hrabia, koordynator sieci Zoo Natura, przyznaje, że powstanie salonów Zoo Fryzura również było odpowiedzią na sygnały z rynku. – Aby w pełni sprostać wymaganiom właścicieli psów i kotów nasze salony zostały wyposażone w najwyższej jakości sprzęt oraz profesjonalne kosmetyki dla zwierząt. Nasi groomerzy to fachowcy, posiadający specjalistyczne przygotowanie w zakresie strzyżenia i pielęgnacji psów – podkreśla. Poszerzenie sklepu zoologicznego o salon groomerski jest nie lada wyzwaniem zarówno pod względem logistycznym, jak i finansowym. Właściciele takich placówek uważają jednak, że to przedsięwzięcie naprawdę się opłaca. Równie optymistyczne wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez portal Rynekpracy.pl. Jak się okazuje, rynek usług związanych z pielęgnacją zwierząt stale się rozwija. Wspiera go bowiem bogacące się polskie społeczeństwo, które chętnie inwestuje w usługi pielęgnacyjne poprawiające psi wizerunek.

Pod okiem lekarza, czyli hotel dla zwierząt w klinice

Rzadko kiedy sklep zoologiczny oferuje pomoc w tymczasowym nawet przechowywaniu zwierząt. Zorganizowanie bowiem hotelu dla pupili wiązałoby się nie tylko z całodobową opieką nad nimi, ale i z koniecznością wygospodarowania sporej powierzchni. Z tego też względu współpraca właścicieli sklepów z hotelami dla zwierząt zazwyczaj ogranicza się do polecania danego miejsca, rozdawania ulotek czy wizytówek.
W ostatnim czasie nieco bardziej rozbudowane relacje połączyły Hotel dla Zwierząt Egzotycznych z jedną z warszawskich placówek. Na stronie internetowej sklepu Szrek widnieje informacja na temat otwarcia nowego hotelu dla zwierząt zlokalizowanego w jednej z przychodni weterynaryjnych. Inicjatywa ta jest godna pochwały co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze, w hotelu każde ze zwierząt zostanie umieszczone w osobnej klatce. Po drugie, pupile znajdą się pod stałym nadzorem lekarsko-weterynaryjnym. Po trzecie, ich codzienną opieką zajmą się absolwenci Wydziału Nauki o Zwierzętach warszawskiej SGGW. W Polsce brakuje specjalistycznych hoteli dla zwierząt, które fachowo zajmą się wężem czy jaszczurką.
Cena pobytu w hotelu wcale nie jest wygórowana. Właściciel węża nie przekraczającej 3 kg za dobę zapłaci 20 zł. Jednodniowy pobyt jaszczurki o długości do 15 cm kosztuje 15 zł. Opieka nad chomikiem, świnką morską czy królikiem waha się od 10 do 20 zł. Ważnym atutem Hotelu dla Zwierząt Egzotycznych jest jego lokalizacja. Tuż obok, w przychodni znajduje się bowiem specjalistyczny sprzęt diagnostyczny (m.in. cyfrowy RTG, USG i laboratorium). Można zatem za jednym zamachem rutynowo przebadać zwierzę.

Treser, behawiorysta…

Rynek produktów pomagających w szkoleniu psów rozwija się niezwykle dynamicznie, dlatego sklepy zoologiczne nieustannie poszerzają ofertę kierowaną do profesjonalnych treserów. Na rynku nie brakuje też prostych w obsłudze przyrządów do szkoleń dedykowanych właścicielom psów. Nawiązanie współpracy z zawodowym treserem może więc podnieść poziom sprzedaży tych artykułów. – Fachowe porady na temat nauki chodzenia psa na smyczy, zmiany kierunku marszu zwierzęcia, siadania czy warowania przyciągają wielu konsumentów – zapewnia Dominika Wrzesińska, sprzedawca ze sklepu zoologicznego Drozd. – Uczestnicy spotkania pod wpływem porad częściej decydują się na zakupów artykułów szkoleniowych – pointuje.
Sklep zoologiczny wydaje się być jak najbardziej odpowiednim miejscem do udzielania porad zoopsychologa i zoobehawiorysty. W opinii Marty Cier, specjalisty ds. szkolenia i zachowania psów, zootechnika w lecznicy Luxvet, współpraca ze specjalistycznymi placówkami zoologicznymi jest pomysłem godnym rozważenia. Tym bardziej że tego typu usług raczej się nie praktykuje. – Niestety, większość sklepów nie posiada stosownego zaplecza. Gdyby jednak właściciele byli w stanie je wygospodarować, porady na temat psich zaburzeń prowadzone w obrębie takiej placówki byłyby innowacją. Interaktywny wykład oraz specjalistyczne konsultacje na pewno zyskałyby zwolenników – argumentuje.

Psia guwernantka

Choć w naszym kraju moda na petsitting dopiero raczkuje, na zachodzie (w Wielkiej Brytanii czy Kanadzie) profesjonalna opieka nad zwierzętami stanowi dziś odrębny rynek usług. Petsitterzy zyskali nawet miano poszukiwanych specjalistów. Umiejętności „psiej niani” cenione są na równi z doświadczeniem opiekunek do dzieci. Mimo braku formalnych wymagań, nie każdy może pretendować do funkcji petsittera. Fachowy opiekun powinien posiadać specjalistyczną wiedzę o zwierzętach. Dzięki temu jego rola nie ograniczy się tylko do wyprowadzenia psa na spacer, wysprzątania kociej kuwety czy nakarmienia zwierząt. Petsitter zajmie się także pupilem w czasie choroby, poda mu leki.
Petsitterzy zazwyczaj opiekują się pupilem w mieszkaniu jego właściciela. W wielu krajach na świecie powołano agencje zrzeszające opiekunów zwierząt. W Polsce tego typu stowarzyszenie jeszcze nie powstało, aczkolwiek petsitterów zrzeszają portale społecznościowe (Petsitter.pl czy Opiekunpupila.eu). Gromadzą one kilka tysięcy osób oferujących swoje usługi na terenie całego kraju. Koszt opieki nad zwierzętami jest różny. Wysokość dziennego wynagrodzenia uzależniona jest od miasta, zdobytego doświadczenia oraz liczby rekomendacji posiadanej przez opiekuna zwierząt. Podstawowa stawka wynosi około 25-35 zł. Może jednak sięgnąć nawet i 50 zł dziennie. Niektórzy petsitterzy pobierają również dodatkowe opłaty za kąpiel zwierzęcia czy dojazdy do zleceniodawcy. Wbrew pozorom zapotrzebowanie na petsitterów jest spore, szczególnie w okresach wakacyjnym i świątecznym. Może warto zatem zastanowić się nad pojęciem współpracy z profesjonalnym opiekunem zwierząt? Tym bardziej że żaden z polskich sklepów zoologicznych tego jeszcze nie zrobił. Niestandardowe usługi petsittera wzbogacą portfolio sklepu zoologicznego, pomogą poszerzyć grupę klientów, ponadto staną się źródłem nowych dochodów.

Być zapamiętanym

Popyt na dodatkowe usługi widoczny jest w każdej dziedzinie handlu. Bez względu na branżę, w jakiej na co dzień funkcjonuje detalista, nawiązanie współpracy ze znanymi fachowcami podnosi prestiż miejsca sprzedaży, wpływa pozytywnie na sposób jego postrzegania, nadaje mu również niepowtarzalny charakter. Sklep taki zapada w pamięć na dłużej. Bywa także zdecydowanie częściej polecany przez konsumentów. Warto w tym miejscu dodać, że zadowoleni klienci chętnie wyrażają swoje opinie podczas osobistej rozmowy. Umieszczają je także na forach internetowych. Informacje na temat usług dodatkowych rozniosą się więc błyskawicznie.
Sklepy zoologiczne, które do tej pory wzbraniały się przed wprowadzeniem usług dodatkowych, powinny szybko nadrobić zaległości, zwłaszcza że niektóre z pomysłów można bez większego przygotowania wprowadzić w życie. Zanim jednak właściciel sklepu zdecyduje się nawiązać współpracę z groomerem, zwierzęcym psychologiem czy petsitterem, powinien wcześniej porozmawiać ze swoimi klientami, aby wyczuć ich ewentualne potrzeby. W zależności od rodzaju usług dodatkowych, należy się do danego przedsięwzięcia odpowiednio przygotować. Wiadomo, że wygospodarowanie miejsca na salon groomerski to bardziej skomplikowane przedsięwzięcie niż przygotowanie kącika porad tematycznych dla zoopsychologa czy zoobehawiorysty. Jednak każda z tych inicjatyw wymaga zaangażowania.

Zakres usług dodatkowych nie ogranicza się tylko do tych wyżej opisanych. Wraz z rozwojem rynku sklepy zoologiczne systematycznie go poszerzają. W opinii detalistów dużym zainteresowaniem klientów cieszy się profesjonalna aranżacja akwariów i terrariów, szycie ubranek na miarę, uruchamianie sprzedaży internetowej czy nawet współpraca z profesjonalnym fotografem. Jak widać, ile placówek, tyle pomysłów. Poszerzenie dotychczasowego portfolio zależy bowiem tylko i wyłącznie od kreatywności właściciela sklepu.

Sklepy zoologiczne mogą nawiązać współpracę m.in. z:
– lekarzami weterynarii,
– Hodowcami,
– groommerami,
– zoopsychologami,
– zoobehawiorystami,
– treserami,
– petsitterami,
– właścicielami hoteli dla zwierząt,
– osobami aranżującymi zbiorniki wodne,
– producentami ubranek,
– fotografami.


Usługi dodatkowe mogą pomóc w:
– poszerzeniu grupy dotychczasowych klientów,
– uzyskaniu nowego źródła dochodu,
– uzyskaniu przewagi nad konkurencją,
– przywiązaniu konsumentów do sklepu,
– podniesieniu prestiżu sklepu.

 

 

 

 


 

autor: Paulina Wasiluk
Zaprenumeruj
bezpłatny newsletter!!!

Polecamy nasz bezpłatny newsletter, przegląd najważniejszych informacji z branży zoologicznej. Subskrypcja jest bezpłatna! Aby zamówić newsletter, wystarczy wpisać adres e-mail w polu poniżej.

Zamawiając newsletter użytkownik akceptuje Politykę prywatności portalu