Strona główna | Kontakt | Mapa strony
JAK MOŻNA PODSUMNOWAĆ OSTATNI ROK SPRZEDAŻY W KATEGORII KARM LIGHT
Zdecydowanie dobrze
Raczej dobrze
Gorszej od poprzedniego
 
 
 
Głosów: 54

Żywa karma dla drapieżników – cz. II

Czy nowelizacja Ustawy o ochronie przyrody jest dobra?



Czy karmienie zwierząt innymi żywymi zwierzętami jest legalne i czy głośny ostatnio w środowisku terrarystycznym temat planowanych zmian w Ustawie o ochronie przyrody może wyjść na dobre?


Przyjrzyjmy się tym razem dokładnie art. 33 Ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (DzU z 1997 r. nr 111, poz. 724 z późn. zm.):

Art. 33
1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie:
1) potrzebą gospodarczą;
2) względami humanitarnymi;
3) koniecznością sanitarną;
4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących;
5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9;
6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody.

Na tym tle należy zastanowić się, do jakiej grupy zwierząt należą gryzonie oraz króliki domowe, jako że wokół tych dwóch grup ssaków wybuchają największe kontrowersje dotyczące zasadności przeznaczania ich na karmę dla innych zwierząt. W jakich okolicznościach można je legalnie uśmiercić?

Na podstawie Ustawy o ochronie zwierząt oraz Ustawy z 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (DzU z 2007 r. nr 133, poz. 921) i Ustawy z 21 stycznia 2005 r. o doświadczeniach na zwierzętach (DzU z 2005 r. nr 33, poz. 289) zmuszeni jesteśmy stwierdzić, iż zależnie od przeznaczenia gryzoni czy królików, w grę wchodzą tylko trzy możliwości:

1. Gryzonie oraz króliki mogą być uśmiercane dla potrzeb nauki wtedy, i tylko wtedy, gdy podlegają reżimowi Ustawy o doświadczeniach na zwierzętach i mogą być uśmiercane w sposób w niej określony, a także w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 9 września 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt (DzU z 2004 r. nr 205, poz. 2102 z późn. zm.). Art. 16 Ustawy o doświadczeniach na zwierzętach zawiera zamknięty katalog jednostek uprawnionych do prowadzenia doświadczeń, są to m.in. szkoły wyższe, placówki naukowe Polskiej Akademii Nauk czy wytwórnie produktów leczniczych. Sklepy ani domowe hodowle zwierząt nie zostały umieszczone w tym katalogu, toteż nie jest możliwe legalne uśmiercanie gryzoni ani królików, powołując się na art. 33 ust. 1 pkt. 5 Ustawy o ochronie zwierząt;

2. Czy gryzonie i króliki mogą być uśmiercane dla potrzeby gospodarczej? Ustawa o ochronie zwierząt w art. 4 pkt. 18 przy definicji pojęcia „zwierząt gospodarskich” odsyła nas do zamkniętego katalogu zwierząt umieszczonego w art. 2 Ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich. W art. 2 ust. 1 pkt. 3 obok lisa i innych zwierząt futerkowych wymieniono królika oraz szynszylę – „w celu produkcji surowca dla przemysłu futrzarskiego, mięsnego i włókienniczego”. W katalogu nie wymieniono innych gryzoni. Nie jest więc w żaden sposób legalne uśmiercanie myszy, szczurów czy świnek morskich w oparciu o ust. 1 pkt. 1. Natomiast jeśli chodzi o króliki, zastosowanie ma § 11.1. ww. rozporządzenia przy założeniu, że prowadzony jest legalny chów na mięso lub futro, podlegający kontroli. Przy takim założeniu uśmiercenie gryzoni i królików w domu przez osobę dokonującą zakupu żywych zwierząt w sklepie zoologicznym (prowadzącym sprzedaż zwierząt domowych, a nie gospodarskich) jest przestępstwem z art. 35 ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt.

Art. 35
1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4, albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnym okrucieństwem,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1, sąd może orzec przepadek zwierzęcia, a w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2, sąd orzeka przepadek zwierzęcia, jeżeli sprawca jest jego właścicielem.

Rozporządzenie nie przewiduje możliwości uśmiercenia gryzoni czy królików za pośrednictwem innego zwierzęcia, a co nie jest dozwolone – jest zabronione.

3. Czy gryzonie i króliki mogą być uśmiercane ze względów humanitarnych? Zwierzęta przebywające w domu, które nie są w myśl przepisów ani zwierzętami gospodarskimi, ani laboratoryjnymi, należą wyłącznie do jednej grupy – mianowicie do grupy zwierząt domowych, a te, wedle cytowanego przez nas rozporządzenia, mogą być uśmiercane wyłącznie w jeden sposób:

§ 15. 1. Zwierzęta używane w procedurach doświadczalnych uśmierca się przez:
1) iniekcje śmiertelnej dawki środka stosowanego do narkozy lub eutanazji lub
2) zastosowanie środków używanych do narkozy wziewnej lub
3) wykrwawienie zwierzęcia w trakcie narkozy;
(...)
2. Zwierzęta domowe uśmierca się w sposób określony w ust. 1 pkt. 1.

Ochłońmy trochę po tej olbrzymiej dawce przepisów prawnych i przejdźmy teraz do kolejnego kontrowersyjnego zagadnienia.

W ostatnim czasie szeroko dyskutowana jest propozycja zmiany Ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (DzU z 2004 r. nr 92, poz. 880 z późn. zm.). Powstały dwa wzajemnie ścierające się stanowiska. Pierwsze z nich, reprezentowane przez osoby związane z terrarystyką, przedstawione jest m.in. na www.powiedznie.info. Z kontrargumentami można się zapoznać na stronie Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” www.salamandra.org.pl.

Rzecz dotyczy możliwości posiadania, sprowadzania z zagranicy i sprzedaży żywych okazów gatunków niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi.
Nowelizacja dotyczy zatem art. 73 Ustawy o ochronie przyrody. Środowisko terrarystów podnosi zarzut niekonstytucyjności przepisów, ingerencji w prawo własności oraz ograniczania go za pomocą konieczności uzyskiwania pozwoleń. Zagadnienie miałoby wyjaśnić skierowanie ustawy do zbadania zgodności proponowanych zmian z Konstytucją RP, leżące w gestii Prezydenta RP. TOP „Salamandra” natomiast wyjaśnia, iż:

Obecne przepisy dotyczące zwierząt niebezpiecznych są bardzo restrykcyjne i całkowicie nieelastyczne. Obowiązuje całkowity zakaz posiadania żywych okazów gatunków uznanych za stwarzające zagrożenie dla życia ludzi (poza ogrodami zoologicznymi, cyrkami i instytucjami naukowymi). Nie ma możliwości udzielenia żadnego zwolnienia z zakazu, niezależnie od stopnia zagrożenia, jakie stwarza dany gatunek zwierzęcia, ani od zapewnionych warunków przetrzymywania. Ustawa nie przewiduje też, co należy zrobić ze zwierzętami niebezpiecznymi, które już znajdują się w rękach ludzi. Powoduje to, że w praktyce przepisy te nie obowiązują. Nie można bowiem wydać sensownego rozporządzenia, wprowadzającego je w życie. W rzeczywistości rozporządzenie takie wbrew opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody (PROP), Salamandry i wielu środowisk zostało wydane, jednak początek jego obowiązywania jest systematycznie odkładany w czasie.

Zachęcam do przeczytania obu stanowisk, pragniemy dodać przede wszystkim, że nie jest prawdą, iż przepisy UE jednakowo traktują posiadaczy roślin i zwierząt. W przypadku roślin czasami wystarczają świadectwa fitosanitarne, a w przypadku zwierząt wymagane są już zezwolenia CITES. Żywe zwierzęta niektórych grup muszą być oznakowane, a rośliny nie.
Krytykowana nowelizacja zmniejsza listę gatunków. Do tej pory rejestracji podlegały wszystkie płazy, gady i ssaki z aneksów A, B, C i D rozporządzenia Rady WE 338/97. Nowelizacja polega na rezygnacji z rejestracji okazów z aneksów C i D, co postulowały zresztą środowiska terrarystyczne.

Wyłączenie roślin oraz bezkręgowców i ryb z obowiązku rejestracji nie następuje bezzasadnie. Te organizmy inaczej się rozmnażają, występują w innych liczebnościach, często nie można ich skutecznie i trwale znakować.
Należałoby zadać pytanie, czy wobec tego wszelkie istniejące ograniczenia, dotyczące posiadania lub obrotu zwierzętami chronionymi, są niekonstytucyjną dyskryminacją w sytuacji, gdy właściciel chomika, nie podlega ograniczeniom, a ten, kto posiada zwierzę chronione – podlega.
Idąc tropem absurdu, należałoby zaskarżyć przepisy dotyczące rejestracji samochodów, bo posiadacz żelazka, nie musi go ubezpieczać i rejestrować, a ktoś, kto ma samochód, temu obowiązkowi podlega. Pamiętajmy, że chodzi o zwierzęta gatunków niebezpiecznych.
Nowelizacja nie nakazuje bezpłatnego przekazania posiadanych okazów. Te osoby, które nie będą chciały lub nie będą mogły spełnić ustawowych warunków, mogą posiadane zwierzę sprzedać, oddać lub wymienić z dowolnym uprawnionym podmiotem – w tym także z zagranicznym. Przepadek będzie orzekany wyłącznie przez sądy.

Podsumowanie
Skutkiem niniejszej nowelizacji jest znacząca liberalizacja przepisów. Do tej pory obowiązywał teoretycznie całkowity zakaz posiadania zwierząt niebezpiecznych, a nowelizacja sprawi, że większość zwierząt niebezpiecznych można będzie posiadać, ale jedynie po spełnieniu pewnych warunków, przede wszystkim dotyczących odpowiednich zabezpieczeń.